Kadra

Pogba: to dziwne, że tak często trafiam w poprzeczkę

Getty Images

Paul Pogba przyznaje, że jego wyjątkowa skłonność do trafiania w słupek lub poprzeczkę jest dziwna. W spotkaniu z Saint-Etienne znowu obił konstrukcję bramki – tym razem po strzale głową trafił w poprzeczkę.

Wykańczając dośrodkowanie Daleya Blinda z rzutu wolnego, Pogba zaliczył 8. trafienie w konstrukcję bramki w tym sezonie. To więcej niż strzelił goli – do bramki rywali trafił 7-krotnie.

Na liczbę 8 pechowych strzałów składają się m.in. 2 rzuty wolne, główka w meczu ze Stoke i przewrotka w spotkaniu z Sunderlandem.

– Myślę, że przez ostatnie 8 miesięcy trafiłem w poprzeczkę więcej razy niż przez 4 lata w Juventusie – powiedział Pogba w rozmowie z MUTV.

– To trochę dziwne, ale nadal jestem szczęśliwy. Czuję, że następnym razem trafię do bramki, a poza tym osiągnęliśmy dobry wynik, więc się cieszę.

– Chciałem zdobyć bramkę, ale nie udało mi się, bo trafiłem w poprzeczkę. Nie wiem, co się dzieje, może coś faktycznie jest nie tak, ale ostatnio często w nią trafiam. Liczę na to, że następnym razem piłka wpadnie do siatki.

W meczu z Saint-Etienne Pogba zmierzył się ze swoim starszym bratem Florentinem. Z poziomu trybun ich mecz oglądała ich rodzina, w tym ich matka i brat Mathias, również zawodowy piłkarz.

Zapytany o to, jakie to było dla niego przeżycie, Paul odpowiedział:

– To było coś magicznego. Nie mogłem uwierzyć, że widzę Florentina. Zaczęliśmy się śmiać i powiedzieliśmy sobie, by po prostu cieszyć się chwilą. Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie, więc bardzo mnie to ucieszyło.

– Chcieliśmy wygrać i zdobyć kilka bramek. Udało nam się to, więc będzie nam łatwiej w spotkaniu rewanżowym. Dwumecz się jeszcze nie skończył, musimy dokończyć dzieła w Saint-Etienne.

– Pierwsza połowa nie była naszą najlepszą, ale w drugiej spisaliśmy się znacznie lepiej i strzeliliśmy 2 gole. Cieszy nas to.

Zobacz komentarze