Premier League

Lingard wyjaśnia celebrację bramki z Middlesbrough

Getty Images

Sposób, w jaki Jesse Lingard świętuje zdobycie bramki często bywa przedmiotem dyskusji i nie inaczej było tym razem, gdy pomocnik Man Utd pokonał Victora Valdesa i pomógł drużynie odnieść ważne zwycięstwo 3:1 z Middlesbrough. 24-latek wyjaśnił, dlaczego wykonał właśnie taką cieszynkę.

Reprezentant Anglii zaliczył udany mecz i decyzją 71% głosujących na Twitterze kibiców Man Utd został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Ukoronowaniem jego występu była bramka, którą zdobył imponującym strzałem w okienko po przebiegnięciu z piłką niemal połowy boiska.

Zapytany przez dziennikarza MUTV, o co chodziło w jego cieszynce, odpowiedział, że miał na myśli utwór „Portland” autorstwa kanadyjskiego rapera Drake’a, który zawiera partie grane na andyjskim flecie.

– Chodzi o nowy album Drake’a, który właśnie się ukazał – wyjaśnił. – O jedną z piosenek. Obiecałem kumplowi, że zrobię to, jeśli strzelę gola i dotrzymałem słowa!

– Myślę, że w sporcie chodzi o to, by robić to, co sprawia przyjemność – dodał. – Oczywiście cieszyłem się chwilą. Zdobycie bramki to ważny moment, więc trzeba przeżyć go we własny sposób.

Zapytany o to, czy zdaje sobie sprawę z tego, że niektórym ludziom nie podobają się jego celebracje, powiedział:

– Nie, właściwie nie. Niezbyt często śledzę media społecznościowe, nie sprawdzam, co piszą ludzie. Muszę po prostu stawać na wysokości zdania, najważniejsze jest sprawianie menedżerowi radości. On chce, byśmy byli szczęśliwi. Jestem zdania, że futbol uszczęśliwia i trzeba się nim cieszyć.

Lingard wstawił zdjęcie swojej cieszynki na swoje konto na Instagramie i wyjawił, że wpadł na ten pomysł podczas rozmowy z bratem Tylera Blacketta, byłego zawodnika Man Utd.

24-latek opuścił murawę na Riverside na 10 minut przed końcem spotkania, ale Jose Mourinho uspokoił tych, którzy obawiali się o zdrowie Anglika.

– Myślę, że Jesse może mieć problem z kostką, ale to nic poważnego.

Zobacz komentarze