Liga Europy

Romero zagra z Anderlechtem

Getty Images

Jose Mourinho potwierdził, że Sergio Romero będzie strzegł bramki Manchesteru United w rewanżowym spotkaniu 1/4 finału Ligi Europy z Anderlechtem.

Argentyńczyk wystąpił w 8 z 11 meczach Man Utd w tym turnieju, w tym w 7 ostatnich. Puścił w nich zaledwie 2 gole, a na Old Trafford jest jak dotąd niepokonany. Mourinho twierdzi jednak, że Romero nie jest jego automatycznym pierwszym wyborem na Ligę Europy, w związku z czym niekoniecznie weźmie udział w dalszych meczach, o ile United zdołają awansować do półfinału.

– Nie, Romero nie jest moim bramkarzem na Ligę Europy – zaprzeczył Portugalczyk. – Jest moim bramkarzem na jutro.

– Był moim bramkarzem również w innych meczach, ale nie jest moim bramkarzem na Ligę Europy. Nigdy nie byłem zwolennikiem takiego zupełnego podziału. Mogę tylko powiedzieć, że priorytetem dla Sergio jest gra w Lidze Europy, ale w niektórych spotkaniach wystąpił David.

– Priorytetem dla Davida jest gra w Premier League, ale nie lubię zupełnego podziału obowiązków. Nie mogę powiedzieć, że jeden bramkarz będzie występował w jednych rozgrywkach, a drugi w drugich. Sergio to bardzo stabilny zawodnik, jest bardzo doświadczony i gra bardzo dobrze. Występował w FA Cup, gdzie pokazał się z dobrej strony. To samo w Pucharze Ligi.

– Za każdym razem, gdy pojawia się na boisku, można na niego liczyć. Jest bardzo stabilny, a bardzo ważne jest, by bramkarze grali, bo któregoś dnia może się zdarzyć, że jeden bramkarz będzie miał problem, a drugi będzie musiał go zastąpić – nie może nie być wtedy w rytmie meczowym. Zawsze lubiłem rotować bramkarzami w różnych rozgrywkach, ale bez zupełnego podziału typu „ty grasz w tych rozgrywkach, a ty w tych”.

Po konferencji prasowej Mourinho Romero sam udzielił wywiadu w Aon Training Complex. Wypowiedział się o czwartkowym meczu i szansach Man Utd na awans do półfinału.

– Musimy skoncentrować się na naszych zadaniach, wcieleniu w życie pomysłów menedżera i realizacji taktyki. Damy z siebie wszystko, by awansować do następnej rundy – mówił.

Argentyńczyk został również zapytany o to, jak czuje się z rolą zmiennika de Gei.

– Myślę, że jeśli pojawia się szansa dołączenia to tak wielkiego klubu jak Manchester United, to nawet jeśli ma się tam trafić jako drugi bramkarz, to jest to wyzwanie, które warto podjąć – dodał.

– Jeśli ktoś chce, nie marnuje takiej okazji. Staram się ciężko pracować na każdym treningu, by pokazać menedżerowi, że będę gotowy do gry, jeśli zajdzie taka potrzeba. Jestem w dobrej formie i pewny tego, że mogę wyjść na boisko i nie zawieść zespołu.

– Jak już mówiłem, to było coś, czego chciałem spróbować. Pracuję każdego tygodnia i staram się zostać numerem jeden. Nie mam wątpliwości, że transfer tutaj był dla mnie wielką szansą i jednocześnie wielkim wyzwaniem.

Zobacz komentarze