Euro 2016: zwycięska Chorwacja, słaby mecz De Gei

Paweł Smyk
Zmień rozmiar tekstu:

Chorwaci dość niespodziewanie pokonali faworyzowaną Hiszpanię, co oznacza, że awansowali z grupy D z pierwszej pozycji. 90. minut w bramce rozegrał David De Gea, ale o tym spotkaniu będzie chciał jak najszybciej zapomnieć.

Dobre wejście w mecz zaliczyli Chorwaci, którzy grali otwartą piłkę, jednak z czasem do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić rywale. Uśpiony gigant przeprowadził wspaniałą akcję, w której kluczową rolę odegrało podanie Davida Silvy do Cesca Fabregasa. Zawodnik Chelsea podciął piłkę nad bramkarzem, a Alvaro Morata wpakował ją do siatki. W 14. minucie David De Gea popełnił fatalny błąd, za długo przytrzymując piłkę, jednak próba lobu Ivana Rakiticia pechowo najpierw trafiła w poprzeczką, spadając na słupek i wychodząc na boisko, gdzie defensor zażegnał niebezpieczeństwo. Hiszpanie wydawali się mieć mecz pod kontrolą i gdy każdy był już myślami w szatni, wtem z dośrodkowania Ivana Perisicia skorzystał sprytnym uderzeniem Kalinić.

W drugiej odsłonie znów błyszczał Perisić, który zaliczył kilka rajdów, jednak często nieskutecznych. Do przełamania w końcu doszło w 87. minucie, kiedy to pokonał De Geę. Golkiper Manchesteru United popełnił w tej sytuacji błąd, ponieważ nie pokrył bliższego słupka i źle zabrał się za tę interwencję. Hiszpanie mieli doskonałą okazję po tym jak David Silva padł w polu karnym, ale Subasić obronił uderzenie z jedenastu metrów Sergio Ramosa.

Chorwacja – Hiszpania 2:1 (1:1)
Bramki: Kalinić 45′, Perisić 87′ – Morata 7′

Chorwacja: Subasić – Srna, Corluka, Jedvaj, Vrsaljko, Perisić, Rog, Badelj, Pjaca, Rakitić, Kalinić.

Hiszpania: De Gea – Juanfran, Ramos, Pique, Alba, Busquets, Iniesta, Fabregas, Silva, Nolito, Morata.

Turcy błyskawicznie objęli prowadzenie. Emre Mor zagrywał z prawego skrzydła w pole karne, gdzie znakomicie wyskoczył na bliższy słupek Burak Yilmaz i wpakował piłkę do siatki. Paradoksalnie to ich jedyne celne uderzenie w pierwszej połowie. Lepiej w ofensywie spisywali się Czesi, ale skuteczności mogli jedynie pozazdrościć przeciwnikom. W drugiej części meczu Turcy pozbawili Czechów wszelkich marzeń o zajęciu trzeciego miejsca za sprawą trafienia Ozana Turfana.

Czechy – Turcja 0:2 (0:1)
Bramki: Yilmaz 10′, Turfan 65′

Czechy: Cech – Kaderabek, Sivok, Hubnik, Pudil, Plasil, Pavelka, Darida, Dockal, Krejci, Necid.

Turcja: Babacan – Koybasi, Balta, Topal, Gonul, Inan, Tufan, Turan, Sen, Mor, Yilmaz.

Tagi:

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze