Euro 2016: Anglia za burtą, piękny sen Islandii trwa

Paweł Smyk
Zmień rozmiar tekstu:

Sensacyjnie zakończyło się ostatnie spotkanie 1/8 finału. Faworyzowana Anglia z trzema piłkarzami Manchesteru United przegrała z Islandią 1:2.

W pierwszej odsłonie widzowie zgromadzeni na Allianz Riviera w Nicei byli świadkami znakomitego widowiska. Akcja za akcję z obu stron, dużo sytuacji bramkowych, licznych strzałów i co najważniejsze goli. Błyskawicznie rozpoczęli Anglicy, kiedy to już w 4. minucie skutecznie rzut karny egzekwował Wayne Rooney po tym jak golkiper podciął Raheema Sterlinga. Dwie minuty później znów był remis. Dalekie wznowienie z autu głową przed bramkę do Ragnara Sigurdssona zgrywa Kari Arnason, a defensor pakuje piłkę do siatki. Islandczycy mogą się pochwalić wybitną skutecznością, bowiem w 18. minucie drugi ich celny strzał znalazł drogę do bramki. Uderzenia Kolbeinna Sigthorssona nie zdołał powstrzymać Joe Hart, mimo iż miał futbolówkę na rękawicy.

W drugiej części meczu dłużej utrzymywali się przy piłce Anglicy, jednak kompletnie nic z tego nie wynikało. Reprezentacja “Trzech Lwów” sprawiała wrażenie bezradnych w ofensywie i przede wszystkim na ludzi nie mających pomysłu na zaskoczenie dobrze zorganizowanego rywala.

Od pierwszej minuty zaczęli to spotkanie Chris Smalling i Wayne Rooney, przy czym ten drugi zszedł z boiska w 86. minucie. Kapitana drużyny zastąpił Marcus Rashford.

Anglia – Islandia 1:2 (1:2)
Bramki: Rooney 4′ (k.) – Sigurdsson 6′, Sigthorsson 18′

Anglia: Hart, – Walker, Cahill, Smalling, Rose, Dier, Rooney, Alli, Sterling, Sturridge, Kane.

Islandia: Halldorsson – Saevarsson, Arnason, Sigurdsson, Skulason, Gudmundsson, Sigurdsson, Gunnarsson, Bjarnason, Sigthorsson, Bodvarsson.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze