Shearer nawołuje Rooneya do zakończenia kariery reprezentacyjnej

Jakub Mikuła
Zmień rozmiar tekstu:

W felietonie dla „The Sun” Alan Shearer pisze, że Wayne Rooney powinien zakończyć karierę reprezentacyjną, by móc dać z siebie jak najwięcej w ostatnich latach kariery klubowej. Najlepszy strzelec w historii Premier League sam zrezygnował z występów w narodowych barwach w wieku 29 lat.

Artykuł Alana Shearera – treść oryginalna

Ci, którzy zastanawiają się, dlaczego Wayne Rooney nadal ma miejsce w pierwszym składzie Manchesteru United, powinni zwrócić uwagę na to, w jaki sposób asystował przy zwycięskiej bramce w meczu z Hull. Znalazł się z piłką na skrzydle, świetnie minął Ahmeda Elmohamady’ego i wyłożył piłkę Marcusowi Rashfordowi jak na tacy. Nie sądzę, by ktokolwiek inny na boisku był w stanie to zrobić. Wayne Rooney nadal dysponuje magicznymi butami, nawet jeśli te buty nie niosą go już tak szybko jak kiedyś.

Skład Manchesteru United jest jednak szeroki i silny, więc Rooney musi dawać z siebie wszystko, by wciąż mieć w nim miejsce. Najwyższy czas, by zachował się samolubnie i po prostu pomyślał o sobie.

To niestety oznacza rezygnację z gry w reprezentacji Anglii.

Nie mówię tego dlatego, że uważam, że nie jest już wystarczająco dobry, by grać w kadrze narodowej, bo nadal jest. Ma jednak 30 lat, jest kapitanem swojego klubu i reprezentacji. Gra na najwyższym poziomie w obu tych drużynach jest dla niego coraz trudniejszym zadaniem.

Ja z reprezentacji zrezygnowałem w 2000 roku, gdy miałem 29 lat. Duży wpływ na moją decyzję miały 3 poważne kontuzje. Ludzie mówili, że myślałem wtedy tylko o sobie. Ja jednak znałem swoje ciało lepiej niż ktokolwiek inny. Po prostu wiedziałem, że nie jestem już w stanie grać wystarczająco dobrze zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. Gdybym sam nie zrezygnował, nastałby w końcu moment, gdy przestałbym otrzymywać powołania, bo zwyczajnie nie spełniałbym już fizycznych wymagań gry w kadrze narodowej. Zdecydowałem się więc odejść, by móc dawać z siebie wszystko w barwach Newcastle.

Grałem w piłkę do 36. roku życia. Nie byłbym w stanie wytrzymać tak długo, gdybym nie zrezygnował z gry w kadrze.

Ludzie często pytają, co to za problem, zagrać jeden dodatkowy mecz podczas przerwy na reprezentacje. Gdy jednak przekroczy się trzydziestkę, dodatkowe podróże i spotkania stają się coraz trudniejsze. Gdy nie grałem już dla Anglii, czułem się zdecydowanie świeższy, gdy grałem pierwszy ligowy mecz po przerwie.

Rooney nie będzie miał się czego wstydzić, jeśli podąży moim śladem. Bardzo poświęcał się dla reprezentacji, często grał mimo kontuzji, by tylko pomóc drużynie narodowej. Jest naszym najlepszym strzelcem w historii i nosi koszulkę reprezentacji z dumą. Wprawdzie nie szło mu dobrze na wielkich turniejach, a przynajmniej na Euro we Francji, ale nigdy nie można było mu zarzucić, że się nie stara.

Gra jednocześnie dla klubu i reprezentacji już od ponad dekady, od jakiegoś czasu jest też kapitanem obu drużyn. To spore mentalne obciążenie. Tacy zawodnicy czują dodatkową odpowiedzialność, zwłaszcza gdy wymagania są tak wysokie jak na Old Trafford.

Już czas, by zdał sobie sprawę z tego, że zwyczajnie nie jest już w stanie robić tych dwóch rzeczy naraz. By podjął taką decyzję dla własnego dobra. Może i Rooney jeszcze nie czuje, że nastała właściwa pora, ale poczuje przez najbliższe dwa lata. Anglia może pojechać na mistrzostwa świata do Rosji bez niego. Czy Rooney nadal będzie w stanie stanowić ważny punkt reprezentacji, jeśli będzie w niej grał aż do tego czasu? Musi też zdawać sobie sprawę z tego, że konkurencja w Manchesterze United nie śpi.

Czasy, gdy to od niego zaczynano ustalanie składu i nikt nie widział w tym nic dziwnego, już minęły. By zachować opaskę kapitańską i miejsce w składzie swojego klubu, musi grać na swoim możliwie najwyższym poziomie.

Jakiś czas temu Lothar Matthäus powiedział, że Rooney powinien odejść z reprezentacji po meczu z Islandią, ale to źle by wyglądało. Wayne miał czas do namysłu, a emocje już opadły. Teraz okoliczności są dużo lepsze.

Gra w reprezentacji już od dawna. Jest najlepszym strzelcem w historii naszej reprezentacji, a tylko Peter Shilton zaliczył w niej więcej występów. Zaadaptował się do wielu pozycji na boisku i odnalazł się w taktykach wielu menedżerów. Teraz powinien pomyśleć o sobie. Niezależnie od tego, jak bolesna może to być dla niego decyzja, powinien zrezygnować z gry w reprezentacji Anglii.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze