AFP

Mimo że wygrana z Sunderlandem pozwoliła utrzymać Manchester United w wyścigu o miejsce w czołowej czwórce Premier League, Jose Mourinho nie ukrywa, że triumf w Lidze Europy jest dla niego ważniejszy.

United odnieśli na północy Anglii przekonujące zwycięstwo. Po tym, jak wynik meczu otworzył Zlatan Ibrahimović, “Czerwonym Diabłom” grało się znacznie łatwiej, zwłaszcza gdy tuż przed przerwą Sebastian Larsson został wyrzucony z boiska za faul na Anderze Herrerze.

Przed czwartkowym meczem w Lidze Europy Mourinho oczekiwał dokładnie takiego scenariusza, ale nie ma już dylematu, jeśli chodzi o ustalenie priorytetów klubu. Mimo że Manchester United nadal może zapewnić sobie awans do Ligi Mistrzów poprzez zajęcie odpowiednio wysokiego miejsca w Premier League, Portugalczyk chciałby, by jego zespół dostał się do niej dzięki zwycięstwu w Lidze Europy.

– To dla nas jedyna szansa na zdobycie jeszcze jednego trofeum – powiedział. – To równie trudne zadanie, co ukończenie ligi na czwartym miejscu, ale także jedyny puchar, który możemy obecnie zdobyć, więc musimy o niego zawalczyć.

– Nie chcę, by nasz klub zadowolił się tylko walką o Top 4 i awans do Ligi Mistrzów. Chcę walczyć o trofea.

– Nie ukrywamy, że nadal walczymy o poprawę naszej sytuacji w Premier League, ale Liga Europy stała się dla nas kluczowymi rozgrywkami. Liga nie mogła nimi zostać, bo zremisowaliśmy zbyt wiele meczów.

Wygrana z Sunderlandem była zaledwie drugim ligowym zwycięstwem Man Utd od końca lutego. “Czerwone Diabły” tracą obecnie 4 punkty do czwartego w tabeli Manchesteru City, ale rozegrali jedno spotkanie mniej. Skupienie się przez nich na europejskich pucharach wydaje się zasadne.

Można przypuszczać, że w meczu z Anderlechtem Mourinho wystawi najsilniejszy możliwy skład. Na razie pochwalił zawodników, którzy zaliczyli udane spotkanie przeciwko czerwonej latarni Premier League.

– Gracze, którzy potrzebowali udanego występu, dobrze się spisali – dodał. – Matteo Darmian, Luke Shaw, Marcus Rashford. To było dla nich ważne.

– Luke Shaw zagrał dobrze. Rywale nie stworzyli nam wielu problemów, ale on był solidny i zdecydowany z piłką przy nodze. Dobrze czytał grę. Stwarzał zagrożenie swoimi ofensywnymi wejściami, ale dobrze czytał grę i wiedział, kiedy się cofnąć, gdy Mchitarjan schodził do środka. Zagrał naprawdę dobrze, to była dla niego udana godzina.

Dyskusja