Relacje

Miesiąc bez zwycięstwa w Premier League. Man Utd remisuje w Southampton

Getty Images

Niezależnie od wyników pozostałych spotkań Manchester United zajmie 6. miejsce w Premier League, więc na St. Mary’s Stadium w Southampton walczył jedynie o honor, pierwsze ligowe zwycięstwo od 23 kwietnia i pierwszy od 2014 roku sezon bez 3 ligowych porażek z rzędu. Udało mu się bezbramkowo zremisować, głównie dzięki wysokiej dyspozycji Sergio Romero i dramatycznej skuteczności w nielicznych okazjach bramkowych.

Spotkanie zaczęło się nie najlepiej dla gości, a zwłaszcza dla Erica Bailly’ego, który w sytuacji bez właściwie żadnej presji zagapił się i dotknął piłkę ręką, przez co sędzia Mike Dean podyktował rzut karny dla Southampton. Powtórki telewizyjne wykazały jednak, że zdarzenie miało miejsce poza szesnastką Man Utd, a arbiter popełnił błąd. Sprawiedliwości stało się zadość, gdy Sergio Romero w świetnym stylu obronił strzał Manolo Gabbiadiniego z jedenastu metrów.

Bailly usiłował szybko się zrehabilitować. Już kilka minut później przejął piłkę na połowie Southampton, balansem ciała minął dwóch rywali i znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, ale wykończenie akcji lepiej przemilczeć. Fraser Forster nie miał problemów z uchronieniem swojej drużyny przed stratą bramki.

Southampton przeważał, ale tuż przed upływem kwadransa gry Man Utd miał kolejną okazję po kontrataku. Wayne Rooney dobrze przyjął zagraną z własnej połowy piłkę, obrócił się i posłał prostopadłe podanie w kierunku pędzącego z oddali Anthony’ego Martiala, ale ponownie zawiodło wykończenie i Francuz skierował piłkę wyraźnie obok bramki. Ze strony “Świętych” odpowiedział James Ward-Prowse, ale jego uderzenie z rzutu wolnego nieznacznie minęło prawy słupek bramki Romero, który kontrolował sytuację.

Krótko po przerwie Argentyńczyk obronił rzut wolny Tadicia, podyktowany po tym, jak Phil Jones musiał faulować Serba na skraju pola karnego po niebezpiecznej stracie Martiala. Niedługo później Romero uratował Man Utd po raz kolejny, gdy dzięki dobremu ustawieniu sparował uderzenie pozostawionego bez opieki Oriola Romeu, któremu w polu karnym gości dograł Nathan Redmond. Kolejną chwilę później “Czerwone Diabły” uratowała już jednak tylko nieudolność Jacka Stephensa, który uderzając z woleja na granicy pola bramkowego bliższy był trafienia w arbitra liniowego niż w bramkę Man Utd. To jednak nie był koniec zagrożenia pod bramką gości, bo Romero musiał jeszcze powstrzymać strzał z dystansu Jamesa Ward-Prowse’a, a po rzucie rożnym piłkę poza boisko ofiarnie wybił Phil Jones, uniemożliwiając Mayi Yoshidzie dojście do główki z najbliższej odległości.

United na chwilę przeszli do ataku, ale Wayne Rooney prawdopodobnie nie będzie wspominał tego okresu zbyt dobrze. Najpierw posłał wyraźnie niecelne, techniczne uderzenie w kierunku bramki Forstera, a potem w dwójkowym kontrataku z Mchitarjanem okropnie zepsuł dogranie wzdłuż bramki, przez co Ormianin nie miał żadnych szans na dojście do piłki. Chwilę później Rooney dopadł do piłki zagranej przez szarżującego prawą stroną boiska Smallinga, ale ta odbiła się od nogi jednego z obrońców, co uniemożliwiło kapitanowi Man Utd oddanie strzału z dogodnej pozycji. Zdecydował się wyłożyć piłkę Juanowi Macie, ale ten celując w lewe górne okienko bramki Southampton przestrzelił. Nieco lepiej kilka minut później uderzył Anthony Martial, ale jego ładny, techniczny strzał trafił tylko w słupek.

Manchester United po raz kolejny nawet nie próbował narzucić rywalowi swoich warunków gry i można mieć poważne wątpliwości, czy to właściwa taktyka przed finałem Ligi Europy. Ważny sprawdzian zaliczył za to Sergio Romero, który w kolejnym już meczu raz po raz ratował swoim kolegom skórę. Remis dał Southampton, dla którego był to czwarty mecz z rzędu bez strzelenia gola u siebie, nieznaczne, jednopunktowe prowadzenie w tabeli nad West Bromem i Bournemouth. “Święci” mogą jednak żałować, że nie zdołali udokumentować przewagi na boisku bramkami, bo ich szanse na zajęcie 8. miejsca w lidze byłyby wtedy jeszcze większe.

Przed “Czerwonymi Diabłami” jeszcze ostatni mecz ligowy – w niedzielę, na 3 dni przed finałem Ligi Europy, zmierzą się na Old Trafford z Crystal Palace i staną przed szansą wyjścia na samodzielne prowadzenie pod względem rekordowej liczby remisów na własnym boisku w jednym sezonie Premier League.

Southampton – Manchester United 0:0

Niewykorzystany rzut karny: Gabbiadini 6′ (interwencja bramkarza)

Southampton: Forster – Cédric (Pied 69′), Yoshida, Stephens, Targett – Romeu, Davis, Ward-Prowse (Boufal 77′) – Tadić, Redmond, Gabbiadini (Rodriguez 62′).
Rezerwowi: Hassen, Caceres, Clasie, Austin.

Man Utd: Romero – Bailly, Jones, Smalling, Darmian – Tuanzebe (Carrick 64′), Fellaini (Herrera 75′) – Mata (Rashford 68′), Rooney, Mchitarjan – Martial.
Rezerwowi: Pereira, Mitchell, McTominay, Lingard.

Zobacz komentarze