Relacje

Udany początek Tour 2017. Wygrana z LA Galaxy

Getty Images

W pierwszym spotkaniu Tour 2017, rozgrywanym w nocy z soboty na niedzielę, Manchester United zwyciężył z Los Angeles Galaxy 5:2.

Rywale ze Stanów Zjednoczonych chyba za spokojnie chcieli wejść w to spotkanie, bowiem od samego początku wzięli się za rozgrywanie akcji już od linii defensywy z wykorzystaniem bramkarza. Szybko jednak wyszły ubytki w umiejętnościach i doświadczeniu, jako iż już w 2. minucie błąd przeciwnika wykorzystał Jesse Lingard, który odebrał piłkę w okolicach 20-25 metra od bramki Los Angeles i zagrał ją natychmiast do Marcusa Rashforda. Młody Anglik nie mógł się pomylić w tej sytuacji i wyprowadził “Czerwone Diabły” na prowadzenie.

Z każdą minutą rosła przewaga Manchesteru United, a rywalizacja błyskawicznie przerodziła się poziomem trudności w gierkę treningową. Dość powiedzieć, że rywale nie oddali ani jednego strzału w kierunku Davida De Gei w pierwszych 45 minutach, a goście strzelali kilkanaście razy.

Jeden z najbardziej wyróżniających się piłkarzy na boisku, Marcus Rashford po upływie 20 minut trafił kolejnego gola. Tym razem świetnym odbiorem na połowie przeciwników popisał się Ander Herrera. Futbolówka następnie trafiła do Juana Maty, który prostopadłym podaniem uruchomił kolegę z ataku. Anglik znalazł się na czystej pozycji i umieścił piłkę w siatce. Napastnik mógł bez większych problemów skompletować hat-tricka, ale tuż przed finalnym gwizdkiem w pierwszej odsłonie meczu fatalnie się pomylił w sytuacji sam na sam z golkiperem.

“Czerwone Diabły” zdołały jednak ustrzelić kolejną bramkę i nie potrzebny był tym razem Rashford. Wyrzucony w polu karnym pod linię końcową Jesse Lingard wydawał się być na straconej pozycji, jednak sprytnie zwiódł rywali, odwrócił się w kierunku kolegów wbiegających w “szesnastkę” i wypatrzył Marouane’a Fellainiego. Belg sytuacyjnie uderzył lewą nogą czym kompletnie zmylił Kempina.

Na drugą połowę Jose Mourinho wymienił całą jedenastkę. Na placu boju zameldowali się piłkarze rezerw, jak i nowe nabytki. Tych 45 minut nie będą wspominać jednak do końca życia. Słabo zaprezentował się Romelu Lukaku, któremu chyba ciążyła delikatna presja związana z transferem do Manchesteru United i pierwszym meczem, nawet jeśli to tylko spotkanie towarzyskie. Belg popełniał sporo prostych błędów i nie odnajdywał się na boisku tak dobrze, jak zazwyczaj. Victor Lindelof również mógł schodzić z boiska nieco zdegustowany. Były zawodnik Benfiki mógł wpisać się na listę strzelców, ale w dogodnej sytuacji wyrzucił piłkę nad bramkę. Z kolei przy akcji bramkowej Los Angeles źle się ustawił i dał się minąć Giovaniemu dos Santosowi.

Druga jedenastka “Czerwonych Diabłów” zaprezentowała się znacznie gorzej od wyjściowego składu, ale udało się również dwukrotnie wpakować futbolówkę do bramki za sprawą trafień Henricha Mchitarjana i Anthony’ego Martiala.

Los Angeles Galaxy – Manchester United 2:5 (0:3)
Bramki: Dos Santos 79′, 88′ – Rashford 2′, 22′, Fellaini 26′, Mchitarjan 68′, Martial 72′

Man Utd I poł.: De Gea –  Jones, Smalling, Blind – Valencia, Carrick, Herrera, Fellaini, Mata, Lingard – Rashford.

Man Utd II poł.: J. Pereira – Fosu-Mensah (Mitchell 85′), Tuanzebe, Lindelof, Bailly, Darmian, Pogba, A. Pereira, Mchitarjan, Martial, Lukaku.

LA Galaxy: Kempin – Smith, Steres, Arellano, Diallo – Jamieson IV, Garcia, Villarreal, Mendiola – Lassiter, McInerney.

Zobacz komentarze