YouTube

Jürgen Klopp nie zgodził się z José Mourinho, który po meczu z Sampdorią powiedział, że nie uważa Neymara za drogiego piłkarza i stwierdził, że problemem nie jest sam zawodnik, a konsekwencje tak ekspansywnej polityki. Niemiec uważa, że do takich transferów nie powinno dochodzić.

Neymar jest bliski transferu do PSG za absolutnie rekordowe 222 mln euro (199 mln funtów). Barcelona ogłosiła już, że Brazylijczyk powiadomił ją o chęci odejścia.

– Gdy zapłaciliśmy tyle za Paula Pogbę, powiedziałem, że nie był drogi – powiedział Mourinho, który swego czasu mówił też, że Francuz będzie niedługo wyglądał na kupionego po promocyjnej cenie. – Drodzy są ci, którzy docierają do pewnego poziomu, mimo że nie mają odpowiednich umiejętności.

– Nie uważam, że kosztujący 200 mln funtów Neymar jest drogi, choć będziemy mieli teraz więcej piłkarzy, którzy będą kosztować 60, 80 czy 100 mln funtów. To jest problem, bo Neymar jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Ma też bardzo dużą wartość marketingową, o czym PSG również z pewnością pomyślało. Sądzę więc, że to nie Neymar jest problemem, a konsekwencje takiej polityki.

Klopp z kolei skrytykował ten transfer i odwołał się do efektywności zasad Finansowego Fair Play UEFA, które głoszą, że klubowe wydatki na wynagrodzenia nie mogą przekraczać 70% jego rocznego przychodu.

– Są kluby, które stać na takie wydatki: Manchester City i PSG. Wszyscy o tym wiedzą – powiedział.

Właścicielem Man City jest pochodzący ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejk Mansour bin Zayed Al Nahyan, podczas gdy PSG jest pod władaniem Qatar Sports Investments, ramienia suwerennego katarskiego funduszu majątkowego.

– Myślałem, że fair play zostało stworzone po to, by takie sytuacje nie miały miejsca. To bardziej sugestia niż prawdziwa zasada. Nie rozumiem tego. Nie wiem, dlaczego do tego dochodzi – dodał.

UEFA nie złożyła jeszcze skargi na działania PSG, zaznaczając, że nie zablokuje żadnego transferu z góry.

Dyskusja