Liga Mistrzów

Mourinho: najważniejsze są trzy punkty

Getty Images

José Mourinho był zadowolony z wysokiej wygranej z Basel na start Ligi Mistrzów, ale przyznał, że bardziej od liczby bramek interesuje go to, że “Czerwonym Diabłom” udało się zdobyć trzy punkty.

Idealny start

– Na początku fazy grupowej zawsze dobrze jest wygrać. Myślę, że to był z naszej strony bardzo stabilny, pewny siebie występ. Byliśmy cierpliwi, podejmowaliśmy właściwe decyzje i graliśmy całkiem nieźle. Przy stanie 2:0 wszystko się jednak zmieniło i zaczęliśmy się mylić. Wpadliśmy w tarapaty, ale Basel na szczęście tego nie wykorzystało, a my strzeliliśmy trzeciego gola. Zawodnicy prawdopodobnie czuli, że przy stanie 2:0 mieli mecz pod kontrolą, ale taka jest piłka i trzeba szanować swojego przeciwnika.

– Nie wiem, czy bilans bramkowy odegra w tej grupie jakąś rolę, ale trzy punkty to najważniejsza sprawa. Ogólnie rzecz biorąc, był to z naszej strony solidny występ. Ważne, że wygraliśmy ten mecz.

Krajobraz po pierwszej kolejce

– Zdobyliśmy trzy punkty u siebie na start, a grupę zakończymy meczem na Old Trafford z CSKA. Myślę, że to dobra sytuacja. Mamy trzy punkty w kieszeni, a ostatni mecz w grupie gramy u siebie. Jeśli nie wywalczymy wtedy jeszcze awansu do następnej rundy, myślę, że lepiej będzie grać u siebie niż na wyjeździe. Oczywiście po drodze czekają nas jeszcze trzy mecze wyjazdowe, które również będą bardzo ważne – musimy zebrać w nich wystarczająco dużo punktów.

Rola Fellainiego w drużynie

– Znowu udowodnił swoją wartość i kibice to zrozumieją. Bardzo się z tego powodu cieszę, bo odkąd tylko trafiłem do tego klubu, on daje z siebie absolutnie wszystko. Nie mógłbym być bardziej zadowolony z jego postawy. Nie chciałem go dzisiaj wystawiać, bo wraca po kontuzji, ale gdy Pogba doznał urazu, nie miałem wyjścia. Myślę też, że sprawdził się w starciu z drużyną, która grała pięcioma obrońcami i ustawiała wielu zawodników we własnym polu karnym. Czułem, że jego siła przyda się w walce w powietrzu, więc cieszę się, że dobrze zagrał.

Lukaku i Rashford ponownie na liście strzelców

– To dobrze. Jeśli zapytacie mnie, czyje bramki oglądam najchętniej, odpowiem, że ofensywnych zawodników. Nie oceniam ich przez pryzmat bramek, ale robi to wielu ludzi, więc myślę, że strzelanie goli, zwłaszcza na początku sezonu, to dla nich fajna sprawa.

Young – skrzydłowy na prawej obronie

– Dobrze się spisał. To teraz całkiem modne, często gra się pięcioma obrońcami – choć ludzie wolą mówić, że trzema. Ashley dał nam to, co dałby nam Antonio, a myślę, że obaj są bardzo dobrzy. Antonio grał jednak w Brazylii i Ekwadorze, a potem przeciwko Stoke, więc pomyślałem, że dam szansę Ashleyowi. Okazało się, że świetnie wykonał swoje zadanie.

Zobacz komentarze