Terry O'Neill / Getty Images

David Beckham wyznał, że zawdzięcza wszystko sir Bobby’emu Charltonowi, który polecił go Manchesterowi United, gdy ten był nastolatkiem.

Były kapitan reprezentacji Anglii dorastał jako kibic Man Utd i w 1986 roku był klubową maskotką. Później uczęszczał do jednej z piłkarskich szkółek prowadzonych przez Charltona. Był na testach w Leyton Orient i Norwich City, uczęszczał też do akademii Tottenhamu, ale dzięki rekomendacji sir Bobby’ego w dzień swoich 14. urodzin związał się z United.

Teraz, na kilka dni przed 80. urodzinami Charltona, Beckham podziękował mu za to, że dzięki niemu mógł zagrać w klubie, który uwielbiał i z którym zdobył później 13 trofeów.

– Wszystko zawdzięczam sir Bobby’emu. Gdyby nie on, może nie miałbym szansy spełnić marzenia o grze dla klubu, któremu kibicowałem – wyznał 42-latek w filmie dokumentalnym przygotowanym przez BBC.

– Chodziłem do szkółki piłkarskiej Bobby’ego Charltona i wygrałem konkurs. Później sir Bobby skontaktował się z Man Utd i powiedział, że może powinni się mną zaopiekować. Tak właśnie zaczęła się moja kariera w United – dziękiniemu.

– Zawsze odnosił sukcesy, ale co ważniejsze, pomagał także innym ludziom. Właśnie dlatego jest tak wyjątkowy – cieszy się szacunkiem nie tylko na boisku, ale także poza nim.

Dyskusja