Premier League

Mourinho: tylko jeden zespół w lidze jest w lepszej sytuacji od nas

Getty Images

José Mourinho nie jest podłamany porażką z Chelsea. Uważa, że stratę do Manchesteru City można odrobić i podkreśla, że tylko jeden zespół w lidze jest w lepszej sytuacji niż United.

Portugalczyk został zapytany także o to, dlaczego nie wymienił uścisku dłoni z Antonio Conte. Włoch od razu po zakończeniu meczu ruszył na środek boiska, by wraz z piłkarzami świętować swoje trzecie zwycięstwo nad “The Special One”.

– Chcieliście, żebym gonił go po całym boisku? – zapytał Mourinho. – Byłem tam, gdzie trzeba. Podałem rękę kilku osobom, w tym chyba jego bratu, który jest jego asystentem. Czuję więc, że wypełniłem swój obowiązek. Nie mogę za nim biegać.

Menedżer Man Utd przyznaje, że jest zmartwiony wysokim prowadzeniem Manchesteru City w ligowej tabeli, ale zapewnił, że United mogą odrobić stratę do lokalnych rywali, gdy do gry wrócą Paul Pogba i Zlatan Ibrahimović.

– Jesteśmy zmartwieni, ale jesteśmy na drugim miejscu, więc 18 zespołów w lidze jest w gorszej sytuacji od nas. 8 punktów w Premier League to nie to samo, co 8 punktów w lidze portugalskiej, La Liga czy Bundeslidze. Wciąż jest o co grać. Nie jesteśmy na piątym, szóstym, siódmym czy ósmym miejscu, tylko na drugim. Mamy za sobą bardzo trudny okres, w którym musieliśmy zagrać z Tottenhamem, Liverpoolem i Chelsea bez kilku ważnych piłkarzy. Nie lubię rozmawiać o kontuzjach i nie chcę tym usprawiedliwiać porażki, ale to oczywiste, że mieliśmy ostatnio pewne ograniczenia.

– Mam nadzieję, że w najbardziej pracowitym okresie sezonu, czyli od końca listopada do początku stycznia, będziemy mieli już pełną kadrę z Pogbą, Rojo i Ibrą i wejdziemy na wysoką falę.

Mourinho pochwalił Marouane’a Fellainiego, który zagrał na Stamford Bridge, mimo że do niedawna był kontuzjowany. W grze Belga było widać dość długą przerwę od piłki, ale z czasem zaczął spisywać się coraz lepiej i miał nawet groźną sytuację do strzelenia bramki.

– Mam szansę nie tylko pochwalić, ale także podziękować Fellainiemu za niebywały wysiłek, jaki włożył w przygotowania do tego meczu. Trenował z nami dopiero od wczoraj, ale zrobił wszystko, by móc dzisiaj zagrać. To ważne dla mnie, by złożyć mu wyrazy uznania.

Álvaro Morata, który latem był o krok od przenosin do Man Utd, strzelił gola na wagę jego porażki. United, którzy nie potrafili wykorzystać szans Marcusa Rashforda, Romelu Lukaku i Marouane’a Fellainiego, strzelili tylko 1 gola w 7 ostatnich wyjazdowych spotkaniach z drużynami z czołówki. Mimo to Mourinho uważa, że remis byłby sprawiedliwym wynikiem.

– Zespół, który strzelił w tym meczu pierwszego gola, miał duże szansa na wygraną, bo obie drużyny bardzo dobrze spisywały się w defensywie. Prowadzenie to zawsze pewna przewaga. Chelsea udało się to osiągnąć przed nami i dzięki temu była w dużo bardziej komfortowej sytuacji.

– Myślę, że Chelsea zdobyła bramkę w jedynym okresie meczu, w którym miała przewagę i poza tym gra była wyrównana. Obie drużyny kontrolowały mecz i miały swoje szanse, ale Chelsea wyszła na prowadzenie i mogła bronić się większą liczbą piłkarzy. Mieliśmy swoje sytuacje, staraliśmy się odwrócić losy meczu. Mieliśmy szansę wyrównać, ale nam się to nie udało.

– Przy straconej bramce mogliśmy się lepiej zachować, zwłaszcza że rozmawialiśmy o tym zarówno przed meczem, jak i po pierwszej połowie. Wiedzieliśmy, że Chelsea lubi grać dośrodkowaniami z głębi pola i posyłać piłki za linię obrony, więc staraliśmy się na to przygotować. W takich meczach wygrywa zazwyczaj ten, kto strzela gola jako pierwszy. Straciliśmy bramkę w sytuacji, którą powinniśmy byli opanować.

– Nie wiem, ile sytuacji sobie stworzyliśmy, nie wiem, na ile dobre były to okazje. Byłem na ławce i ich nie liczyłem. Myślę, że mieliśmy swoje szanse. Matić trafił głową w twarz Courtoisa, Lukaku oddał strzał w pierwszej połowie. Przy uderzeniu Rashforda Courtoisnie miałby żadnych szans. Poza tym było dośrodkowanie do Fellainiego, który zgrał piłkę klatką piersiową i uderzył z woleja. Mieliśmy wiele okazji do strzelenia gola.

– Na początku drugiej połowy popełniliśmy błąd, za który zapłaciliśmy podwójnie – nie dość, że bramka dla Chelsea zmieniła losy meczu, to jeszcze padła po typowej sytuacji, które analizowaliśmy i pod kątem których się przygotowaliśmy. Powinniśmy byli zażegnać niebezpieczeństwo, ale nasza reakcja na stratę gola była niesamowita. Nasi zawodnicy mieli odpowiednie nastawienie, byli odważni, dali z siebie absolutnie wszystko. Z pewnością zasłużyliśmy na gola za naszą postawę w końcówce meczu. Myślę, że zostaliśmy ukarani za jeden błąd i że był to mecz dwóch silnych zespołów.

– Po stracie bramki mieliśmy problem z pewnością siebie. Podłamaliśmy się tym i przez kilka minut byliśmy w tarapatach. Później jednak zareagowaliśmy na to w dobry sposób, kontrolowaliśmy sytuację. Chelsea miała przestrzeń do kontrataku, ale my mieliśmy inicjatywę, odwagę, dynamikę i szanse na wyrównania. Remis byłby sprawiedliwym wynikiem.

– Zasłużyliśmy na bramkę tym, w jaki sposób rozegraliśmy końcówkę meczu, ale nie chodzi o to, co myślę, ani o to, co jest sprawiedliwe, a co nie. Jeden gol, trzy punkty. Gratulacje.

Zobacz komentarze