FA Cup

Mourinho: mamy za sobą dobry mecz

Getty Images

José Mourinho przyznał, że choć w miarę jak Manchester United marnował kolejne okazje bramkowe w meczu z Derby, zaczął się obawiać konieczności rozegrania drugiego spotkania, był pewien umiejętności swojego zespołu i wierzył w awans do IV rundy Pucharu Anglii już po pierwszej konfrontacji.

Mamy za sobą dobry mecz

– Byłem pewien naszych możliwości, bo ani na moment nie przestaliśmy grać ani się starać, choć z drugiej strony już ostatnio w meczu z Southampton było tak, że prowadziliśmy grę, ale bramka nie nadeszła. Myślę jednak, że graliśmy dobrze i mamy za sobą dobry mecz. Derby postawiło nam trudne warunki, bo bardzo dobrze się broniło, ale sądzę, że zasłużyliśmy na wygraną i szczerze mówiąc, nie sądzę, że potrzebujemy powtórzonego meczu. Nie wydaje mi się też, by zespół walczący o awans do Premier League go potrzebował, ale takie są zasady rozgrywek i było blisko, by do tego powtórzonego meczu doszło.

Pozytywne odczucia

– Mam pozytywne odczucia, bo zawodnicy pokazali się z dobrej strony, byli dobrze nastawieni, kreowali szanse, oddawali strzał, utrzymywali płynność w grze i ani na chwilę nie stracili panowania nad sobą. Grali swoją piłkę i myślę, że w zupełności zasłużyli na wygraną. Trzeba jednak przyznać, że piłka nie chciała wpaść do bramki. Bramkarz rywali znowu zaliczył świetne zawody, więc było nam trudno, ale wszystko dobrze się skończyło.

Lingard robi wrażenie

– To był świetny strzał. Dopiero kilka dni temu nasi kibice wybrali Jessego najlepszym piłkarzem miesiąca. Strzelił też piękną bramkę na Goodison Park, a teraz dołożył do tego kolejne ważne trafienie. Wszyscy cieszymy się z jego formy, a zespół zasłużył na tego gola. Lingard wyraźnie się rozwija, gra swobodnie na pozycjach, na których występuje i dobrze działa na niego nasz progresywny styl gry. Gra teraz w nieco inny sposób i czuje się przez to jak ryba w wodzie, ostatnio wszystko mu wychodzi. Jest swego rodzaju przeciwieństwem Marcusa Rashforda, bo na treningach to on strzela fenomenalne bramki, ale w meczach marnuje świetne okazje, trafia w słupki i nie potrafi pokonać bramkarza. Piłkarze najwyraźniej mają swoje momenty.

– Nie martwi mnie jednak forma Marcusa, bo wiem, że jego czas nadejdzie. Jesse też może wpaść niebawem w dołek formy, ale nie spodziewam się, że zatraci wtedy stabilność, którą teraz przejawia. Jest dojrzały, coraz lepiej rozumie grę i staje się prawdziwym piłkarzem.

Pochwała dla powracającego Lukaku

– Romelu stanowi kolejny przykład tego, jaki powinien być piłkarz Manchesteru United. Świetny profesjonalista z niezwykłym pragnieniem gry. Musieliśmy go powstrzymywać przed występem w meczu z Evertonem, a trzy dni później jest tutaj i pracuje w ten sposób. Wykazuje niezwykłe poświęcenie i naprawdę się z tego powodu cieszę.

Przeprosiny dla Mchitarjana

– Ściągnięcie Mchitarjana było niesprawiedliwe i powiedziałem mu o tym w przerwie. Nie podobało mi się to, co zrobiłem. Nie zasłużył na zmianę, grał dobrze. Zaliczył kilka nieudanych podań, ale nie grał źle i zapewniał drużynie dynamikę. Czułem jednak, że Rashford nie da rady trafić do siatki i dlatego nie chciałem tracić czasu i wystawiłem Lukaku, a w tym celu musiałem kogoś poświęcić. Padło na “Mikiego”, ale to coś, czego nie mam w zwyczaju robić. Przeprosiłem go w obecności całego zespołu, bo nie zasłużył na zejście z boiska.

Kolejny mecz u siebie?

– Zawsze liczymy na to, że wylosujemy spotkanie na własnym boisku, bo wtedy unikamy podróży. Oczywiście w innym razie zawsze jedzie z nami wielu kibiców, ale zawsze lepiej jest grać u siebie. Nie mamy nad tym jednak żadnej kontroli i jeśli będziemy musieli zagrać na wyjeździe, to trudno.

Czekamy na Dubaj

– Chcecie usłyszeć prawdę? Gdybyśmy zremisowali i musieli grać powtórkę, nie polecielibyśmy do Dubaju, a każdy z nas chciał się tam udać. Widzieliście, jak piłkarze świętowali drugą bramkę? Każdy z nich chciał zaliczyć tydzień dobreg treningu w świetnych warunkach, ale to wciąż zależy od wyniku meczu ze Stoke [Stoke przegrało], bo jeśli zremisuje, nie polecimy do Dubaju. Wylatujemy w poniedziałek, ale nie jeśli Stoke zremisuje.

Zobacz komentarze