Stoke City, najbliższy rywal Manchesteru United, zmierzy się z “Czerwonymi Diabłami” już pod wodzą nowego menedżera. Mark Hughes, który prowadził klub od 2013 roku, pożegnał się ze stanowiskiem.

Były zawodnik Man Utd stracił w pracę w zaledwie kilka godzin po porażce Stoke z czwartoligowym Coventry w FA Cup, ale przyczyniło się do tego przede wszystkim 5 porażek w 7 ostatnich meczach Premier League i zaprowadzenie klubu do strefy spadkowej. Hughes pracował w Stoke od 4 i pół roku.

Na razie nie wiadomo jeszcze, kto zostanie nowym menedżerem “The Potters”. Utrzymują, że zatrudnią kogoś w miejsce Hughesa tak szybko, jak to tylko możliwe, ale wydaje się mało prawdopodobne, by stało się to na tyle szybko, by nowy trener poprowadził zespół już w meczu z United, który odbędzie się 15 stycznia. Tymczasowym opiekunem Stoke jest Eddie Niedzwiecki, dotychczasowy asystent, który nie stracił pracy razem ze swoim współpracownikiem.

Hughes był czwartym najdłużej pracującym w Premier League menedżerem. Doprowadził Stoke do trzech finiszów na 9. miejscu, ale w zeszłym sezonie znacząco obniżył loty i zajął 13. lokatę.

Stoke straciło 5 lub więcej goli w aż 3 ligowych meczach w tym sezonie, a łącznie straciło 47 goli – najwięcej w lidze. Drugie pod tym względem West Ham i Watford wpuściły 7 bramek mniej. Porażka 1:5 z Tottenhamem na Wembley 9 grudnia doprowadziła kibiców Stoke do takiej wściekłości, że doszło do ich konfrontacji z piłkarzami na miejscowym przystanku kolejowym.

Dyskusja