Charles McQuillan / MUFC / Man Utd via Getty Images

Po wygranej z Manchesterem United kapitan Newcastle, Jamaal Lascelles, pozwolił sobie na nietypową uwagę. Nie tylko stwierdził, że wielu piłkarzy “Czerwonych Diabłów” jakby nie pojawiło się na boisku, ale także orzekł, że ich środkowi obrońcy nie wiedzą, co zrobić z piłką.

Porażka ze “Srokami” ściągnęła ogień krytyki zwłaszcza na Chrisa Smallinga, który rozegrał jeden ze swoich najsłabszych meczów w tym sezonie. Nie zawinił bezpośrednio przy straconej bramce, ale przez cały mecz nie zaliczył ani jednego udanego odbioru, a gol dla Newcastle padł po tym, jak w nierozsądny sposób symulował na własnej połowie blisko linii środkowej boiska.

– Manchester United ma kilku świetnych piłkarzy, ale nie sądzę, że w ogóle stawił się na ten mecz – powiedział Lascelles. – Graliśmy już z Arsenalem i Man City, więc wiemy, że w meczach z takimi zespołami chwila dekoncentracji często kończy się utratą bramki. W meczu z United było jednak inaczej – wielu ich zawodników zaginęło w akcji.

Kapitan Newcastle uważa, że było to zasługą sposobu, w jaki “Sroki” podeszły do tego meczu i tempa gry, jakie narzuciły od samego początku.

– Stało się to prawdopodobnie dzięki temu, jak graliśmy my – zmusiliśmy ich do gry w tej sposób. W pierwszej połowie popełnili mnóstwo błędów przy konstruowaniu akcji, ale spowodowaliśmy to my swoim pressingiem. Graliśmy agresywnie, a im to nie odpowiadało. Ich środkowi obrońcy byli przy piłce i nie wiedzieli, co z nią zrobić.

– Zorganizowaliśmy się naprawdę dobrze i postawiliśmy im trudne warunki. Nasz menedżer przewidział wszystko.

Dyskusja