ManUtd.pl ocenia: udany rewanż Mourinho

Mateusz Pawlak
Zmień rozmiar tekstu:

Historia lubi się powtarzać. W sezonie 2016/17 ekipa Jose Mourinho przegrała na Stamford Bridge (0-4), aby u siebie pokonać The Blues (2-0). Przebieg rywalizacji w obecnie trwającym sezonie wyglądał w ten sam sposób – po porażce na boisku Chelsea (0-1), Czerwone Diabły odnoszą bardzo ważne zwycięstwo na Old Trafford (2-1). Zapraszamy do zapoznania się z ocenami piłkarzy Manchesteru United, których dokonał jeden z redaktorów ManUtd.pl.

David de Gea – nie udało mu się zaliczyć kolejnego czystego konta. Hiszpan z pewnością tego żałuje, gdyż zdaje sobie sprawę z tego, że strzał Williana był do obrony. W drugiej połowie meczu de Gea miał niesamowicie utrudnione zadanie, gdyż oślepiało go słońce. Przez to zaliczył dwie niepewne interwencje, ale nie dał się pokonać rywalom. Ocena: 6,5

Ashley Young – poziomem gry dostosowywał się do zespołu. Gdy koledzy grali słabiej, on także miał gorsze momenty, jednak gdy drużyna zaczynała grać lepiej, Anglik również łapał wiatr w żagle. Generalnie poprawny występ z kilkoma dobrymi wejściami ofensywnymi. W defensywie skutecznie blokował ataki Chelsea, a Moses nie miał zbyt wielu możliwości rozpędzenia się z piłką i jej celnego dogrania w pole karne. Ocena: 6

Chris Smalling – rządził i rozdawał karty w defensywie. Wziął na siebie odpowiedzialność dyrygowania linią obrony i w końcu mu się to udało. Zanotował wiele odbiorów i przeciął mnóstwo podań. Do tego zdarzyło mu się wyprowadzić piłkę. Naprawdę aktywny i skuteczny w obronie. Ocena: 7

Victor Lindelof – w cieniu Smallinga, jednak mimo to poprawny występ. Odnotował kilka udanych wybić i skutecznie odcinał ofensywnych zawodników The Blues od podań. Przestał popełniać błędy, tak więc ostatnie występy Szweda dają nadzieję, że może być z niego dobry stoper. Ocena: 6

Antonio Valencia – jak co mecz wzór pracowitości, ale czasami gdy im bardziej się stara, tym bardziej mu nie wychodzi. Hazard nie mógł poszaleć, gdyż był skutecznie pilnowany przez Ekwadorczyka. Valencia nie dopuszczał do groźnych dośrodkowań, jednak zostawiał dużo miejsca schodzącemu do środka Marcosowi Alonso, co kończyło się uderzeniami na bramkę United. Kompletnie zawalił przy bramce dla Chelsea, ponieważ nie utrzymał linii obrony względem kolegów z drużyny, przez co Willian nie był na pozycji spalonej podczas podania Hazarda. Za to duży minus do oceny. Ocena: 5,5

Nemanja Matić – kolejny świetny występ. Grał twardo i nie bał się pojedynków w środku pola. Skutecznie odbierał piłkę, przerywał akcje, podwajał krycie gdy Chelsea była przy piłce, a nawet potrafił wyprowadzać piłkę do przodu i uruchamiać ofensywę prostopadłymi podaniami. Chelsea może tylko żałować, że pozwoliła temu zawodnikowi odejść. Świetny występ w środku pola. Ocena: 7

Scott McTominay – kolejny bardzo dojrzały występ tego młodego zawodnika. Miał dziś za zadanie wspomagać Maticia w środku pola i podwajać krycie w sektorach w których znajdowali się Hazard i Morata, z czego świetnie się wywiązywał. W środkowej strefie boiska pokazał, że nie boi się fizycznych pojedynków. Był praktycznie wyłączony z zadań ofensywnych i rzadko zapuszczał się w rejony bramki Chelsea. Szkot pokazuje, że warto na niego stawiać, oraz że nie boi się grać przeciwko zespołom z górnej półki. Ocena: 6,5

Paul Pogba – ostatnimi czasy bardzo dużo pisało się, że Pogba preferuje grać taktyką 4-3-3, gdzie on sam chce być pomocnikiem z lewej strony boiska i aktywnie uczestniczyć w ofensywie. Można powiedzieć, że życzenie Pogby zostało spełnione, zaś sam Francuz odpłacił się bardzo dobrym spotkaniem. Szczególnie w drugiej połowie, gdy Czerwone Diabły zaczęły przeważać i atakować większą ilością zawodników, Pogba czuł że właśnie takiej gry potrzebuje. Często był pod grą, rozgrywał piłkę, umiejętnie rozciągał akcje do boku, łapał rywala na faul, czy przytrzymywał futbolówkę, gdy była taka potrzeba. Widać, że ten zawodnik dużo lepiej czuje się w grze ofensywnej niż defensywnej, i właśnie tam jest w stanie pokazać swój potencjał. Ocena: 7

Anthony Martial – nie mógł znaleźć swojego miejsca na boisku. Biegał od lewej do prawej strony, aż w końcu bardzo ładnie znalazł się w środkowej strefie boiska, gdzie bardzo przytomnie podał piłkę do Lukaku, dzięki czemu dorzucił na swoje konto kolejną asystę. Starał się być ruchliwy i absorbować uwagę obrońców. Ocena: 6

Alexis Sanchez – mógł strzelić bramkę, ale nie wykorzystał świetnej sytuacji. Był bardzo aktywny w ofensywie. Momentami ciężko było powiedzieć, czy gra na prawym skrzydle, czy na środku za plecami Lukaku, jednak dzięki swojej ruchliwości robił miejsce dla Belga. Widać było bardzo duże zrozumienie w grze pomiędzy tymi zawodnikami, co dobrze rokuje na przyszłość. Ocena: 6,5

Romelu Lukaku – bez dwóch zdań gracz meczu. Bramka i asysta pięknie podsumowują jego dzisiejszą pracę na boisku. Przy bramce nie dał żadnych szans bramkarzowi. Asysta po przepięknym dośrodkowaniu wprost na głowę Lingarda, który praktycznie bez wysiłku umieścił piłkę w siatce. Belg pokazał, że gdy nie jest osamotniony w ataku, to potrafi nie tylko czekać na piłkę, ale również świetnie ją dogrywać. Był pierwszym zawodnikiem, który ciągnął resztę drużyny do stosowania pressingu i naciskania na Chelsea już na jej połowie. Walczył do ostatniego gwizdka. Ocena: 8

Rezerwowi:

Jesse Lingard (za Martiala w 64. minucie) – strzelił zwycięską bramkę, po tym gdy dostał wyśmienite dośrodkowanie od Lukaku. Poza tym był kompletnie niewidoczny przez cały czas przebywania na boisku. Ocena: 6

Eric Bailly (za Alexisa Sancheza w 81. minucie) – grał krótko, ale najważniejsze że wrócił po kontuzji i nie popełnił żadnego błędu. Ocena – grał zbyt krótko, aby ocenić.

Trener Jose Mourinho – kolejne spotkanie, które zaczęło się od natychmiastowej dominacji rywala. Wydawało się, że plan Portugalczyka to jak zwykle gra na 0-0, jednak po stracie gola coś w jego zespole się zmieniło i Manchester United zaczął grać odważniej w ofensywie. W przerwie prawdopodobnie zmienił priorytety kilku zawodnikom, co zaowocowało znacznie lepszą grą i uzyskaniem dominacji nad rywalem. Szczególnie było to widać po Pogbie, który odżył i pociągnął zespół do przodu. Bardzo cieszy zaufanie do młodego McTominaya. To nie było ładne, ale bardzo ważne zwycięstwo Mourinho, które pozwoliło obronić mu fotel wicelidera. Ocena: 6

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze