BBC

Dzisiaj kibice Czerwonych Diabłów mogli poczuć się tak jakby cofnęli się w czasie, ponieważ ich zespół w końcu nawiązał do Fergusonowskiej ery i wygrał mecz po niesamowitym comebacku. Ekipa Jose Mourinho przegrywała 0:2 po straconej bramce w 48 minucie, aby finalnie zwyciężyć 3:2 po przepięknym uderzeniu Nemanji Maticia w doliczonym czasie gry. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami piłkarzy Manchesteru United, których dokonał jeden z redaktorów ManUtd.pl.

David de Gea – bez szans przy obu straconych bramkach. Za to wykazał się kolejną kosmiczną interwencją po główce Benteke, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 2-2. Tym samym w kolejnym meczu uratował drużynę. Ocena: 7

Antonio Valencia – chyba nigdy nie będzie można odmówić waleczności Ekwadorczykowi. Bardzo dużo biegał i starał podłączać się do ofensywy, ale nie miał tam wsparcia, gdyż Lingard kompletnie nie potrafił z nim współpracować. Duży plus za asystę przy pierwszej bramce, gdzie wykazał się chłodną głową i wyśmienitym przeglądem pola. Zszedł z boiska w 67. minucie, gdyż posiadał żółtą kartkę. Ocena: 6,5

Chris Smalling – na współkę z kolegami zawalił przy drugiej bramce dla gospodarzy. Strzelił jednak pierwszą bramkę dla Czerwonych Diabłów, która była impulsem do dalszego atakowania. Ocena: 6

Victor Lindelöf – tak samo jak Smalling, powinien być lepiej ustawiony i nie dopuścić do wyjścia przeciwnika sam na sam z bramkarzem. Do tego dość niepewny w kilku sytuacjach. Nie radził sobie w pojedynkach powietrznych z Benteke. Ocena: 5

Ashley Young – przeciętny mecz Anglika. Nie pokazał za wiele ani w defensywie, ani w ofensywie. Złapał żółtą kartkę za głupi faul na rywalu. Zszedł z boiska w 67. minucie. Ocena: 5

Scott McTominay – zagrał tylko w pierwszej połowie. Tym razem nie miał żadnych zadań z puli indywidualnego krycia przeciwnika. Bez błysku, ale również bez błędu. Ocena: 5,5

Nemanja Matić – kolejny świetny występ Serba i w końcu przypieczętował to przepiękną bramką na wagę zwycięstwa. Rządził i rozdawał piłki w środku pola, aktywny w odbiorze, często wyprowadzał piłkę do przodu. Gdyby Jose chciał mu coś przekazać, to musiałby zużyć cały notes, bo liczba pochwał kierowana w jego stronę nie zmieściłaby się na jednej karteczce. Ocena: 8

Paul Pogba – czasami nie wiadomo w co pogrywa Francuz. Momentami jest liderem, żeby za chwilę wykonywać cyrkowe upadki w stylu podwórkowym. Potrzebuje więcej koncentracji i skupienia się na piłce, a nie na byciu celebrytą, a wówczas powróci do swojej najwyższej dyspozycji. Ocena: 5,5

Jesse Lingard – najgorszy zawodnik na boisku. Kompletnie nie pod grą. Banalnie proste straty na własnej połowie. Grał na prawej stronie boiska, która kompletnie nie funkcjonowała i nie były tam przeprowadzane żadne ataki. Dopiero gdy na boisku pojawił się Mata i zajął jego miejsce, a on sam został cofnięty na pozycję wahadłowego, prawa strona zaczęła działać. Ocena: 4,5

Alexis Sanchez – w pierwszej połowie cała gra w ataku skupiała się na graniu piłki do lewej strony, gdzie obrona była bardzo szczelna, przez co Sanchez nie mógł się w żaden sposób przebić. W drugiej połowie przeszedł na środek, za plecy Lukaku, co przyniosło efekty, gdyż zaczął być widoczny w szybkiej grze kombinacyjnej. Próbował uruchamiać partnerów z zespołu i napędzać akcje. Po jego strzale piłka odbiła się od przeciwnika i trafiła w poprzeczkę. Ocena: 6,5

Romelu Lukaku – nerwy ze stali, niesamowity spokój i chłodna głowa. Belg miał jedną szansę na zdobycie gola i ją wykorzystał. Trzeba to naprawdę docenić, gdyż to wcale nie była łatwa pozycja do uderzenia. Bardzo ładnie położył obrońców, a następnie pomiędzy nimi umieścił piłkę w siatce. Do tego był aktywny schodząc do boków, wygrywał dryblingi w które się wdawał i bardzo mocno absorbował uwagę obrońców. Bardzo duża praca wykonywana bez piłki, a to też trzeba docenić. Ocena: 7

Rezerwowi

Marcus Rashford (w 45. minucie za Scotta McTominaya) – widać było że bardzo chciał i rwał się do przodu, jednak przez zbyt duże chęci dość często mu nie wychodziło. Wprowadził jednak dużo świeżości na boisko i narobił sporo wiatru na lewym skrzydle. Potrzebuje więcej minut, aby wejść w rytm meczowy. Ocena: 6

Luke Shaw (w 67. minucie za Ashleya Younga) – wszedł na pozycję wahadłowego, gdzie miał za zadanie wspomóc Rashforda na lewym skrzydle. Miał również zabezpieczyć lewą stronę boiska przed bardzo szybkim Aronem Wan-Bissaka, z którym w pojedynkach nie radził sobie Young. Ocena: 5,5

Juan Mata (w 67. minucie za Antonio Valencię) – rozruszał prawą stronę boiska, przez co rozciągnął obronę Crystal Palace. Wniósł mnóstwo dynamizmu. Perfekcyjnie się ustawiał i pokazywał do gry. Momentami dyrygował atakami United. Naprawdę fantastyczne wejście Hiszpana. Ocena: 7

Trener Jose Mourinho – zaczął spotkanie w niemal identycznym składzie jak w wygranym meczu przeciwko Chelsea. Zamiast Martiala zagrał Lingard, co było zła decyzją, ponieważ prawa strona w ogóle nie funkcjonowała i nie było stamtąd żadnego zagrożenia dla bramki przeciwnika. Wszystkie ataki zatem musiały skupić się na lewej flance, co bardzo szybko wyczuła obrona Crystal Palace i szczelnie murowała dostęp do bramki. W pierwszej połowie Manchester United był niczym bezzębny rekin, straszący tylko wyglądem. W drugiej połowie Portugalczyk zdecydował się na zmianę taktyki i wprowadził Luke Shawa, który miał być lewym wahadłowym, zaś na prawego wahadłowego został cofnięty Lingard. W jego miejsce wszedł Mata i rozruszał prawą stronę boiska, dzięki czemu Manchester United zaczął atakować całą szerokością boiska. Była to dobra decyzja, ponieważ na lewej stronie hulał Rashford, w środku gry kombinacyjnej próbował Alexis, a na prawej stronie działał niezawodny Mata. Finalnie, dla odmiany, skóra Mourinho została uratowana przez zawodnika z pola, a nie Davida de Geę, tak więc może świętować wspaniały comeback i bardzo ważne 3 punkty.

Dyskusja