Getty Images

Jürgen Klopp nie jest zawiedziony niemocą swojej drużyny w meczu z Manchesteru United, ale uważa, że podział punktów byłby sprawiedliwym wynikiem, bo jego drużynie należał się rzut karny po domniemanym faulu Marouane’a Fellainiego na Sadio Mané.

Klopp odwołuje się do sytuacji z końcówki meczu, gdy już przy stanie 2:1 dla Man Utd Roberto Firmino wycofał w polu karnym piłkę piętą w kierunku Mané. Fellaini starał się go powstrzymać, zasłaniając ciałem piłkę, ale nogi zawodników zderzyły się ze sobą, w konsekwencji czego obaj upadli na murawę.

Niemiec jest przekonany, że sędzia popełnił w tej sytuacji błąd, który kosztował Liverpool punkt.

– Powinniśmy byli dostać rzut karny za faul Fellainiego na Sadio – powiedział. – Gdyby sędzia lub jego asystent zauważyli to starcie, w tym meczu padłby remis. Mielibyśmy więcej punktów i w ogromnym stopniu wpłynęłoby to na moje życie.

To nie była zresztą jedyna kontrowersyjna sytuacja w polu karnym gospodarzy – wcześniej piłka trafiła w rękę Antonio Valencii, ale Craig Pawson również wtedy nie zdecydował się wskazać na jedenasty metr.

– Nie sądzę, by ktoś mógłby nazwać remis niesprawiedliwym wynikiem – kontynuował Klopp. – Wiedzieliśmy jednak, że Lukaku będzie wygrywał pojedynki główkowe, a gdy to robił, nikt z naszych zawodników nie znajdował się w odpowiednim miejscu, by przejąć piłkę. United strzelili w ten sposób dwa gole, dało im to sporą przewagę.

– Mieliśmy swoje momenty, ale liczy się tylko zwycięstwo. Przegraliśmy mecz przez dwie sytuacje, które nie miały nic wspólnego ze stylem gry Man Utd, a z naszym.

Liverpool miał szansę prześcignąć “Czerwone Diabły” w tabeli, ale po porażce traci do nich pięć punktów i nie może być pewny miejsca w Top 4, zwłaszcza że po zwycięstwie Tottenhamu z Bournemouth dodatkowo spadł na czwarte miejsce. “The Reds” oddali tylko dwa celne strzały na bramkę Davida de Gei, ale Klopp przekonuje, że nie to jest powodem jego rozczarowania.

– Jak mogę być sfrustrowany tym, że nie udaje nam się tworzyć wielu sytuacji przeciwko drużynie światowej klasy, jaką jest Man Utd? – pytał. – Radzą sobie na najwyższym poziomie, więc to jasne, że będziemy mieli tylko jedną czy dwie szanse. Trzecia czy czwarta nie będą miały miejsca.

– Czy jesteśmy pod presją? Oczywiście, ale to część naszego zawodu. Gdybyśmy wyprzedzili dziś United, też bylibyśmy pod presją.

Dyskusja