Relacje

Żenujący dwumecz Man Utd. Zasłużony awans Sevilli po wygranej na Old Trafford

Getty Images

Manchester United fatalnie zaprezentował się w rewanżowym meczu rozgrywanym na własnym stadionie i przegrał z Sevillą 1:2. Katem “Czerwonych Diabłów” okazał się rezerwowy Wissam Ben Yedder, który ustrzelił dwa gole w ciągu 6 minut od wejścia na boisko.

Kto dziś liczył na rozwałkę Sevilli i szybkie załatwienie sprawy, ten mógł się czuć mocno rozczarowany wyborem wyjściowego składu przez Jose Mourinho. Stawiając na dwójkę defensywnych pomocników w osobach Nemanji Maticia i Marouane’a Fellainiego, Portugalczyk jasno dał do zrozumienia o co tu dziś będzie grał jego zespół.

Manchester United niezwykle rzadko zapuszczał się pod pole karne Hiszpanów i na zbyt wiele jednocześnie pozwalał rywalom w ofensywie. Obiecujący początek w wykonaniu Romelu Lukaku, który mógł wyprowadzić drużynę na prowadzenie, nijak jednak miał się do kolejnych wydarzeń z pierwszej połowy. To głównie rywale atakowali i utrzymywali się przy piłce i tylko indolencja w końcowej fazie akcji sprawiła, że po 45. minutach wciąż utrzymywał się wynik bezbramkowy. Gracze Sevilli oddali aż 11 uderzeń, ale tylko jeden zmierzał w światło bramki.

“Czerwone Diabły” lepiej zaczęły drugą połowę i wydawało się, że zaczynają opanowywać sytuację na boisku. Jose Mourinho wprowadził również na plac gry Paula Pogbę w miejsce Marouane’a Fellainiego, sugerując, że zamierza zagrać ofensywniej.

I wtem w 72. minucie na boisku pojawił się Wissam Ben Yedder. Francuski napastnik potrzebował jedynie dwóch minut, by stać się koszmarem wszystkich fanów Manchesteru United. 120 sekund po wejściu otrzymał piłkę od Pablo Sarabii i mimo asysty Erica Bailly’ego, wpakował futbolówkę do siatki.

Piłkarze gospodarzy nie zdążyli jeszcze otrząsnąć się ze straconego gola, a cztery minuty później Ben Yedder świętował zdobycie kolejnego trafienia. Zupełnie niepilnowany w polu karnym Joaquin Correa zgrał piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w kierunku Francuza, który znajdował się tuż przed bramką. David De Gea nie zdołał przerzucić futbolówki nad poprzeczką po jego uderzeniu głową i ta – prześlizgując się jeszcze po poprzeczce – wpadła do siatki.

Jose Mourinho w końcu zareagował i wpuścił na boisko minutę przed drugą bramką zarówno Anthony’ego Martiala i Juana Matę. Spóźniony przynajmniej o kwadrans Portugalczyk tym razem jednak musiał odrobić nie jedną, a dwa gole. Gospodarzom nie starczyłby nawet remis, potrzebowali wygrać, by awansować.

“Czerwone Diabły” rzuciły się do rozpaczliwego ataku, wierząc w odrobienie strat, jednak ich wysiłki zdołały jedynie ustrzelić jednego gola w ciągu 180 minut rywalizacji z Sevillą. Dokonał tego Romelu Lukaku, który zebrał piłkę po dośrodkowaniu Marcusa Rashforda z rzutu rożnego.

Manchester United – Sevilla FC 1:2 (0:0)
Bramki: Lukaku 84′ – Ben Yedder 74′, 78′

Man Utd: De Gea – Valencia (Mata 77′), Bailly, Smalling, Young – Matić, Fellaini (Pogba 60′) – Lingard (Martial 77′), Sánchez, Rashford – Lukaku.
Niewykorzystane zmiany: Romero, Darmian, Lindelöf, McTominay.

Sevilla: Rico – Mercado, Kjær, Lenglet, Escudero – N’Zonzi, Banega – Sarabia, Vázquez (Pizarro 88′), Correa (Geis 89′) – Muriel (Ben Yedder 72′).
Niewykorzystane zmiany: Soria, Ben Yedder, Geis, Pizarro, Pareja, Nolito, Arana.

Zobacz komentarze