zimbio.com

Pełna dominacja, kontrola nad przebiegiem całego meczu, zwycięstwo 2:1 i ogromny krok w stronę wicemistrzostwa. Wszystko to mogło zostać zniweczone przed jedną minutę dekoncentracji, którą bezlitośnie wykorzystał, na ironię losu, były piłkarz Man Utd, czyli Henrich Mkhitaryan. Napór na rywala jednak przyniósł skutek i w doliczonym czasie gry Czerwone Diabły wzięły to, co do nich należało. Pokazali charakter, zaciętość, boiskową agresję, chęć do gry i wygrali. Ostatnią wycieczkę na Old Trafford Arsene Wenger będzie miło wspominał tylko z przedmeczowych gratulacji i wyrazów szacunku. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami piłkarzy Manchesteru United, których dokonał jeden z redaktorów ManUtd.pl.

David de Gea – zdawałoby się, że David mógł lepiej zachować się przy strzale Mkhitaryana, jednak w powtórkach dokładnie widać, że piłka była poza jego zasięgiem. Wpadła prosto w boczną siatkę. Poza tym zanotował dwie interwencje – pierwszą po główne Aubameyanga w pierwszej połowie, a drugą po strzale Welbecka z dystansu. Ocena: 7

Antonio Valencia – wszyscy mu wypomną, że to właśnie on podał do nikogo w 50. minucie, po czym piłkę przejęli piłkarze Arsenalu i wiadomo jak się to skończyło. Z drugiej strony, ze wszystkich piłkarzy na boisku to on zanotował najwięcej przechwytów (4). Był bardzo aktywny, miał 92 kontakty z piłką, wykonał 7 dośrodkowań. Gdyby nie to podanie w nicość, jego występ byłby naprawdę bardzo dobry. Przy okazji, tuż po meczu, do klubu wpłynęła skarga od Pana Twardowskiego mieszkającego na księżycu, że ktoś mu piłką wybił okno. Prawdopodobnie chodzi o uderzenie Valencii w drugiej połowie meczu 😉 Ocena: 7

Chris Smalling – wyglądał jakby trochę obawiał się Aubameyanga, choć nie z takimi napastnikami sobie już radził. Był niepewny w swoich interwencjach, co był widać po nerwowych wybiciach na aut, zamiast zasłonięciu piłki, która spokojnie opuściłaby boisko przez końcową linię. Jednak nie popełnił żadnego błędu. Zablokował jedno uderzenie. Ocena: 7

Victor Lindelof – nie myślałem, że kiedyś to powiem, ale Szwed w końcu dojrzał na tyle, że w obronie robił sobie co chciał. Dwa odbiory, trzy wybicia, do tego można dorzucić dwa dryblingi i 95,7% celności podań, których wykonał aż 70. Często starał się podciągnąć grę do przodu i lekko wyprowadzać piłkę. Oczywiście, jak to w jego przypadku, zabrakło mu szczęścia przy golu dla Arsenalu, gdyż piłka przeleciała mu pomiędzy nogami. Jednak był na posterunku i chciał blokować uderzenie. Ocena: 8

Ashley Young – w pewnym momencie, wyglądało jakby on był skrzydłowym, a nie obrońcą. Cały mecz skutecznie jeździł po linii od jednego pola karnego, do drugiego. Jedno spośród jego czterech dośrodkowań znalazło w polu karnym Fellainiego i tym sposobem zanotował asystę przy zwycięskiej bramce. Bardzo żywy i walczący o każdą piłkę. Świetny występ, którym przybliża się do wyjazdu na MŚ. Ocena: 8

Nemanja Matić – dzisiejszy mózg środka pola. Imponujące 105 kontaktów z piłką. Wykonał 16 przerzutów, z czego aż 12 dotarło do celu. Widać jak duży wkład w rozciąganiu i rozrzucaniu gry miał dziś Serb. To on decydował jaką drogą podąży piłka w danej akcji. Naprawdę dzisiaj jeden z najwidoczniejszych zawodników na boisku. Ocena: 7,5

Ander Hererra – walczył w środku pola o każdą piłkę, ale dziś zbytnio nie dorzucił niczego super od siebie do ofensywy. Posłał 5 piłek w obręb pola karnego, ale żadna z nich nie dotarła do adresata. Bardziej widoczny przy kasowaniu akcji przeciwnika, gdzie 3 odbiory i 2 przechwyty w 63 minuty to dobry wynik. Ocena: 7

Paul Pogba – mówił o koncentracji, o mentalności, zaangażowaniu i woli walki. Ponownie to wszystko dziś pokazał, a w nagrodę strzelił szóstą bramkę w lidze. Uwolniony od ciągłych zadań defensywnych Francuz pokazuje na co go stać w ofensywie. Chciał brać ciężar gry na siebie, skupiać na sobie uwagę rywali i być liderem, na którym zawsze można się oprzeć. Cztery udane dryblingi w środku pola, pięknie pociągnięta i rozegrana akcja, po której strzelił bramkę. Takiego Paula chcemy oglądać. Ocena: 8,5

Jesse Lingard – dziś bardzo nijaki, szukający gry za plecami Lukaku. Nie wykreował żadnej sytuacji, nie zagroził bramce rywala. Zanotował kilka prostych strat. Chęci do gry nie można mu odmówić, ale to zdecydowanie nie był jego dzień, co szybko zauważył Mourinho i zmienił go w 63. minucie. Ocena: 6

Alexis Sanchez – ależ niewiele brakło, a miałby kolejne trafienie na koncie. Kilka centymetrów i piłka ugrzęzłaby w bramce, a tak nie można mówić nawet o asyście. Mimo to kolejny dobry aktywny mecz w jego wykonaniu. Wniósł do zespołu ducha walki, którym pociąga kolegów do wyższego pressingu i częstszego atakowania rywala. Ocena: 7,5

Romelu Lukaku – uraz kostki na początku pierwszej połowy spowodował, że zagrał tylko 49 minut. Mimo to był ważnym ogniwem, co pokazał przy akcji bramkowej, gdzie posłał wyśmienitą piłkę do Sancheza. Miejmy nadzieję, że Belgowi nic się nie stało i zagra w kolejnym spotkaniu. Ocena: 7

Rezerwowi:

Marcus Rashford (za Romelu Lukaku w 49. minucie) – naturalna zmiana napastnik za napastnika. Wniósł ożywienie w postaci swojej szybkości, ale był nieszczególnie widoczny. Strzelił bramkę, ale był na spalonym, więc nie została ona uznana. Miał jedynie 13 kontaktów z piłką. Nie zaliczy tego meczu do udanych. Ocena: 6,5

Anthony Martial (za Jesse Lingarda w 63. minucie) – wszedł na lewą stronę i rozruszał ją jak huśtawkę. Nie mógł się doczekać aż dostanie piłkę i będzie mógł z nią popędzić w stronę bramki Arsenalu. Francuz musi grać, bo każdym wejściem udowadnia, że jest głodny gry i może dać wiele dobrego tej drużynie. Ocena: 7,5

Marouane Fellaini (za Andera Hererrę w 63. minucie) – zmiana ewidentnie na podwyższenie ataku, co się opłaciło, gdyż piłka po odbiciu się od czupryny Belga, wpadła do siatki i zapewniła 3 punkty. Fellaini wszedł za Hererrę, ale zajął miejsce na szpicy, tuż obok Rashforda. Jakby nie patrzeć, to wykonał swoje zadanie, więc można zaliczyć jego występ za udany. Ocena: 7,5

Trener Jose Mourinho – w końcu gra 4-3-3, w końcu Pogba może grać ofensywnie, w końcu widać zaangażowanie w jego zespole, chce atakować, przejąć inicjatywę i kontrolować mecz w sposób inny, niż cofnięcie się do głębokiej defensywy. Dzisiejsze spotkanie było idealne, gdyby nie ta jedna chwila, jedna minuta dekoncentracji i stracona bramka. Mecz był pod jego dyktando. Objął prowadzenie, grał piłką i nie dopuszczał do żadnego zagrożenia. Do tego świetne reakcje w postaci zmian. Ander i Jesse dziś mało dawali w ataku, więc wpuścił głodnego gry Martiala oraz Fellainiego. Belg jest jego starym dobrym trickiem, gdzie niejednokrotnie posyłał go w końcówkach meczu na szpice i czekał, aż któraś piłka spadnie mu na głowę i trafi do siatki. Świetne spotkanie i ogromny krok w stronę wicemistrzostwa. Ocena: 8

Dyskusja