getty

Znajdujący się zdaniem mediów na liście życzeń transferowych Jose Mourinho obrońca Tottenhamu, Toby Alderweireld, przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że ma pomysł na swoją przyszłość, ale ta zależy od działaczy „Kogutów”.

Z powodu urazów 29-letni Belg wypadł w poprzednim sezonie z pierwszego składu klubu z Londynu, w związku z czym w mediach głośno mówi się ostatnio o jego potencjalnej przeprowadzce na Old Trafford. Póki co oba kluby podobno nie rozpoczęły jeszcze oficjalnych rozmów w tej sprawie, ale niewykluczone, że niebawem będzie miało to miejsce.

Obecnie Alderweireld przebywa na zgrupowaniu ze swoją reprezentacją narodową, gdzie przygotowuje się do nadchodzącego mundialu, który niebawem rozpocznie się w Rosji. Przy tej okazji udzielił wywiadu jednej z rodzimych gazet, w którym odniósł się m.in. do swojej przyszłości.

– Mam jeszcze ważny przez 2 lata kontrakt, dlatego też to Tottenham decyduje o mojej przyszłości. Oczywiście mam swój pomysł, ale nie jest to teraz przedmiotem w sprawie – mówił dla belgijskiego „De Zontag”.

– Poprzedni sezon był dla mnie trudny, ale cieszę się, że zagrałem w  nim w czterech ostatnich meczach. Oznacza to, że jestem gotowy na grę na Mistrzostwach Świata – dodał.

Media spekulują, że potencjalny transfer Alderweirelda na Old Trafford kosztowałby klub z Manchesteru 40 mln funtów. Alternatywną jest włączenie w ewentualną transakcję skrzydłowego United, Anthony’ego Martiala. Francuz znajduje się podobno na szczycie letnich celów transferowych menedżera „Kogutów”, Mauricio Pochettino.

Dyskusja