Inne

Desailly i Petit dołączają do debaty na temat Pogby

Getty Images

W piłkarskim świecie na dobre rozgorzała dyskusja na temat Paula Pogby i tego czy spełnia pokładane w nim nadzieje czy też wręcz przeciwnie. Do debaty dołączyli się ostatnio byli reprezentanci Francji, swego czasu znani także bardzo dobrze z boisk Premier League, Marcel Desailly oraz Emmanuel Petit.

Desailly to Mistrz Świata z 1998 roku i Mistrz Europy z roku 2000, a także były obrońca m.in. AC Milanu i Chelsea. Pomimo tak złotej generacji piłkarzy w swoim kraju na przełomie tysiącleci, 49-letni Francuz uważa, że w jego pokoleniu nie było tak uzdolnionych pomocników, jakim jest obecnie Paul Pogba.

– Pogba jest bardziej utalentowany niż jakikolwiek pomocnik z mojego pokolenia. Jednak od dłuższego czasu zmaga się z presją, jaka jest wywierana wokół jego osoby, a także jego występów na boisku – mówił Desailly.

– Każdy wie, że posiada nieprzeciętny potencjał. Mimo to uważam, że za dużo od niego oczekujemy. To piłkarz, który jest w stanie zrobić różnicę na boisku, ale pozostali zawodnicy także muszą przyjąć na siebie rolę liderów – dodał.

Dwa lata młodszy Petit, znany przede wszystkim z gry w pomocy Arsenalu, to także kolega Marcela Desailly’ego z reprezentacji Francji oraz z Chelsea. Zatem 47-latek razem ze swoim kolegą sięgał w 1998 roku po jedyne jak dotąd Mistrzostwo Świata dla „Trójkolorowych”, a dwa lata później po tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Petit z kolei nawołuje Pogbę do pokazania piłkarskiej złości.

– Wszyscy wiemy, że Pogba posiada wielki potencjał, jednak chcę zobaczyć takiego samego Pogbę, jakiego widziałem w meczu przeciwko Manchesterowi City, kiedy United wygrali 3:2 – mówił Petit.

– Chcę widzieć tamtego Pogbę, który wychodzi na boisko z przekonaniem, że mierzy się z całym światem i nie ma innego wyjścia, jak tylko pokazać mu, że ma potencjał, aby być jednym z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji.

– Czasami widzimy ten gniew u niego i ja właśnie takiego Pogbę chciałbym oglądać. Życzyłbym sobie, żebyśmy widzieli takiego Pogbę w każdym meczu, ponieważ za każdym razem, kiedy jest zły, kiedy nosi tę złość w sobie, to chce pokazać innym, że się co do niego mylą. Wiem, że właśnie takiego chciałbym go widzieć – dodał.

A jak na całe zmieszanie wokół swojej osoby i przy tym częstą krytykę reaguje sam Pogba? W tradycyjnym dla siebie stylu:

– Krytycy nie mają na mnie wpływu. Bardziej dotykają moją rodzinę. Jak już jednak powiedziałem – miejsce, w którym czuję się najbardziej komfortowo, to piłkarskie boisko. Rozumiem jednak, że musicie o czymś mówić i mieć z tego zabawę. Zawsze znajdą się jacyś krytycy. Zarówno ci dobrzy, jak ci źli – mówił dla francuskiej stacji telewizyjnej “TF1”.

Zobacz komentarze