Lingard: będziemy walczyć z Belgią o zwycięstwo

Pomocnik Manchesteru United, Jesse Lingard, przyznał że w ostatnim meczu reprezentacji Anglii w fazie grupowej trwających właśnie Mistrzostw Świata, w którym przeciwnikiem dla kadry „Trzech Lwów” będzie Belgia, pomimo pewnego awansu obu ekip do 1/8 finału, nikt nie będzie bawił się w kalkulowanie, a na boisku będzie można zobaczyć walkę o zwycięstwo do ostatnich minut.

– Oczywiście chcemy wygrać to spotkanie. To dla nas ważne. Odpowiednio się do tego przygotowywaliśmy, więc jak już przyjdzie do meczu, będziemy do niego przygotowani w stu procentach – mówił Lingard.

– Mamy ekscytującą, młodą drużynę. Nie wiemy jak daleko jesteśmy w stanie zajść w tym turnieju, ale podejrzewam, że podobnie myślą o nas nasi fani. Oglądają nas i zastanawiają się nad tym. Z przyjemnością patrzą na nasze występy i na to, co robimy na boisku – dodał.

Zaledwie 2 lata po swoim debiucie w barwach seniorskiej reprezentacji Anglii, Jesse Lingard strzelił swoją pierwszą w karierze bramkę na Mistrzostwach Świata. Miało to miejsce w meczu przeciwko Panamie. Jak sam przyznaje jest z tego powodu zdumiony.

– To było coś niesamowitego. Przebyć całą tę drogę z miejsca, w którym byłem, do dziś. Trzeba naprawdę ciężko pracować dla takich chwil, dlatego też muszę się z nich cieszyć – mówił dalej Lingard.

– Miałem przeczucie, że to uderzenie wpadnie do bramki. To był podobny gol do tego, który strzeliłem dla Manchesteru United w meczu przeciwko Evertonowi. Miałem piłkę pod nogami i musiałem ją przenieść w kierunku bramki. Wiedziałem już po sposobie, w jaki leciała, że najpewniej strzelę bramkę – dodał.

Lingard ma za sobą najbardziej udany sezon w dotychczasowej karierze. W 48 meczach w barwach Manchesteru United strzelił 13 bramek i stał się ważną częścią drużyny prowadzonej przez Jose Mourinho. Pomimo tego, że zajęło mu kilka lat od czasu debiutu w 2014 roku na ugruntowanie swojej pozycji w kadrze „Czerwonych Diabłów”, to jak przyznaje nigdy nie pozwolił dosięgnąć się krytyce.

Przeczytaj również:  Bramka Rashforda w meczu z Granadą pozwoliła 23-latkowi zrównać się z rekordem Sir Bobby'ego Charltona

– Nie przejmuję się opiniami innych ludzi. Tak długo, jak gram w pierwszym składzie i jak menedżer jest ze mnie zadowolony, nie ma to dla mnie znaczenia. W drużynie są ludzie, którym ufam najbardziej. Tak długo, jak dobrze będę wykonywał swoją pracę, nic negatywnego nie powinno stanąć na mojej drodze – kontynuował Anglik.

– Moją radą dla krytykowanych zawodników jest skupienie się na piłce nożnej. Rzeczy pozaboiskowe nie mają znaczenia. Tak naprawdę liczy się przecież to, co piłkarz pokazuje na boisku.

– Trzeba pozostawać skoncentrowanym i codziennie trenować, szczególnie próbując poprawić swoje słabe strony. Trzeba pozostać temu podejściu lojalnym i dalej ciężko pracować, przyjmując przy tym rady od właściwych osób – dodał.

Przeczytaj również:  Ole Gunnar Solskjaer po wygranej 2:1 z Brighton dla MUTV: pozostałe wyniki są na naszą korzyść, ale nie zamierzamy odpoczywać

Jesse Lingard wraz z Ashley’em Youngiem rozpoczęli w pierwszym składzie oba dotychczasowe mecze reprezentacji Anglii na mundialu w Rosji. Tymczasem Phil Jones wciąż czeka na swój debiut w tym turnieju, a Marcus Rashford pojawił się na boisku na kilkadziesiąt minut jedynie w pierwszym spotkaniu przeciwko Tunezji. Lingard nie martwi się jednak o swojego młodszego kolegę.

Rashford jest wciąż bardzo młody. Ma u swoich stóp cały świat. Wie, że menedżer mu ufa, więc idzie dalej i wykonuje należycie swoją pracę – mówił Lingard.

Już w czwartek o godz. 20:00 czasu polskiego reprezentacja Anglii zmierzy się z Belgią w ostatnim meczu fazy grupowej Mistrzostw Świata. Stawką tego spotkania będzie wygrana w grupie G. Obie ekipy są już pewne awansu do 1/8 i mają na koncie po 6 punktów.

Szansę na występ w tym meczu ma aż 5 reprezentantów Manchesteru United. Ze strony Anglii będą to Phil Jones, Marcus Rashford, Jesse Lingard oraz Ashley Young. Z kolei w składzie Belgów możemy zobaczyć Marouane’a Fellainiego. Wiadomo już za to, że mecz ten z powodu niegroźnego urazu opuści napastnik kadry „Czerwonych Diabłów”, Romelu Lukaku.

Ostatnie sztuki

Plecak worek adidas Manchester United DY7689

Wykonany z lekkiego materiału, plecak worek w barwach klubu Manchester United. Ściągany sznurkiem, który jednocześnie pełni funkcję pasków na ramię. Dzięki wytrzymałej i pojemnej komorze głównej, pomieści niezbędny sprzęt sportowy i drobne akcesoria. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: czarny
  • materiał: poliester
  • wymiary: 46x35 cm (mierzone na płasko)
  • uchwyt do zawieszenia
  • dodatkowa boczna kieszeń, zasuwana na zamek
  • wyeksponowane herb klubu i logo producenta

Dyskusja

Najnowsze

Will Fish włączony do składu na Ligę Europy

Manchester United oficjalnie poinformował za pośrednictwem swojej strony internetowej, że do kadry na Ligę Europy włączył swojego wychowanka, Willa...

The Athletic: dlaczego Edinson Cavani prawdopodobnie nie zostanie w Manchesterze United na kolejny sezon

Wciąż nie wiadomo, co potwierdził sam Ole Gunnar Solskjaer po ostatnim meczu z Tottenhamem, czy Edinson Cavani pozostanie na...

Will Fish trenował z pierwszą drużyną Manchesteru United

Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera wrócili do treningów w Aon Training Center i przygotowują się do nadchodzącego rewanżu z Granadą...

Dlaczego Bruno Fernandes popchnął Freda podczas cieszynki w meczu z Tottenhamem?

“The Telegraph”: Manchester United obserwuje 17-letniego bramkarza Wimbledonu

Manchester United łączony jest z próbami pozyskania młodego bramkarza Matthew Coxa. Klub z Old Trafford miał specjalnie wysłać skautów,...

Rio Ferdinand: nie ma szans na transfer Jessego Lingarda do Arsenalu

Jesse Lingard imponuje formą na angielskich boiskach, dzięki czemu naturalnie przykuwa sporą uwagę klubów zainteresowanych jego usługami. W ostatnich...

Mino Raiola: Borussia Dortmund nie chce sprzedawać Haalanda

Mino Raiola odniósł się do sprawy Erlinga Haalanda oraz jego transferu w letnim oknie transferowym. Agent wyjawił, że Borussia...

Rio Ferdinand: Dominic Calvert-Lewin byłby fantastycznym transferem dla Man Utd

Były piłkarz Manchesteru United, Rio Ferdinand, znalazł dla Manchesteru United idealnego kandydata na środek ataku. 42-latek wskazał na reprezentanta...

Najważniejsze

Konferencja Ole Gunnara Solskjaera po meczu z Tottenhamem: musiałby się zdarzyć cud, żebyśmy dogonili Manchester City

Emocje po pięknym powrocie w meczu z Tottenhamem już opadły, a Ole Gunnar Solskjaer usiadł na konferencji, gdzie opowiedział...

Manchester United wygrywa z Tottenhamem po skutecznej pogoni i umacnia się na pozycji wicelidera

Manchester United w spotkaniu 31. kolejki Premier League pokonał na wyjeździe Tottenham Hotspur 3:1, po golach Freda, Edinsona Cavaniego...

Może Cię także zainteresować

0