Getty Images

21-letni Scott McTominay ma za sobą bardzo udany sezon. Młody Anglik przebojem wskoczył do składu Manchesteru United i z miejsca zyskał uznanie w oczach Jose Mourinho, kończąc swój dorobek na 23 występach we wszystkich rozgrywkach. Skutkowało to także powołaniem do dorosłej reprezentacji Szkocji.

Urodzony w Lancaster pomocnik przed nadchodzącym tournee po Stanach Zjednoczonych, które może być okazją do przebicia się do pierwszego składu dla innych piłkarzy z młodzieżowych ekip „Czerwonych Diabłów”, przyznaje że stara się pomagać młodszym kolegom i przekazywać wiedzę oraz dzielić się doświadczeniem, jakie do tej pory zyskał.

– Wracamy do Stanów Zjednoczonych w tym roku. To będzie świetna okazja dla młodych zawodników, żeby pojechać z nami i pokazać się menedżerowi z dobrej strony – mówił McTominay.

– Fakt, że zostałem w ubiegłym roku powołany do składu na tournee był dla mnie naprawdę miłym wyróżnieniem. Miałem możliwość być zaangażowany w kilka świetnych spotkań. Wyszedłem na boisko przeciwko Realowi Madryt. Gra przeciw tej drużynie była dla mnie niewiarygodnym przeżyciem.

– Swoją pierwszą bramkę w seniorskiej drużynie strzeliłem w meczu przeciwko Valerendze [mecz towarzyski sprzed roku – przyp. red.]. To był dla mnie moment pełen dumy, który też sprawił, że chciałem osiągnąć jeszcze więcej.

– Przez ostatni rok starałem się przekazywać młodszym kolegom niektóre z rzeczy, jakich się przez ten czas nauczyłem. Kiedy do pierwszej drużyny wchodzą tacy piłkarze, jak Angel Gomes, trzeba im pomóc, a także wytłumaczyć pewne rzeczy. Próbuję wówczas przekazać swoją wiedzę tak, jak doświadczeni piłkarze tacy, jak Michael Carrick, robili to w moim przypadku – dodał.

Dyskusja