Mistrzostwa Świata 2018

Pogba: piłka nożna to moja miłość

Getty Images

Paul Pogba dotarł z reprezentacją Francji do samego finału Mistrzostw Świata w Rosji, gdzie już w najbliższą niedzielę „Trójkolorowi” zmierzą się z Chorwacją. Pomocnik Manchesteru United był do tej pory jedną z kluczowych postaci sukcesu podopiecznych Didiera Deschampsa, tym samym zamykając na jakiś czas usta wielu krytykom jego gry.

25-letni Francuz przyznaje, że nie ma nic przeciwko krytyce, bo każdy ma prawo do swojej opinii. Sam nie ukrywa, że nie raz zdarzyło mu się popełniać błędy. Jedyne czego jednak Pogba nie toleruje, to zarzucanie mu braku zaangażowania, bo jak twierdzi piłka nożna to miłość jego życia.

– Krytycy mogą mnie krytykować, ale na pewno nie mogą krytycznie wypowiadać się o jednej sprawie, a mianowicie o miłości do piłki nożnej, którą noszę w sercu i którą zawsze będę tam miał. Niezależnie więc od tego czy będę na swój temat słuchał dobrych opinii czy też złych, będę dalej walczył o moją miłość – mówił Pogba.

– Wiem, że czasami robisz dobre rzeczy, czasami mniej odpowiednie, ale w taki właśnie sposób się dorasta. To nie jest tak, że zawsze w swoim życiu robiłem wszystko jak należy. Po prostu mam nadzieję, że robiąc dobre rzeczy zamażę te złe z przeszłości.

– Wciąż jestem w stanie się rozwijać i stawać się coraz lepszy. Nie powiedziałbym może, że jestem młody, ale na pewno nie jestem jeszcze stary. Razem z resztą zawodników z reprezentacji przechodzimy obecnie przez bardzo miły okres, dlatego też chcemy to odpowiednio zakończyć.

– Jesteśmy w finale Mistrzostw Świata. To przecież marzenie każdego, ale trzeba je jeszcze zrealizować. Nie mam zamiaru nikomu czegokolwiek udowadniać. Przez ten czas mogłem robić jedną rzecz i była to gra w piłkę. To od początku była moja miłość, moja pierwsza miłość. Żyję dla piłki nożnej. Gram z powodu piłki nożnej.

– W ostatnim czasie ciągle byłem krytykowany, ale teraz wszystko jest w porządku. Zawsze miło jest wygrać mecz, a potem usłyszeć ciepłe słowa na temat drużyny, siebie samego i tego wszystkiego dookoła – dodał Francuz.

Dla Francji to drugi z rzędu finał na wielkiej imprezie. Przed dwoma laty w ostatecznym starciu „Trójkolorowi” musieli jednak uznać wyższość Portugalczyków (porażka 0:1) podczas rozgrywanego na własnym terenie turnieju Euro 2016.

Z kolei, gdy we Francji niemal dokładnie 20 lat temu odbywały się Mistrzostwa Świata, to właśnie drużyna znad Sekwany sięgała po tytuł. Nic więc dziwnego, że przed niedzielnym finałem pada wiele porównań do tych meczów, do czego odniósł się także Paul Pogba.

– Na pewno nie zabierzemy się do tego finału w stylu, w jakim przystąpiliśmy do tego typu spotkania na Euro 2016. Znam już smak porażki i był on bardzo gorzki – mówił Pogba.

– Francja jest pełna kolorów, jest też zróżnicowana kulturowo. Tak samo było w 1998 roku. Francja jest piękna taka, jaką jest i zawsze będziemy ją kochać. Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy nosić te koszulki. Jesteśmy dumni z tego, że wychowaliśmy się we Francji i jesteśmy Francuzami – dodał.

Pogba chwalił też niezwykle swojego kolegę z obrony reprezentacji Francji, a na co dzień zawodnika Realu Madryt, Raphaela Varane’a, który jest jego rówieśnikiem w kadrze “Trójkolorowych”.

– Raphael to boss. Zawsze taki był. Ma to we krwi. Jest wciąż bardzo młody, ale wygląda jakby grał w piłkę już jakieś 20 lat. Wygrał już wszystko. To prawdziwy lider – dodał pomocnik „Czerwonych Diabłów”.

Zobacz komentarze