Wywiad z Jose Mourinho dla “ESPN”

Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Przy okazji pobytu w Los Angeles ze swoimi piłkarzami na przedsezonowym tournee po USA, Jose Mourinho udzielił wywiadu dla stacji „ESPN”, gdzie mówił m.in. o warunkach, w których trenują obecnie „Czerwone Diabły”, o oczekiwaniach wobec Alexisa Sancheza, o kontuzji Antonio Valencii, a także potencjalnych dalszych ruchach transferowych.

Los Angeles można nazwać drugim twoim domem. Co takiego kochasz w tym mieście, poza bajeczną pogodą oczywiście?

– Bajeczna pogoda nie wystarcza do pracy. Infrastruktura, z której korzystamy jest na dobrym poziomie, zaś profesjonalizm ludzi, którzy są zaangażowani w przygotowanie tego wszystkiego, jest niesamowity. Współpracuje z tymi ludźmi od 2004 roku i od tamtej pory często tu przylatuje na przedsezonowe przygotowania, poza latami, gdzie z powodów komercyjnych musiałem ze swoją drużyną wyjechać do Azji. Po kolejnych 10 latach przyjeżdżania tutaj dalej mogę powiedzieć, że nie dostrzegam żadnych błędów. Wszystko jest dobrze zorganizowane, infrastruktura jest odpowiednio przygotowana, a pracujący przy tym ludzie są jednymi z najlepiej wyszkolonych. Zatrzymujemy się w dobrych hotelach. Przy tym piłkarze mogą poczuć nieco więcej wolności niż w Europie pod kątem życia społecznego. Mogą wyjść na ulice, cieszyć się codziennym życiem w tym sensie, że mają więcej wolności niż ma to miejsce w Europie, gdzie każdy jest zakochany w piłce nożnej i trudniej jest im być nierozpoznawalnym.

Czas już powoli rozglądać się za kupnem domu w LA na emeryturę?

– Nie powiedziałbym, ale z drugiej strony czemu by nie pracować któregoś dnia w USA. Teraz mówię zdecydowane nie dla takiego pomysłu, ponieważ wciąż chcę przebywać w środowisku, w którym mam do czynienia z najwyższym poziomem piłkarskim i najlepszymi rozgrywkami, ale kto wie, może któregoś dnia zacznę o tym myśleć.

Przedsezonowe tournee jest związane z częstym podróżowaniem. Czy to ci przeszkadza?

– Nie, ponieważ wszystko tutaj jest bardzo dobrze zorganizowane. Naszą bazową wypadową jest LA, ale podróżujemy trochę, aby zagrać kolejne mecze i wracamy z powrotem. Używamy ośrodka w LA jako naszej bazy, ponieważ wszystko jest tutaj perfekcyjnie przygotowane do tego, abyśmy mogli pracować. Jedynie na ostatnie spotkanie udajemy się do Miami, ale Miami jest już w drodze powrotnej do domu, więc całe przedsezonowe tournee przygotowane jest z niesamowitą dbałością. Jedynym problemem dla nas jest to, że duża część naszych piłkarzy grała na Mistrzostwach Świata, więc przebywają teraz na wakacjach. W tej sytuacji dla mnie jako menedżera, a także dla pozostałych trenerów, którzy ze mną pracują, mamy takie uczucie, że trenujemy i przygotowujemy się do nowego sezonu, ale przy tym nie ma z nami naszych najważniejszych zawodników.

Na szczęście mimo początkowych kłopotów udało się tutaj dotrzeć Alexisowi Sanchezowi. Jakie są twoje oczekiwania wobec niego w nadchodzącym sezonie?

– Nie jest łatwo przychodzić do klubu w środku sezonu. Nie jestem wielkim fanem zimowego okna transferowego, ponieważ piłkarze, którzy wówczas dołączają do nowych drużyn mają większy problem z adaptacją. Dlatego też uważam, że po kilku miesiącach spędzonych z nami, obecne przygotowania są dla niego idealnym momentem, aby pokazać, że jest dla nas ważnym piłkarzem.

Antonio Valencia doznał kontuzji podczas meczu z San Jose Earthquakes. Jakieś nowe wieści jak długo pozostanie poza grą?

– Nie uważam, aby był zdolny do gry w którymkolwiek z trzech meczów, które mamy tutaj jeszcze do rozegrania w ramach rozgrywek ICC. To nie jest dobry moment na ryzykowanie jego zdrowiem. Antonio to piłkarz, który nie jest już młodym chłopakiem. Musimy bardziej o niego dbać i upewnić się, że będzie gotowy do gry na starcie sezonu.

Co możesz powiedzieć o nowym piłkarzu, Diogo Dalocie?

– Zakupiliśmy fantastycznego piłkarza. Jest młody, ma dopiero 19 lat, ale uważam, że jest prawdopodobnie najlepszym prawym obrońcą w Europie wśród swoich rówieśników. Przeszedł operację w maju i jeszcze dochodzi do siebie. To też dodatkowy powód do tego, aby dbać teraz o Valencię.

Czy planujesz jeszcze dokonać kolejnych wzmocnień?

– Jedną rzeczą jest to, co chciałbym zrobić, a inną co będzie miało miejsce. Chciałbym pozyskać jeszcze dwóch piłkarzy.

Czasu nie zostało za wiele, bowiem w tym roku angielskie kluby mogą dokonywać zakupów jedynie do czasu startu Premier League.

– Angielskie kluby powinny przyszykować się na to, że będą atakowane. Wciąż będzie można dokonywać transferów od 9 do 31 sierpnia we wszystkich innych ligach, w tym niektórych bardzo silnych, więc to będzie ryzykowne. Od 9 sierpnia angielskie zespoły nie będą mogły nikogo kupić, ale będą mogły sprzedawać swoich zawodników. Kluby muszą być tego świadome.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze