manutd.com

Ander Herrera odniósł się do wysokiej porażki Manchesteru United z Liverpoolem podczas meczu towarzyskiego rozgrywanego w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem Hiszpana w obecnych okolicznościach wynik tego meczu jest najmniej istotną rzeczą. Zawodnicy „Czerwonych Diabłów” skupiają się głównie na odpowiednim przygotowaniu do pierwszego starcia w Premier League, przeciwko Leicester City.

– Wynik jest najmniej ważną rzeczą teraz. Gramy tymi samymi zawodnikami w każdym meczu. Szczerze mówiąc wygląda to raczej jak okres Świąt Bożego Narodzenia w Premier League niż jak przedsezonowe przygotowania – mówił Herrera.

– Jednak jest jak jest. Musimy trzymać się razem, starać się mieć coraz więcej rozegranych w nogach minut, nie myśleć za bardzo o wynikach i starać się poprawiać naszą grę, ponieważ najważniejszą rzeczą dla nas teraz jest mecz przeciwko Leicester City.

– Oczywiście porażka to nigdy nie jest nic miłego. Jednak okres przygotowań przedsezonowych rządzi się swoimi prawami. Każdy dookoła daje z siebie wszystko i próbuje nam pomóc. Nawet dzieciaki, muszę przyznać, że spisują się niesamowicie. Także starają się pomóc.

– Jednak różnica między nami a Milanem czy Liverpoolem jest taka, że te zespoły mają do dyspozycji 16 czy 17 piłkarzy z pierwszego składu, a my może koło 10. Musimy więc podziękować naszym dzieciakom za pomoc i dawanie z siebie wszystkiego, co tylko są w stanie. Będziemy więc starać się poprawić naszą grę, ale przy tym cały czas będziemy skupieni na naszym pierwszym meczu w Premier League przeciwko Leicester – dodał Hiszpan.

Pomimo tego, że Jose Mourinho po meczu z Liverpoolem otwarcie przyznał, że na miejscu kibiców nie zakupiłby biletu na to spotkanie, to na Michigan Stadium zebrało się aż 101 tysięcy fanów. Herrera przyznał, że cieszy się z takiego wsparcia ze strony kibiców, ale jednocześnie przeprosił, że Manchester United nie jest im podczas obecnego tournee w stanie pokazać pełni swoich możliwości.

– Zawsze jest dla nas przyjemnością wyjazd do Ameryki, ponieważ mamy tutaj mnóstwo kibiców. Wykazują wielką pasję poprzez przychodzenie na stadion, aby oglądać nas w akcji. Czekają w końcu na to przez cały rok – kontynuował Herrera.

– Jednak będąc szczerym, tym razem nie jesteśmy w stanie pokazać im wszystkich atutów, jakie posiadamy, z uwagi na różne czynniki i okoliczności. Jedyne, co możemy dla nich zrobić, to złożyć obietnicę, że postaramy się wygrać nasze pierwsze spotkanie w Premier League, potem drugie, trzecie i tak dalej. Bardzo im dziękujemy za wsparcie, jakie nam okazują – zakończył 28-latek.

Dyskusja