manutd.com

Jose Mourinho po porażce Manchesteru United 1:4 z Liverpoolem w meczu towarzyskim rozegranym w USA wypowiedział się m.in. na temat występu, kibiców w USA, absencji Martiala i Smallinga, a także przyszłych transferach do klubu. Portugalczyk w tej ostatniej kwestii przyznał, że być może jeszcze jeden zawodnik zwiąże się z ekipą z Old Trafford przed zamknięciem okna transferowego.

O występie

– Staramy się grać w meczach towarzyskich tak dobrze, jak tylko jesteśmy w stanie. Ogólnie uważam, że chłopcy spisywali się bardzo dobrze, do czasu aż nie uszło z nich paliwo. Kiedy do tego doszło, to było już jak „do widzenia”. Liverpool ma obecnie do dyspozycji większość swoich piłkarzy z pierwszego składu, którymi mogą rotować. Dla przykładu Salah zagrał przez 45 minut. Sami tak robimy, kiedy mamy do dyspozycji wszystkich zawodników, ale w tej sytuacji nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Herrera, Mata, Sanchez, Darmian – to wszystko na co mogliśmy sobie pozwolić. Nie byli w stanie dać już z siebie więcej. Ten mecz na nic się nam więc nie przydał.

O kibicach

– Atmosfera na stadionie była dobra, ale gdybym był na miejscu kibiców, to nie przyszedłbym na ten mecz. Nie wydałbym swoich pieniędzy, aby obejrzeć w akcji te drużyny. Dla przykładu, oglądałem sparing Chelsea z Interem i tam ludzie zdecydowali, że plażowanie jest ciekawszym zajęciem niż wybranie się na stadion na mecz, więc trybuny były puste. Z kolei zgromadzeni na naszym spotkaniu fani pokazali jak bardzo kochają swoje kluby. Przyszli tylko po to, aby cieszyć się z oglądania występu swoich drużyn. Niemniej pasja, jaką wielu Amerykanów przejawia do piłki nożnej sprawia, że zasługują na więcej. Zasługują na oglądanie drużyn w pełnych składach. Tę pasję kreują w końcu wysokie umiejętności, dobrzy piłkarze i dobre drużyny. My, tak samo jak inne kluby – w przypadku Liverpoolu było akurat inaczej – nie byliśmy w stanie pokazać ludziom prawdziwej jakości piłki nożnej, a to właśnie może sprawić, że w tych ludziach będzie jeszcze więcej pasji do tego sportu.

O sędziowaniu

– Sędziowie przybyli tutaj z przypadku. Zostali zwołani przez federację bejsbolu i myśleli chyba, że to właśnie mecz rozgrywany w ramach tego sportu. Kiedy tutaj dotarli, nagle okazało się, że chodzi o spotkanie piłki nożnej. To był niezły ubaw.

O absencji Martiala i szybszym powrocie Rashforda oraz Jonesa

– Anthony’emu Martialowi urodziło się dziecko. Dzięki Bogu, piękne i zdrowe. Jednak już po narodzinach powinien być tu z nami, ale go nie ma. Musimy więc grać Alexisem Sanchezem i Juanem Matą przez całe spotkania, a teraz czeka nas jeszcze pojedynek z Realem Madryt, a następnie z Bayernem Monachium. Mam nadzieję, że piłkarze przebywający obecnie na zasłużonych wakacjach, dbają tam chociaż trochę o siebie. Mam też nadzieję, że ktoś jeszcze zdecyduje się tak, jak Rashford czy Jones, wrócić nieco szybciej z urlopu, aby pomóc drużynie na początku sezonu, bo wygląda na to, że będziemy wówczas w tarapatach.

O zbyt długich wakacjach Valencii

– Antonio Valencia wrócił do nas z wakacji, ale myślę, że jak dla niego były one za długie. Nie był w zbyt dobrej kondycji, kiedy do nas przyjechał. Teraz jest kontuzjowany i musiał wrócić do Manchesteru.

O przyszłych transferach

– Przekazałem władzom klubu listę z pięcioma nazwiskami już kilka miesięcy temu. Chciałbym wzmocnić skład jeszcze dwoma zawodnikami, ale myślę, że to się nie uda. Możliwe, że dołączy do nas jeszcze jeden piłkarz. Czekam i zobaczę, czy będzie to możliwe. Jeżeli tak, to w porządku, jeżeli nie będzie to możliwe, to nie będzie. Jeżeli więc tak się stanie, to będę zadowolony, a jeżeli nie, to będziemy pracować, walczyć i wierzyć w piłkarzy, których już posiadamy w drużynie.

– Dla nas wzmocnieniami będą powroty do składu Pogby, Fellainiego, Lindelofa, Rashforda, Lingarda, Maticia czy też Valencii. Na ten moment, to nie jest nasza drużyna. To nie jest nasz pierwszy skład. Rozpoczniemy rozgrywki bez niemal połowy piłkarzy, którzy prawdopodobnie nawet nie wrócą do drużyny na 9 sierpnia.

– Wy dziennikarze opowiadacie o piłkarzach, których chciałbym kupić, lubicie dodawać kolejnych zawodników do mojego składu, tymczasem ten, który mam obecnie do dyspozycji nie stanowi nawet połowy składu pierwszej drużyny, to nawet nie jest 30 procent mojego zespołu. Dlatego też nie patrzę na to w ten sposób.

– Jeżeli mielibyśmy do dyspozycji wszystkich naszych zawodników, to i tak pytalibyście o nowych, ale to już inna sprawa. Jednak w nawiązaniu do naszego meczu z Liverpoolem, mamy w składzie obecnie czterech czy pięciu zawodników, którzy są wykończeni, ponieważ zależy im na tym klubie, zależy im na drużynie. Starają się dać z siebie wszystko, nawet ryzykując przy tym swoje zdrowie, ponieważ nie chcą pozwolić naszym dzieciakom, aby polegali tylko na sobie w meczach przeciwko takim rywalom, jak Milan, Liverpool czy Real Madryt.

O poświęceniu Bailly’ego i urazie Smallinga

– Bailly nie miał grać w tym meczu, ale kiedy zobaczył, że Smalling opuszcza rozgrzewkę z powodu urazu, zdecydował że nie chce, aby kolejny dzieciak wychodził na boisko i grał w obronie przeciwko Salahowi i Mane. To byłoby też nie porządku wobec Alexisa, Maty, Herrery i pozostałych zawodników, którzy wychodzili na boisko. Eric to świetny chłopak, poświęcony drużynie. To uczciwy facet, który zawsze jest gotów dać z siebie wszystko dla zespołu. Właśnie dlatego wciąż mamy go w składzie i dlatego zostaje w klubie. Kluby piłkarskie potrzebują takich piłkarzy jak on. Jak Herrera. To typ zawodników, dla których klub jest ważniejszy niż cokolwiek innego. W efekcie swojego poświęcenia Bailly ma teraz opuchniętą kostkę, ale to odważny chłopak.

Jose Mourinho potwierdził jeszcze, że Nemanja Matić powrócił do Manchesteru po tym, jak przeszedł operację dotyczącą urazu, którego doznał jeszcze na mundialu w Rosji i nie będzie dostępny do gry na początku sezonu. Portugalczyk wspomniał również o urazach Smalling i Shawa, ale przyznał, że nie wie na ten moment, na ile są to poważne problemy zdrowotne tych zawodników.

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Wypróbuj bonus 150% od PZBuk

Dyskusja