manutd.com

Przebywający obecnie z kadrą Manchesteru United na przedsezonowym tournee po Stanach Zjednoczonych nowy nabytek klubu z Old Trafford, Diogo Dalot, przyznaje że mimo, iż nie może jeszcze grać, bo dochodzi do siebie po urazie kolana doznanego jeszcze w zeszłym sezonie, to bardzo cieszy się, że wyjechał do USA z pozostałymi zawodnikami „Czerwonych Diabłów”, bo dzięki temu ma okazję ich lepiej poznać.

– To mój pierwszy okres przygotowawczy z klubem. Bardzo dobrze, że jestem razem z drużyną, ponieważ mogę poznać, jak wszystko tutaj działa. Staram się jak najlepiej pracować nad powrotem do zdrowia. To pierwsze moje takie doświadczenie z klubem, ale jestem na nie przygotowany – mówił Dalot.

– Moi nowi koledzy z drużyny bardzo dobrze mnie przyjęli, za co jestem im wdzięczny. Tworzą razem wspaniałą drużynę i cieszę się, że mam okazję z nimi tutaj być. Mam nadzieję, że poznam ich lepiej podczas tego wyjazdu – dodał 19-latek.

Młody Portugalczyk zapytany o to, co ma nadzieję osiągnąć w klubie z Old Trafford przez następne 12 miesięcy, odpowiedział:

– Oczekuję od siebie, że przez ten czas stanę się zarówno lepszym piłkarzem, jak i lepszym człowiekiem. Chcę pomóc drużynie i moim kolegom. Chcę dorosnąć i wygrywać.

Z kolei przez ostatnie 12 miesięcy Dalot zaliczył niesamowity przeskok w swojej karierze, najpierw z drużyny rezerw do pierwszego składu FC Porto, a następnie przyszedł bardzo szybko czas na przenosiny na Old Trafford. Portugalczyk przyznaje jednak, że pracował na to przez ostatni rok.

– Pracowałem na to i teraz mam nadzieję, że następne 12 miesięcy będą dla mnie jeszcze lepsze niż te poprzednie – kontynuował Dalot.

Przed „Czerwonymi Diabłami” ostatni pojedynek podczas tegorocznego tournee po USA. Klub z Old Trafford wciąż wyczekuje pierwszego zwycięstwa w regulaminowym czasie gry podczas obecnego okresu przygotowawczego. Zadanie to nie będzie jednak łatwe, bo już w środę o godz. 02:05 w nocy czasu polskiego, Manchester United zmierzy się z Realem Madryt. Dalot przyznaje, że pomimo odejścia z ekipy “Królewskich” jego rodaka, Cristiano Ronaldo, to wciąż wielka drużyna.

– To będzie trudne spotkanie, ale jesteśmy na nie przygotowani. Chcemy dobrze skończyć to tournee, a więc ze zwycięstwem w tym meczu. Nie ma tam teraz Ronaldo, który przeniósł się do Włoch, ale ta drużyna ma innych wielkich zawodników. Jestem jednak pewny, że będziemy przygotowani na to spotkanie – zakończył 19-latek.

Dyskusja