manutd.com

W obliczu kontuzji Antonio Valencii, to Ander Herrera przejął podczas rozgrywanego w ramach tournee po USA meczu z Liverpoolem obowiązki kapitana drużyny. Hiszpan przyznaje, że jest bardzo dumny z tego wyróżnienia, choć dodaje, że nawet bez tego atrybutu odczuwa radość z gry dla Manchesteru United i daje z siebie wszystko dla tej drużyny.

– Oczywiście jestem bardzo dumny, ponieważ nie jest łatwo zostać kapitanem Manchesteru United. Przede wszystkim dlatego, że nie jest też łatwo pozostać w tym klubie na dłuższy czas – mówił Herrera.

– Dlatego też jestem naprawdę dumny, że otrzymałem opaskę kapitańską Manchesteru United podczas jednego z meczów przedsezonowych. Jednak nawet jeżeli nie byłbym kapitanem, to i tak jestem dumny z gry dla tego klubu.

– Tak długo jak będę reprezentował barwy tej drużyny, tak długo będę pozostawał z tego dumny i będę dawał z siebie wszystko. Kiedy ma się do tego opaskę kapitańską, to jest to jeszcze przyjemniejsze, ale niezależnie od tego staram się grać najlepiej, jak mogę – dodał Hiszpan.

Herrera był jednym z dość nielicznych piłkarzy pierwszego składu Manchesteru United, którzy udali się na tournee do USA. Oprócz tego kibice mogli zobaczyć w akcji wielu piłkarzy z Akademii klubu z Old Trafford, a także kilku zawodników, głównie z drużyny U-23, którzy ubiegły sezon spędzili na wypożyczeniach w innych zespołach.

28-latek przyznaje, że przedsezonowy wyjazd z pierwszym zespołem „Czerwonych Diabłów” dla młodych piłkarzy może przynieść tylko same pozytywy.

– To było bardzo dobre doświadczenie dla młodych piłkarzy. Niezbyt intensywne pod kątem minut, jakie spędzili na boisku, ponieważ nie grali zbyt dużo, ale przy okazji udziału w każdej sesji treningowej dużo się nauczyli – mówił dalej Herrera.

– Mieli okazję pobierać naukę od Jose Mourinho i Michaela Carricka, a także od innych trenerów z naszego sztabu szkoleniowego. To była dla niech wielka okazja. Teraz wiedzą już jak wygląda profesjonalna piłka nożna, więc mogą wrócić do swoich drużyn i dalej się rozwijać, a zawsze mają w zanadrzu możliwość otrzymania pomocy z naszej strony.

– Chcę im podziękować, ponieważ spisywali się znakomicie, pomagając nam przy każdej sesji treningowej. Uważam, że fani Manchesteru United mogą być naprawdę spokojni i pewni w kwestii tego, że te dzieciaki pewnego dnia wykopią nas z drużyny, ponieważ mają odpowiednie umiejętności do tego, aby to uczynić – dodał.

Hiszpański pomocnik przyznał także, że młodzi zawodnicy przeszli pewnego dnia inicjację wprowadzającą do pierwszego zespołu, która polegała na konieczności zaśpiewania przed resztą drużyny wybranego przez siebie utworu.

– Mamy tutaj naprawdę dobrą grupę piłkarzy. Młodzi zawodnicy mogli czuć się przy nas naprawdę komfortowo. Jedynie pewnego dnia zmusiliśmy ich wszystkich do zaśpiewania przed resztą drużyny. Byliśmy więc mili, bo mogliśmy być wobec z nich znacznie surowsi! Kiedy ja zaczynałem przygodę z tym klubem, miałem znacznie trudniej – wspomina Herrera.

– Wszyscy są jednak miłymi dzieciakami. Są naprawdę głodni gry w piłkę. Chcą się uczyć, więc fani Manchesteru United mogą być naprawdę spokojni o przyszłość swojego klubu. Wszystko także dlatego, że są to zarazem bardzo pokorni zawodnicy – zakończył.

Dyskusja