jose-mourinho

Jose Mourinho przy okazji nadchodzącego startu sezonu w Premier League i piątkowego meczu „Czerwonych Diabłów” z Leicester City udzielił wywiadu, w którym m.in. podsumował okres przygotowawczy do sezonu, wypowiedział się na temat Paula Pogby i Anthony’ego Martiala, zaprzeczył jakoby miał złe relacje ze swoimi zawodnikami i ocenił najbliższego ligowego rywala.

O zakończonym okresie przygotowawczym i powrocie piłkarzy z urlopów

Na początek Moruinho odniósł się do zakończonego właśnie letniego okresu przygotowawczego. Portugalczyk stwierdził, że jedyne na co może narzekać w tym aspekcie, to fakt, że nie mógł przepracować go odpowiednio z częścią piłkarzy pierwszego składu, którzy przebywali na dłuższych urlopach w związku ze swoimi występami na minionych Mistrzostwach Świata w Rosji.

– Wszystko było w porządku. Jedyne z czego nie byłem zadowolony to fakt, że nie mogłem pracować z większością swoich piłkarzy z powodu Mistrzostw Świata. Nikt nie jest szczęśliwy, kiedy przygotowuje zespół do nowego sezonu bez swoich zawodników. Nikt też nie jest zadowolony, gdy przystępuje do startu ligi tak naprawdę bez odpowiedniego czasu, aby przygotować swój skład na jej rozpoczęcie. Takie były moje odczucia – mówił Mourinho.

Mourinho zapytany więc o to czy czuje się teraz bardziej komfortowo, gdy do klubu do treningów powrócili już wszyscy piłkarze pierwszego składu, którzy w wyniku udziału w Mistrzostwach Świata w Rosji jeszcze niedawno przebywali na urlopach, odpowiedział:

– Nie, ale jeżeli zagrają w meczu z Leicester City, to zrobią to po zaledwie czterech dniach od powrotu do klubu. Dlatego właśnie mówię o tym, że inne oczekiwania mogę mieć wobec zawodników, którzy mają za sobą właściwie przepracowany okres przygotowawczy, a inne wobec piłkarzy, którzy trenują od trzech czy czterech dni – mówił Mourinho.

Portugalczyk dodał, że liczy na to, że większość piłkarzy pierwszego składu będzie jednak dostępna na piątkowy mecz z „Lisami”, ale nie wykluczył, że na ławce zobaczymy także 16-letnich wychowanków „Czerwonych Diabłów”.

– Oczywiście wolę spojrzeć na ławkę rezerwowych i widzieć tam zawodników pierwszego składu niż 16-letnich chłopaków bez doświadczenia i odpowiedniej siły fizycznej do gry w Premier League. Dlatego też wolę graczy z naszej kadry, nawet jeżeli nie znajdują się w szczytowej formie fizycznej – mówił dalej Portugalczyk.

– Wierzę, że menedżerowie, którzy są obecnie w podobnej sytuacji do mojej, mają podobne odczucia w tej sprawie. Chcieliby chociaż mieć takich zawodników na ławce rezerwowych jako dodatkową opcję podczas meczu – dodał.

O Paulu Pogbie

W tym tygodniu do klubu z Old Trafford po zasłużonych wakacjach powrócił m.in. świeżo upieczony mistrz świata, Paul Pogba. Mourinho przyznaje, że Francuz jest jednym z piłkarzy, których będzie pytał o ich odczucia w kwestii ewentualnego występu w meczu z Leicester, pomimo braków w treningach.

– Paul wrócił do nas w poniedziałek. Szczęśliwy, dumny i z zapałem do pracy. Pracował niesamowicie podczas treningów w poniedziałek, wtorek i środę, dlatego też jest jednym z piłkarzy, z którymi zamierzam porozmawiać, aby zobaczyć jak czuje się pod kątem przygotowania fizycznego i mentalnego do nadchodzącego meczu – kontynuował Mourinho.

– Taką samą rozmowę zamierzam też przeprowadzić z Ashleyem Youngiem, Marouane’em Fellinim i Jesse’em Lingardem. Chcę wiedzieć czy są mentalnie i fizycznie gotowi na to, aby pomóc nam w nadchodzącym spotkaniu. Czy to przez 10, 20 minut czy też pół godziny. Prawda jest taka, że nie mamy za wiele opcji, więc musimy wyjść na najbliższy mecz wszystkimi możliwymi siłami. Uważam jednak, że Paul radzi sobie bardzo dobrze.

– Musimy porozmawiać z tą małą grupą piłkarzy, żeby wiedzieć czy są w stanie podać nam pomocną dłoń, ponieważ czeka nas ważny mecz. Zresztą teraz każde spotkanie będzie ważne, każdy punkt będzie istotny. Dlatego też musimy wydobyć maksimum z każdego naszego piłkarza – dodał.

O Anthonym Martialu

Inny Francuz z Manchesteru United, Anthony Martial, też nie może powiedzieć, że ma za sobą przepracowany pełny okres przygotowawczy. W trakcie pobytu „Czerwonych Diabłów” na tournee po USA, 22-latek wrócił do Paryża, do swojej partnerki, aby towarzyszyć jej przy narodzinach ich wspólnego dziecka. Jednak to spowodowało, że do treningów powrócił dopiero pod koniec ubiegłego tygodnia. Mourinho zapytany o to, dlaczego Francuz nie poleciał z resztą drużyny na ostatni mecz przedsezonowy z Bayernem Monachium, odpowiedział:

– Ponieważ nie miał za sobą przepracowanego okresu przygotowawczego. Miał trzy dni przygotowań do sezonu, a potem przez dziewięć dni nie trenował, nie robił absolutnie nic związanego z piłką nożną. Dlatego też Anthony znajduje się w grupie piłkarzy, którzy nie mają za sobą przepracowanego okresu przygotowawczego do nowego sezonu. To proste.

– Próbujecie zrobić z tego jakąś historyjkę, ale tutaj niczego takiego nie ma. Przez dziewięć dni Martial nie trenował, więc dla niego to jak rozpoczynanie przygotowań od nowa. Na początku ćwiczył przez pierwsze trzy czy cztery dni naszego okresu przygotowawczego i zagrał w pierwszych dwóch meczach przedsezonowych z drużyną z Ameryki [San Jose Earthquakes – przyp. red.] i z Meksyku [Club America – przyp. red.], zaliczając na boisku około 40, 45 czy też 50 minut.

– Jeżeli jednak jesteś bez nawet minuty treningu przez dziewięć kolejnych dni, to gdy wracasz do drużyny, to musisz zacząć przygotowania od nowa z innymi zawodnikami, którzy są w podobnej sytuacji. Nie kryje się za tym żadna ukryta historia.

O relacjach ze swoimi zawodnikami i rzekomych konfliktach

W prasie w ostatnim czasie wiele pisało się także o wewnętrznych konfliktach między Jose Mourinho a poszczególnymi zawodnikami Manchesteru United, jak np. Anthony Martial, Paul Pogba, wcześniej też m.in. Luke Shaw. Portugalczyk zarzuca jednak mediom przekazywanie kłamstw do opinii publicznej.

– Powtarzacie tysiąc razy, że moje relacje z moimi piłkarzami nie są dobre. To kłamstwo. Lubię moich zawodników i lubię z nimi pracować. Jedno kłamstwo powtarzane tysiąc razy to ciągle kłamstwo, ale przez tak częste wspominanie o tym, ludzie uważają, że to prawda – mówił Mourinho.

– Z przyjemnością walczyłem w zeszłym sezonie o najlepszą pozycję w lidze dla tego klubu od pięciu ostatnich lat. W tym sezonie także zamierzam z przyjemnością prowadzić ten klub.

– Znam już słowa, które chcecie ode mnie usłyszeć i takie, których wolelibyście, abym nie wypowiadał. Jednak na koniec listopada czy też grudnia nie będziecie potrzebować słów. Do tego czasu będziecie już widzieć, które z drużyn są kandydatami do zwycięstwa w Premier League. Na tę chwilę słowa nie są ważne. Zacznijmy grać w piłkę i zobaczymy jak sprawy będą wyglądać na koniec listopada bądź grudnia – dodał.

O Leicester City

Mourinho przy okazji nadchodzącego rozpoczęcia kolejnego sezonu w Premier League odniósł się bezpośrednio do pierwszego rywala Manchesteru United, którym już w piątkowy wieczór będzie na Old Trafford ekipa Leicester City.

– Patrząc na Leicester City widzę dobrą i stabilną drużynę. To już nie jest zespół, który awansował do Premier League. Niedawno byli mistrzami Anglii i od tego czasu ustabilizowali swoją pozycję zajmując miejsca w pierwszej połowie tabeli. To dobra, solidna i doświadczona drużyna. Mają nowych piłkarzy w składzie, dobrego nowego obrońcę w osobie Jonny’ego Evansa. Mecz z nimi będzie dla nas trudnym wyzwaniem – mówił Mourinho.

– Podczas okresu przygotowawczego co mecz zmienialiśmy swój skład. W międzyczasie dołączali do nas kolejni piłkarze, ale niektórzy zawodnicy do tej pory nie rozegrali żadnego spotkania. W przypadku Leicester City myślę, że jest trochę inaczej, ponieważ Maguire, Vardy i Schmeichel wrócili już do klubu. Niemniej to był trochę dziwny okres przygotowawczy dla drużyn, których zawodnicy uczestniczyli w minionych Mistrzostwach Świata. Jestem całkowicie pewny, że każdy menedżer w lidze byłby zachwycony, gdyby miał jeszcze jeden dodatkowy tydzień czasu na przygotowanie swojej drużyny do startu Premier League. Jest jednak jak jest, więc musimy zmierzyć się z rzeczywistością – dodał.

Przesłanie dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego MU przed startem nowego sezonu

Portugalski szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów” zapytany na koniec o to, czy ma jakieś specjalne przesłanie dla swoich piłkarzy i współpracowników ze sztabu szkoleniowego, odpowiedział:

– Nie mam im nic wyjątkowego do przekazania w tej kwestii. Teraz czekają nas poważne sprawy. Koniec z meczami towarzyskimi. Nie chodzi już o przygotowania, teraz chodzi o ligowe punkty. Każdy zdobyty punkt może być kluczowy, ponieważ nie wiadomo, co stanie się na koniec sezonu. Musimy postarać się dać z siebie wszystko, aby zdobywać kolejne punkty, nawet pomimo trudności, jakie nas spotkały podczas naszego okresu przygotowawczego do sezonu. Myślę, że już minął czas, aby to roztrząsać. Czas, aby powiedzieć „w piątek czeka nas mecz w Premier League”. Musimy zagrać o zwycięstwo w tym spotkaniu.

Dyskusja