evertonfc.com

Kibice „Czerwonych Diabłów” tym razem nie doczekali się żadnej bomby transferowej w ostatni dzień letnich zakupów przeznaczonych dla klubów z Premier League, no chyba że ktoś postrzega tak odejście na roczne wypożyczenie do Fulham Timothy’ego Fosu-Mensaha. To właśnie beniaminek z Londynu był najaktywniejszym zespołem z angielskiej ekstraklasy w „deadline day”, sprowadzając do siebie aż pięciu nowych zawodników. Nie próżnował także Everton, który zakontraktował z Barcelony Andre Gomesa i Yerry’ego Minę, a także Brazylijczyka Bernarda i Kurta Zoumę z Chelsea. Zapraszamy do zapoznania się z ostatnim letnim przeglądem prasy podsumowującym transfery „last minute” w Premier League.

Dla kibiców Fulham miniony czwartek był iście szalonym dniem. Jeszcze w środę w składzie beniaminka z Premier League można było zobaczyć 7 nowych twarzy, ale w czwartek liczba ta zwiększyła się aż do 12. Wszystko zaczęło się od bramkarza Sevilli, Sergio Rico. 24-letni Hiszpan został wypożyczony na rok do Londynu. Nie wiadomo czy umowa zawiera opcję wykupu piłkarza po tym okresie.

Chwilę później Fulham poinformowało o pozyskaniu lewego obrońcy Bristol City, Joe Bryana. 24-letni Anglik przeniósł się do klubu z Londynu na zasadzie transferu definitywnego. Nieoficjalnie za ok. 6 mln funtów. Oficjalnie na 4 najbliższe lata.

Jeszcze większe zaskoczenie przeżyli fani klubu z Craven Cottage, kiedy chwilę później okazało się, że Fulham ogłosiło pozyskanie na zasadzie rocznego wypożyczenia z Atletico Madryt argentyńskiego napastnika, Luciano Vietto. Tu jednak również niewiadomo czy w umowie 24-latka pojawiła się opcja wykupu po sezonie.

Następnie przyszedł czas na roczne wypożyczeniu (tu już mamy pewność, że bez opcji wykupu) młodego obrońcy Manchesteru United, Timothy’ego Fosu-Mensaha. Tym samym 20-letni Holender po udanym tymczasowym pobycie w Crystal Palace w minionych rozgrywkach, teraz będzie próbował swoich sił w Fulham. Życzymy powodzenia.

Gdy już wydawało się, że to koniec. Bum. Fulham ogłosiło jeszcze jeden z największych transferów w swojej historii, jakim było pozyskanie pomocnika Olympique Marsylia, Andre-Franka Zambo Anguissa. Transakcja miała nieoficjalnie kosztować klub z Londynu aż 25-30 mln euro. 22-letni reprezentant Kamerunu podpisał z nowym pracodawcą 5-letnią umowę.

Tym samym liczba wzmocnień w zespole beniaminka Premier League zatrzymała się na 12. Oprócz wspomnianej „fantastycznej piątki” z „deadline day” wcześniej na Craven Cottage trafili: Jean Michael Seri, Aleksandar Mitrović, Alfie Mawson, Fabri, Maxime Le Marchand, Andre Schürrle i Calum Chambers. Zobaczymy czy coś z tej rewolucji kadrowej Fulham wyjdzie tej drużynie na dobre.

W ostatni dzień okna transferowego nie próżnował także Everton. Do momentu „deadline day” ekipa z Goodison Park sprowadziła do siebie jedynie Brazylijczyka Richarlisona z Watfordu, Lucasa Digne z Barcelony oraz młodziutkiego, 18-letniego bramkarza z Arsenalu, Joao Virginię. Jednak już w miniony czwartek „The Toffees” podwoili ten wynik.

Najpierw zakomunikowano to, o czym mówiło się od kilku dni. Czteroletni kontrakt z klubem z Goodison Park podpisał Brazylijczyk Bernard. 25-letni skrzydłowy pozostawał od początku lipca bez klubu po tym, jak zdecydował się opuścić Szachtar Donieck w celu poszukiwania większych wyzwań. W Evertonie co prawda próżno mu na razie będzie szukać Ligi Mistrzów, ale na pewno zasmakuje gry w jednej z najlepszych piłkarskich lig świata.

Kolejnymi bohaterami transferowymi „The Toffees” było dwóch piłkarzy Barcelony, którzy przybyli do Liverpoolu w pakiecie. Co ciekawe obaj wcześniej łączeni byli m.in. z przenosinami do Manchesteru United. Chodzi oczywiście o obrońcę Yarry’ego Minę oraz pomocnika Andre Gomesa (obaj na zdjęciu). 23-letni Kolumbijczyk przeniósł się do Evertonu na stałe na pięć najbliższych lat. Nieoficjalnie za ok. 27 mln funtów. Z kolei 25-letni Portugalczyk dołączył do ekipy z Goodison Park na zasadzie rocznego wypożyczenia. Nie wiadomo nic o ewentualnej opcji wykupu.

Co ciekawe, gdy już wydawało się, że w Evertonie to na tyle. W piątek z opóźnieniem potwierdzono jeszcze…sezonowe wypożyczenie Kurta Zoumy z Chelsea, o którego rzekomo miał też pytać w ostatnich dniach okna transferowego Manchester United. „The Toffees” w tym przypadku raczej nie zagwarantowali sobie opcji wykupu piłkarza po sezonie.

A co w ostatni dzień okienka transferowego działo się na Old Trafford? Poza wspomnianym wypożyczeniem Timoty’ego Fosu-Mensaha wyjątkowo nie za wiele i można napisać, że wiało nudą. Niemniej mogliśmy się tego spodziewać, bo zapowiadał to sam Jose Mourinho. Mieliśmy co prawda ekspresowy wyciek z równie ekspresowym dementi w kwestii rzekomej oferty „last minute” za 32-letniego środkowego obrońcę Atletico Madryt, Diego Godina. Jednak to miała być gra agenta Urugwajczyka na nowy kontrakt.

Francuskie media przebąkiwały także coś o zapytaniach Manchesteru United wysłanych do PSG ws. lewego obrońcy, Layvin Kurzawy oraz pomocnika Adriena Rabiota, ale do tych doniesień trzeba wziąć jeszcze większy dystans niż ws. wspomnianego Godina.

„The Telegraph” przekazywał także, że Everton chciał mocno pozyskać w ostatnich godzinach okna transferowego Marcosa Rojo, ale ostatecznie Argentyńczyk pozostał na Old Trafford. „The Toffees” mieli rzekomo oferować 22 mln funtów za 28-latka. Niewykluczone, że było coś na rzeczy, ale zabrakło czasu na finalizację transakcji, ponieważ w piątek, gdy Manchester United ogłaszał numery zawodników na nowy sezon Premier League, Rojo zmienił „5” na „16”, co może (ale nie musi) sugerować, że zakładano, że reprezentant Argentyny nie będzie reprezentował barw „Czerwonych Diabłów” w nadchodzących rozgrywkach.

„Daily Mail” pisało jeszcze o chęci wypożyczenia na najbliższy sezon przez Bolton 21-letniego Demetriego Mitchella, ale tutaj też ostatecznie nie doszło do oficjalnych potwierdzeń.

Francuskie „RMC” podjęło jeszcze temat Paula Pogby. Ponoć Francuz miał zdecydować ostatecznie o pozostaniu na Old Trafford. 25-latek chce udowodnić, że dojrzał jako piłkarz i jest w stanie pełnić rolę lidera Manchesteru United. „RMC” dodaje także, że pomimo tego, że agent piłkarza, Mino Riola, naganiał zainteresowane pozyskaniem Pogby kluby, to nie miało to nic wspólnego z chęcią wymuszenia przez aktualnego mistrza świata podwyżki.

I tak oto dotarliśmy do końca transferowego rollercoastera w Premier League. Manchester United, mimo standardowo tysięcy linijek spekulacyjnego tekstu w prasie zarówno brytyjskiej, jak i zagranicznej, zakończył ostatecznie tegoroczne letnie okno transferowe z trzema nowymi nabytkami – Fredem (wcześniej Szachtar Donieck), Diogo Dalotem (FC Porto) oraz Lee Grantem (Stoke City). Warto też tutaj wspomnieć, że z wypożyczenia na stałe powrócił Andreas Pereira. Jednocześnie z klubu odeszło jedynie dwóch zawodników posiadających status regularnie pojawiających się w kadrze pierwszej drużyny. Mowa tutaj o Daleyu Blindzie, który powrócił do Ajaksu Amsterdam oraz Michaelu Carricku, który wraz z 1 lipca br. przeszedł oficjalnie na piłkarską emeryturę.

Oprócz ww. zawodników definitywnie zespół wicemistrza Anglii opuściło kilku zawodników głównie rezerw, ale ocierających się o pierwszą drużynę klubu z Old Trafford, jak Joe Riley (Bradford City) czy Sam Johnstone (West Bromwich Albion). Dodatkowo aż sześciu piłkarzy pukających do kadry pierwszego zespołu bądź czasem nawet występujących w jego barwach zostało wypożyczonych na przyszły sezon do innych zespołów. Mowa tutaj o Joelu Pereirze (Vitoria Setubal), Axelu Tuanzebe (Aston Villa), Timothy’m Fosu-Mensahu (Fulham), Cameronie Borthwicku-Jacksonie (Scunthorpe United), Matty’m Willocku (St Mirren) oraz Deanie Hendersonie (Sheffield United).

Można więc przechodzić do podsumowania tegorocznego letniego okna transferowego Manchesteru United? Jakie ono było? Każdy ma na ten temat własne wyrobione zdanie, choć dla większości fanów „Czerwonych Diabłów” z pewnością dalekie od oczekiwanego. Jednak czy faktycznie jest się czym martwić pokażą to najbliższe miesiące i występy piłkarzy klubu z Old Trafford na angielskich i europejskich boiskach. O szerszą analizę poczynać Eda Woodwarda i spółki pokusił się brytyjski dziennik „The Guardian”, co szerzej przedstawiliśmy w odrębnym artykule.

Z pozostałych informacji i doniesień:

Oficjalne informacje:

– Przed startem nowego sezonu w „deadline day” nie próżnował także najbliższy rywal ligowy Manchesteru United, ekipa Leicester City, która pozyskała dwóch nowych obrońców. Pierwszym z nich jest zakupiony z Dinama Zagrzeb 21-letni Filip Benković. Drugim z kolei o rok starszy Caglar Soyuncu (przymierzany wcześniej m.in. do Arsenalu czy Manchesteru United), grający do tej pory w niemieckim Freiburgu. Za Chorwata „Lisy” nieoficjalnie zapłaciły ok. 13. mln funtów, zaś za reprezentant Turcji ok. 19 mln funtów. Obaj zawodnicy podpisali z nowym klubem 5-letnie umowy.

Leicester City nie zapomina także o swoich obecnych gwiazdach i w czwartek ogłosiło także przedłużenie umowy z Jamie’em Vardy’m do końca czerwca 2022 roku.

– Z kolei Lucas Perez pozostał ostatecznie w Londynie, ale zamienił Arsenal na West Ham na zasadzie transferu definitywnego. 29-letni hiszpański napastnik miał kosztować „Młoty” ok. 5 mln funtów. Z nowym klubem zawodnik podpisał 3-letni kontrakt.

– To nie koniec wzmocnień „Młotów”. Do ekipy Manuela Pellegriniego przeniósł się także Carlos Sanchez. Do niedawna zawodnik Fiorentiny, wcześniej znany z występów w Aston Villi. 32-letni Kolumbijczyk związał się z West Hamem 2-letnią umową i prawdopodobnie kosztował jeszcze mniej niż wspomniany wcześniej Lucas Perez.

– Za to z West Hamu do Watfordu odszedł na zasadzie transferu definitywnego 18-letni Domingos Quina. Młody portugalski pomocnik uchodzi za duży talent, a jego pozyskaniem w obecnym oknie transferowym zainteresowana była sama Barcelona. Przy okazji w „deadline Day” ekipa z Vicarage Road pozyskała także…sponsora, którego logo będzie widniało na rękawach (niczym u nas firmy Kohler). MoPlay – coś wam mówi?

Victor Camarasa przeniósł się na zasadzie rocznego wypożyczenia z Realu Betis do Cardiff City. Nie wiadomo czy w kontrakcie 24-letniego hiszpański ego pomocnika zawarta jest klauzula wykupu.

– Również pomocnik Bournemouth, Harry Arter, zmienił tymczasowo barwy na Cardiff City. W przypadku 28-letniego Walijczyka też nikt nic nie wspomina o potencjalnej możliwości wykupu piłkarza po okresie wypożyczenia.

– O wzmocnieniach nie zapomniała także ekipa Brighton, do której w ostatni dzień okienka dołączyli Dan Burn, Peter Gwargis oraz Martin Montoya. Przy czym zdaje się, że tylko ten ostatni będzie wartością dodaną dla pierwszego składu ekipu z Falmer Stadium. 27-letni prawy obrońca przeniósł się do Anglii z Valencii i podpisał ze swoim nowym klubem 4-letnią umowę. Burn został zaś od razu na pół roku wypożyczony do Wigan (skąd przybył) a Gwargis to 17-latek ze Szwecji, a więc melodia przyszłości.

– Ekipa Wolverhampton również nie siedziała bezczynnie w ostatni dzień okienka transferowego. „Wilki” sprowadziły do siebie dwóch nowych zawodników. Pierwszym został pomocnik Anderlechtu Leander Dendoncker. 23-letni Belg przeniósł się na Molineux Stadium na zasadzie rocznego wypożyczenia, ale z przymusem wykupu po tym okresie, więc można już powiedzieć, że jest pełnoprawnym zawodnikiem beniaminka Premier League. Drugim zawodnikiem jest młody obrońca z Norwegii z klubu Odds BK, 18-letni John Kitolano, który raczej rozpocznie przygodę z angielską piłką w rozgrywkach juniorskich.

– Za to do Huddersfield Town z francuskiego Montpellier na zasadzie rocznego wypożyczenia przeniósł się reprezentant Belgii do lat 21, Isaac Mbenza. Tutaj wiemy, że „The Terriers” mają opcję wykupu 20-letniego napastnika po sezonie.

Newcastle United również dokonało jednego wzmocnienia w „deadline day”. Na St James’ Park trafił reprezentujący do tej pory barwy Swansea City środkowy obrońca, Federico Fernandez. Umowa między stronami została podpisana na 2 lata. Za to 22-letni napastnik „Srok”, Ivan Toney, przeniósł się na stałe do League One, do Peterborough United.

– Natomiast ekipa Crystal Palace wypożyczyła na rok ze Swansea City Jordana Ayew, a przy tym na tę chwilę zatrzymała Wilfrieda Zahę, a to już dla drużyny z Selhurst Park jak dwa transfery. Nie wiadomo jednak czy „Orły” zapewniły sobie opcję wykupu 26-letniego napastnika z Ghany. Przy okazji przedłużono też kontrakt z Royem Hodgsonem do 2020 roku.

– A co w Southampton? Otóż „Święci” dokonali ciekawej transakcji dla…Liverpoolu. Wypożyczyli Dannyego Ingsa z koniecznością wykupu po sezonie. 26-letni napastnik ma łącznie kosztować ekipę z St Mary’s Stadium nawet 20 mln funtów.

– 19-letni atakujący Manchesteru City, Lukas Nmecha, spędzi najbliższy sezon na wypożyczeniu w Preston North End.

– Z kolei 20-letni lewy obrońca Chelsea, Jay Dasilva, przeniósł się na tej samej zasadzie, co wspomniany Nmecha, ale do ekipy Bristol City.

– Z Chelsea w piątek odszedł także jeden gracz pierwszego składu, a mianowicie Michy Batshuayi, który najbliższy sezon spędzi na wypożyczeniu w hiszpańskiej Valencii. Drużyna z La Liga nie będzie miała jednak możliwości wykupienia 24-letniego belgijskiego napastnika po sezonie.

– Ciekawie także na zapleczu angielskiej ekstraklasy. Tam łączony także z powrotem do Premier League 27-letni pomocnik Swansea City, Sam Clucas, przeniósł się do Stoke City. Kwota nieznana. Długość umowy – 4 lata.

Na koniec przypominamy, że kluby z Premier League co prawda nie mogą już kupować i wypożyczać piłkarzy, ale mogą ich oddawać do innych zespołów spoza angielskiej ekstraklasy, w większości przypadków do końca sierpnia.

To tyle z naszej strony tego lata w kwestii przeglądów prasy. Dziękujemy, że byliście z nami. Mamy nadzieję, że przypadł Wam do gusty ten cykl i kto wie, być może do następnego czytania w zimowym wydaniu!

Dyskusja