“The Guardian”: Man Utd rozważa zatrudnienie dyrektora sportowego

The Guardian Błażej Duda
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United rozważa powołanie do życia stanowiska dyrektora sportowego w ramach przebudowy klubowej struktury – informuje dziennikarz “The Guardian”, Jamie Jackson.

Taki krok miałby umożliwić Man Utd zachowanie jednolitego stylu gry oraz filozofii, jak również usprawnić politykę transferową. Włodarze klubu mieli również zdać sobie sprawę z potrzeby modernizacji struktury wobec coraz częstszej rotacji menedżerów, która utrudnia współpracę między trenerem i zarządem.

Taka właśnie sytuacja miała miejsce podczas zakończonego w czwartek okienka transferowego. Jose Mourinho odczuwał potrzebę sprowadzenia topowego środkowego obrońcy, by wzmocnić skład i choć Ed Woodward zgadzał się z jego oceną, nie był chętny wyłożyć zawyżonej, jego zdaniem, kwoty za określone cele transferowe menedżera. Po zatrudnieniu dyrektora sportowego nadal to do Woodwarda będzie należeć ostatnie słowo w kwestii transferów, ale i menedżer będzie w wydatnym stopniu uczestniczył w rekrutacji zawodników.

Latem menedżer wskazał Harry’ego Maguire’a, Jerome’a Boatenga i Diego Godina jako potencjalne wzmocnienia, jednak władze Man Utd nie zgodziły się na ich sprowadzenie, dochodząc do wniosku, że żaden z nich nie wprowadziłby wyraźnie nowej jakości do linii defensywy. Efektem była frustracja Mourinho i komentarze na temat polityki transferowej, które, ku zdumieniu zarządu, wyrażał publicznie.

Dyrektor sportowy stanowiłby dodatkowy bufor pomiędzy włodarzami a menedżerem i dostarczał dodatkowej eksperckiej oceny, która pozwoliłaby na zachowanie wzorca stylu gry i klubowego etosu.

Nie jest jasne jak Mourinho mógłby zareagować na powołanie dyrektora sportowego za jego kadencji. Po piątkowym zwycięstwie 2:1 nad Leicester, Portugalczyk przyznał, że jego wpływ na kroki transferowe zmalał. – Miałem określone plany przez wiele miesięcy, a teraz znalazłem się w sytuacji, której się nie spodziewałem, z zamkniętym okienkiem transferowym. Sądzę, że futbol się zmienia i zamiast “menedżer”, powinno się o nas mówić “pierwszy trener”.

Przykładów na to, jak klub może funkcjonować z dyrektorem sportowym nie trzeba szukać długo. Mistrzowie z Manchesteru City korzystają z usług Txikiego Bergistaina, a do zadań Hiszpana należy m.in. wyszukiwanie właściwych kandydatów na stanowisko menedżera, tak jak to miało miejsce w przypadku Pepa Guardioli w 2016 roku.

Manchester United w przeszłości trzymał się modelu długoterminowej pracy z menedżerem, jednak wymagania dla tej pozycji w ostatnich czasach stały się bardziej brutalne, a w klubach z elity menedżerowie zmieniają się co dwa, trzy lata. Po emeryturze sir Aleksa Fergusona, David Moyes otrzymał sześcioletni kontrakt, w nadziei, że zbuduje podobną dynastię jak wielki Szkot. Moyes został jednak zwolniony w kwietniu 2014 roku, a Louis van Gaal wytrzymał na jego stołku tylko dwa lata.

Mourinho, którego kontrakt obowiązuje do 2020 roku, sugeruje, że walka o mistrzostwo w bieżącym sezonie jest mało realna, a sukcesem będzie obronienie drugiego miejsca. Zarząd tymczasem jest zdania, że Portugalczyk za bardzo skupia się na krótkoterminowych rozwiązaniach i że biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki defensywne, jest w stanie powalczyć o tytuł. Do tego potrzebne jest jednak wsparcie w ofensywie dla Romelu Lukaku, który zeszły sezon zakończył z 16 trafieniami. Presja zmniejszenia 19-punktowej straty do Manchesteru City spoczywa więc na barkach Pogby, Rashforda czy Sancheza.

Manchester United planuje rozbudować ośrodek treningowy w Carrington, by stworzyć miejsce dla powstałej niedawno sekcji żeńskiej, której obsługa wymagać będzie także zwiększenia zatrudnienia. Wraz z zakończeniem tych prac, spodziewać się można ogłoszenia nowego dyrektora sportowego.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze