Shaun Botterill / Getty Images Europe

Manchester United dzięki dwóm bramkom Romelu Lukaku komfortowo wygrał 2:0 z Burnley, choć zadanie mogła utrudnić bezpośrednia czerwona kartka dla Marcusa Rashforda. Zapraszamy do zapoznania się z oceną występu podopiecznych Jose Mourinho, jakiej dokonał jeden z redaktorów serwisu ManUtd.pl.

David de Gea – Dwa razy dobrze pokazał się przy górnych piłkach, choć być może brakowało jego obecności w końcowej fazie meczu. W pierwszej połowie bez stresów na linii, w drugiej dwukrotnie musiał parować główki rezerwowego Vokesa. Ocena: 6

Antonio Valencia – Solidne zawody kapitana – kontrolowana agresja w grze, rozsądne wyprowadzanie piłki, zero strat własnych i dwa podania kluczowe. Ocena: 6

Chris Smalling – Zdecydowany krok naprzód w stosunku do poprzednich występów stoperów – trzy przechwyty dzięki dobremu czytaniu gry, trzy wygrane główki (choć powinien do nich dołożyć skuteczne interwencje w starciach z Woodem i Vokesem zakończonych strzałami), cztery wybicia. Dość pewny w rozegraniu (95% celności), w którym zaskoczył doskonałym dograniem do Sancheza ze stojącej piłki. Ocena: 6,5

Victor Lindelof – Zszokowałby, gdyby nie poprawił się po ostatnich popisach, choć i na Turf Moor miewał problemy. W 63. minucie najpierw pozwolił rywalowi się zastawić, a potem przegrał główkę z Vokesem i właśnie te braki fizyczne mogły zostać wyeksponowane przez Burnley. Ocena: 6

Luke Shaw – Nie zwalnia tempa. Bardzo aktywny w pierwszej połowie (41 kontaktów z piłką, drugi wynik po Pogbie), w której pomagał w konstruowaniu ataków i chętnie pokazywał się w grze kombinacyjnej oraz rozciągał akcje. Oddał trzy strzały w całym spotkaniu, raz groźnie dośrodkowywał. W obronie musiał ratować się faulem na Lennonie i przepuścił rywala w 60. minucie, ale zważywszy na osłabienie, które dotyczyło właśnie jego strony, nie popełnił znaczących błędów. Ocena: 7,5

Nemanja Matić – Bez fajerwerków, ale i podań kluczowych, odbiorów, dryblingów. Zwyczajnie przeciętne zawody Serba w poszukiwaniu formy. Ocena: 5

Marouane Fellaini – Kluczowy dla sukcesu w dzisiejszym spotkaniu. Bardzo odpowiedzialna, pewna gra z piłką przy nodze, siedem wygranych pojedynków główkowych i wiele przebitek na jego korzyść, nawet jeśli czasami ratowała go pobłażliwość arbitra. Fantastycznie wspierał stoperów zmieniając miejsca w nieformalnej trójce z tyłu – wykonał siedem wybić, w tym istotne w 60. minucie. Ocena: 7,5

Paul Pogba – Chciałoby się go ganić za zbyt wymyślne zagrania przynoszące straty (niemal standardowo najwięcej na boisku), albo zwyczajnie nieudane dryblingi zakończone na aucie. Chwalić za kilka fenomenalnych przerzutów na lewe skrzydło. Urządzić suszarkę za lekceważące podejście do rzutu karnego, abstrahując od rozbiegu, wykonanego po prostu źle. Docenić za to, że wraz z Lukaku tworzył grupę desantową, która stale zagrażała Burnley, nawet po czerwonej kartce. I tak w kółko. Ocena: 6,5

Jesse Lingard – Robił dużo szumu, wspierał napastników w kontratakach, ale nie udało mu się przekuć tego na wymierną korzyść. W pierwszym kwadransie uderzał na bramkę aż trzy razy. Przed przerwą po ładnym zwodzie oddał kolejny strzał, który po bloku obrońcy został wykorzystany przez Lukaku. Ocena: 5

Alexis Sanchez – Bardzo aktywne sześćdziesiąt minut Chilijczyka, który co chwilę pokazywał się w rozegraniu, tworząc kombinacyjne akcje z Shawem. Poczęstował wyborną asystą Lukaku, którego obsłużył prostopadłym podaniem również w 36. minucie i niewiele brakowało by otworzył drogę do bramki Lingardowi w 55. minucie. Sam chwilę wcześniej świetnie wyszedł do długiej piłki Smallinga, ale nie zdołał pokonać Harta. Winny faulu w groźnym miejscu w 22. Ocena: 7,5

Romelu Lukaku – Zdecydowanie zapracował na hat-tricka i zasłużył na wszystkie swoje szanse bramkowe, również te zmarnowane. Pewnie wykorzystał dośrodkowanie Sancheza, szybko zareagował na odbitkę przy golu na 2:0, posłał ładne dośrodkowanie do Rashforda, który w tej akcji wywalczył jedenastkę. Gdy Anglika zabrakło na boisku, harował za dwóch i nadal dochodził do dogodnych okazji. Nie zdołał pokonać Harta w 73. minucie, w 79. minął golkipera, ale został nieprzepisowo zatrzymany przez obrońcę; chwilę potem znów zmusił Mee do ratowania się zagraniem nie fair. Ocena: 7,5

Rezerwowi:

Marcus Rashford – Jednego dnia dostajesz “dziesiątkę” w Man Utd, innego czerwoną kartkę. Jedno i drugie powinien potraktować jako cenną nauczkę. Ocena: 1

Ander Herrera – Wprowadzony, by wypełnić puste miejsce na boisku odrobiną energii, ale zbyt rzadko był przy piłce by coś zmienić. Bez oceny

Eric Bailly – Bez oceny

Trener Jose Mourinho – Powrót do podstaw. Burnley nie postawiło poprzeczki zbyt wysoko, ale brak argumentów zespołu Seana Dyche’a w ofensywie to efekt bardzo rozsądnego wykorzystania atutów Fellainiego, który fantastycznie uzupełniał się z dwójką stoperów, a w miarę potrzeb przechodził do rozegrania.

Z przodu widzieliśmy typowy zespół Mourinho – szybkie kontry z wykorzystaniem “dziewiątki” jako punktu zaczepienia, wspieranej przez bocznych napastników i bardzo aktywnych bocznych obrońców, którzy podłączali się na różnych etapach akcji. Martwić może tylko fakt, że w środkowej części pierwszej połowy Man Utd miał (widujemy to zbyt często) problemy z wyprowadzeniem piłki do ofensywy, gdy “route one” było odcinane. Ocena: 7

Dyskusja