Tony Marshall / Getty Images Europe

Napastnik Stoke City, Peter Crouch, podczas promowania w audycji radia BBC “Afternoon Edition” swojej autobiografii (“How to Be A Footballer”) opowiedział ciekawą historię z czasów, kiedy jeszcze był piłkarzem Liverpoolu. Były reprezentant Anglii przyznał, że jedno z jego przypadkowych spotkań z legendą Manchesteru United, Royem Keane’em, doprowadziło do tego, że sprzedał swoje luksusowe auto marki Aston Martin.

– Grałem dla Liverpoolu i reprezentacji Anglii, więc sobie pomyślałem: „dotarłem do tego miejsca, więc mogę zamienić swoje Renault Megan na Aston Martina”. Jednak już od samego początku wiedziałem, że to nie jestem ja. Wsiadanie do niego krępowało mnie i nigdy nie czułem się dobrze w środku tego auta – opowiadał Crouch.

– Któregoś razu zatrzymałem się na światłach obok Roya Keane’a. Popis prędkości, okulary przeciwsłoneczne na nosie, okno opuszczone, łokieć na zewnątrz. Spojrzałem na Roya, on spojrzał na mnie, a widziałem już jak Roy patrzy na ludzi w taki sposób. Nigdy nie czułem się tak mały, gdy wtedy na mnie patrzył.

– To było spojrzenie wyrażające zwyczajne zniesmaczenie. Muszę jednak podziękować Royowi. Nie wiem nawet czy wiedział, że to byłem ja czy po prostu myślał, że to jakiś idiota, który zatrzymał się na światłach. Jednak gdy odjechał i pozostawił mnie w tym stanie, spojrzałem na siebie w lusterku…i sprzedałem ten samochód jeszcze tego samego tygodnia. Trochę mnie to uderzyło. To nie byłem ja – dodał 37-latek.

Dyskusja