Michael Regan / Getty Images Europe

W sobotni wieczór w hicie rozgrywek Ligi Narodów UEFA reprezentacja Hiszpanii mierzyła się na Wembley z Anglią i po emocjonującym spotkaniu wygrała 2:1. Świetnie zaprezentowali się zawodnicy „Czerwonych Diabłów”. Marcus Rashford strzelił bramkę, asystował Luke Shaw, a fantastycznie w bramce gości spisywał się David de Gea. Niestety Shaw w drugiej połowie doznał groźnie wyglądającego urazu.

Wszystko zaczęło się po myśli gospodarzy, którzy już w 11 minucie objęli prowadzenie. Anglicy wyszli z piłką do ofensywy, futbolówkę na lewej stronie otrzymał włączający się do akcji Luke Shaw, który wypatrzył wbiegającego w pole karne Marcusa Rashforda i pięknym, mierzonym podaniem znalazł kolegę z Old Trafford, który obsłużony w taki sposób, po prostu nie mógł nie trafić w tej sytuacji. David de Gea był bez szans. A wszystkiemu z wysokości trybun przyglądał się Jose Mourinho.

Hiszpanie wyraźnie podrażnieni tą sytuacją szybko ruszyli do ataku na Anglików i już 2 minuty później było 1:1. Podopieczni debiutującego w roli selekcjonera mistrzów świata z 2010 roku, Luisa Enrique, przeprowadzili akcję prawą stroną, Carvajal podał piłkę do wbiegającego w pole karne Rodrigo, ten wycofał futbolówkę w okolice 7 metra, gdzie akurat nabiegał Saul Niguez, który pewnym strzałem pokonał Jordana Pickforda.

W 32 minucie gości objęli prowadzenie. W lewym bocznym sektorze boiska na wysokości pola karnego faulował Kieran Trippier. Do piłki podszedł Thiago Alcantara, który mocno dośrodkował w pole karne Anglików, a tam sprytnie odnalazł się Rodrigo, który strzałem z pięciu metrów po raz drugi kazał Pickfordowi wyciągać piłkę z siatki. Przy tej akcji po raz kolejny słabo zaprezentowali się w obronie podopieczni Garetha Southgate’a.

W 36 minucie mogło, a może nawet powinno być 2:2. Jesse Lingard świetnie dośrodkował w pole karne Hiszpanów, wprost na głowę stojącego w okolicach piątego metra Marcusa Rashforda, który jednak przekonał się co to znaczy grać przeciwko Davidowi de Gei. Golkiper Manchesteru United popisał się fantastyczną robinsonadą i przeniósł piłkę nad poprzeczką swojej bramki.

W 42 minucie Luke Shaw przekroczył przepisy, za co otrzymał żółtą kartkę, a dokładnie 3 minuty później sędzia zakończył pierwszą połowę, co oznaczało prowadzenie do przerwy 2:1 Hiszpanów.

Chwilę po wznowieniu gry wróciły demony z przeszłości w odniesieniu do Luke’a Shawa. Obrońca Manchesteru United wypatrywał wysoko zagranej i zmierzającej w jego kierunku piłki, nie zauważając, że tuż zanim jest Daniel Carvajal, wpadł impetem w Hiszpana, a następnie bezwładnie, być może tracąc już przytomność, upadł na murawę jeszcze uderzając głową o płytę boiska. Przerwa w grze trwała kilka minut, a 23-latek opuścił boisko na noszach i z podanym tlenem. Jego miejsce zajął Danny Rose.

W trakcie spotkania komentator stacji Sky Sports, Martin Tyler, przekazał Luke Shaw odzyskał przytomność i przekazywał najbliższym wiadomości o stanie swojego zdrowia przez telefon. Brzmi to już bardziej obiecująco. Być może Anglik doznał wstrząśnięcia mózgu i czeka go około 1-2 tygodnie przerwy, ale będzie mógł trenować, bez nadwyrężania gry głową.

Powyższe tuż przed końcem spotkania potwierdziła także stacja „BBC”, która przekazała, że pierwsze wiadomości, które docierają na temat kontuzji głowy Luke’a Shawa, są pozytywne.

Co zaś tyczy się już samego meczu, to druga połowa, poza kontuzją Shawa, do 80 minuty nie przyniosła już tak wielu emocji jak pierwsza odsłona gry, jednak później Anglicy mieli swoje szanse na wyrównanie. W 81 minucie podopieczni Garetha Southgate’a wyszli z akcją, po której Harry Kane podał do wbiegającego w pole karne Marcusa Rashforda. Napastnik Manchesteru United miał dość dużo miejsca i czasu, ale mimo że uderzył piłkę mocno, to jednak nie przymierzył na tyle dobrze, aby pokonać Davida de Geę. Golkiper Hiszpanii vs. napastnik Anglii 2:1.

W 85 minucie Rashford ponownie stanął przed szansą pokonania Davida de Gei i ponownie lepszy okazał się Hiszpan. 20-latek otrzymał bardzo dobre podanie w pole karne od Jesse’ego Lingarda, ale po oddanym strzale, świetnie nogami bronił golkiper „Czerwonych Diabłów”. Ponadto chwilę później sędzia odgwizdał jednak pozycję spalonego u napastnika Anglików.

Dwie minuty później swoją okazję miał Harry Maguire, który jednak przy dośrodkowaniu z rzutu rożnego pomylił się nieznacznie przy strzale głową. Sędzia z uwagi na kontuzję Shawa, doliczył aż 9 minut do tego meczu.

W 97 minucie spotkania Anglicy strzelili bramkę, a dokładnie były zawodnik Manchesteru United, a obecnie napastnik Arsenalu, rezerwowy Danny Welbeck. Jednak mimo radości podopiecznych Garetha Southgate’a sędzia zdecydował się nie uznać tego gola, ponieważ dopatrzył się przewinienia 27-latka na golkiperze Hiszpanii.

Sytuacja była dość kontrowersyjna, bo choć Welbeck znajdował się w obrębie 5 metra bramki przeciwników, to wydaje się, że De Gea popełnił błąd przy wyskoku do piłki i wypuścił ją z rąk, kiedy upadając uderzył nią o głowę napastnika Arsenalu, a ten gdy futbolówka spadła mu pod nogi, skierował ją do pustej bramki.

Ostatecznie jednak mimo usilnych prób kadry „Trzech Lwów” na inaugurację rozgrywek w Lidze Nardów, Anglicy zeszli z boiska pokonani.

Dyskusja