Getty Images

Były napastnik Manchesteru United, Dimitar Berbatow, w udzielonym dla magazyny FourFourTwo wywiadzie wspomniał m.in. jedno z najbardziej znanych zagrań Bułgara z jego 4-letniej kariery na Old Trafford. Chodzi o wspaniałą asystę, jaką zaliczył w meczu z West Hamem z 2008 roku przy trafieniu Cristiano Ronaldo.

– Jeżeli ta akcja nie zakończyłaby się bramką, to byłaby to po prostu kolejna sztuczka techniczna. Jednak kiedy po czymś takim pada bramka, to czyni ją czymś szczególnie wyjątkowym. A dodatkowo, kiedy jej strzelcem jest ktoś taki, jak Ronaldo, to tej asyście dodaje się jeszcze więcej wagi – mówił Berbatow.

– W tamtej sytuacji starałem się wyglądać na opanowanego – zero emocji, szedłem jedynie w kierunku linii środkowej boiska, jakby nic się nie stało, jakbym mówił: „to dla mnie dzień, jak co dzień”. Jednak w środku emocje we mnie krzyczały: „Do diabła, czy wy wszyscy to widzieliście?!” – dodał.

37-letni Bułgar przyznał przy okazji, że jego idolem wśród napastników zawsze był były zawodnik Blackburn i Newcastle United, najlepszy strzelec w historii Premier League, Alan Shearer.

– Shearer strzelał bramki na każdym stadionie. Strzelał gole każdemu, ucierał każdemu nosa. Był niewiarygodny. Wszyscy znacie jego sposób celebracji zdobywanych bramek? Jest kultowy – mówił dalej Berbatov.

– Na początku kibicowałem Blackburn, ponieważ Shearer tam był, a potem Newcastle. Moi rodzice kupili mi kiedyś koszulkę Newcastle z numerem „9”, ponieważ wiedzieli, że tak bardzo uwielbian Shearera. Mogłem spać w tej koszulce.

– Później gdzieś ją zgubiłem, ale ostatnio pojechałem odwiedzić moją mamę, a ona miała dla mnie prezent w postaci koszulki. Powiedziałem wówczas: „Co jest k***?! Przecież to moja koszulka Newcastle!” Byłem bardzo szczęśliwy, że znów ją zobaczyłem – dodał.

Bułgar strzelił w Premier League znacznie mniej bramek niż jego idol, Alan Shearer. Podczas swojego 8-letniego pobytu w Anglii, zdobył w lidze 94 gole. Udało mu się za to wyrównać rekord byłego zawodnika Newcastle, a także byłego napastnika Manchesteru United, Andy’ego Cole’a, w strzeleniu 5 bramek w jednym meczu Premier League (w listopadzie 2010 roku, w wygranym 7:1 spotkaniu z Blackburn).

– Mogłem w tym meczu strzelić nawet szóstego gola, ale Paul Robinson obronił mój strzał! Byłem pierwszym obcokrajowcem w lidze angielskiej, który strzelił pięć bramek w jednym meczu – wspominał dalej Berbatow.

– Dołączenie do takiego towarzystwa jak Alan Shearer oraz Andy Cole, było dla mnie czymś niewiarygodnym. Zawsze powtarzam, że gdy pochodzi się z małego kraju, to takie wyczyny są jeszcze bardziej wyjątkowe i taka jest prawda. To było dla mnie wspaniałe osiągnięcie – dodał.

Dyskusja