youtube.com/Soccer Tv

Manchester United pokonał Watford na Vicarage Road 2:1, zdobywając kolejne trzy punkty do kolekcji. Zwycięstwo “Czerwonym Diabłom” zapewnili Romelu Lukaku i Chris Smalling. Na pomeczowej konferencji prasowej, menedżer ekipy z Old Trafford, Jose Mourinho, podkreślił m.in. rolę Marouane’a Fellianiego, doceniając jego występ i podkreślając zadania, które wpływają na dwójkę środkowych obrońców. Nie zabrakło też żartu, ponieważ Portugalczyk ostatnio zachwyca dziennikarzy dobrym humorem. 

Konferencja prasowa

Jak oceniasz występ swojego zespołu po dzisiejszej wygranej?

– Jestem bardzo szczęśliwy, ze względu na zdobycie trzech punktów, ze względu na ducha walki. To, co pokazywało owego ducha, to sytuacja, gdy Lukaku wykonał wślizg po 50-metrowym powrocie, aby pomóc drużynie. Czuję się jednak nieco sfrustrowany, bo nie przełożyliśmy dobrej dyspozycji z pierwszej połowy na kolejną. Myślę, że jeżeli zagralibyśmy drugą część gry w taki sposób jak końcówkę pierwszej, osiągnęlibyśmy zupełnie inny rezultat, bez nerwowych ostatnich dziesięciu minut. Niestety, od początku drugich 45 minut, obniżyliśmy loty, nie graliśmy już z tą samą intensywnością, przestaliśmy być agresywni z piłką oraz bez niej. Daliśmy im szansę na odrodzenie, zdobycie bramki i utrudniliśmy sobie spotkanie.

Jaka jest twoja opinia na temat dzisiejszej pracy sędziów?

– Jedyne co mogę powiedzieć, to że Mike Dean spisał się bardzo dobrze, podobnie jak jego asystenci. Paul Tierney [sędzia techniczny w tym spotkaniu – wyj. red.] przy linii bocznej także zachowywał się bardzo dobrze. Dla Paula to była łatwa praca, ponieważ Javi [Gracia] i ja nie sprawialiśmy mu żadnych problemów. Wykonali dobrą robotę, nawet debatując nad tym czy Matić zasłużył na żółtą kartkę czy nie – nie wiem. Akcja odbywała się zbyt daleko ode mnie.

Skąd wzięła się tak duża radość po golu strzelonym z rzutu rożnego?

– Stąd, że trenowaliśmy rzuty rożne w ciągu tygodnia. To najlepszy widok dla trenera, gdy coś trenujesz, a potem możesz to zobaczyć w trakcie meczu. Tak dzieje się od trzech ostatnich spotkań, nawet w tym przegranym z Tottenhamem, widziałem aspekty, nad którymi pracujemy. Trzymanie pozycji, ruchliwość, to bardzo specyficzne rzeczy, które wypracowujesz, wypracowujesz, wypracowujesz, a później przez wiele, wiele tygodni nie dostrzegasz tego na boisku. Moja reakcja to po prostu radość wynikająca z miłości do trenowania.

Ashley Young rozegrał dobry mecz, chociaż nie grał regularnie tak jak Luke Shaw. Co to oznacza teraz dla Luke’a?

Luke Shaw zagra w środę [w meczu Ligi Mistrzów z Young Boys – przyp. red.]. Nie możemy funkcjonować z jednym lewym obrońcą. Poza tym Ashley Young nie jest tylko lewym obrońcą, ale również prawym. Na obu pozycjach spisuje się dobrze. Obaj są innymi zawodnikami. Myślę, że rozumieją że jeden jest młodym zawodnikiem a drugi doświadczonym. Dobrze dla nas, że posiadamy te dwie opcje plus Darmiana. Darmian zawsze jest dla mnie alternatywą, jest gotowy na wszystko.

David de Gea zaliczył fantastyczną interwencję w ostatnich minutach, prawda?

– Tak, jedna interwencja, ale fantastyczna. Wiemy, że trudno jest czasami nie dotknąć nawet piłki, być tylko widzem w trakcie meczu, a w pewnym momencie musisz stanąć na wysokości zadania, obronić strzał – tego właśnie dziś dokonał w ostatnich minutach.

Marouane Fellaini rozegrał kolejne dobre zawody. Miał swój udział przy strzelonych obu bramkach, ale czy nie bałeś się, że popełni on jakiś błąd w defensywie, który zaważy na wyniku meczu?

– No wiesz, popełniliśmy sporo błędów w defensywie przeciwko Brighton i Tottenhamowi. Przeciwko Brighton nie zasługiwaliśmy na zwycięstwo, ale z Tottenhamem już tak. Straciliśmy sześć bramek przez błędy w obronie. Później wybraliśmy się na dwa, trudne mecze wyjazdowe, na trudne stadiony (Burnley, Watford). Poczułem wtedy, że moi środkowi obrońcy potrzebują pewnej stabilizacji, potrzebują kogoś, kto ich wesprze i będzie stanowił pewnego rodzaju pierwszą “ścianę”, piłkarza mocnego fizycznie. Marouane Fellaini daje nam więcej, niż tylko to. Daje nam również jakość i prostotę – gra łatwy futbol, prosty, więc jestem bardzo zadowolony z jego występu.

Jak oceniasz występ Chrisa Smallinga w dzisiejszym meczu? Szczególnie w defensywie.

Chris Smalling zagrał dobrze, naprawdę dobrze. Jedyne czego obecnie w nim nie lubię, to jego nowej fryzury (śmiech na sali). Nie jestem jednak kimś, kto może mieć na to jakiś wpływ. Zagrał jednak dobrze, Victor Lindelof także. Powtórzę się, ale ważny w tych trudnych meczach był dla nich Marouane Fellaini, meczach, w których walka odbywała się dwóch na dwóch. Burnley i Watford grają dwoma silnymi napastnikami, potrafiącymi przetrzymać piłkę, zastawić się, wykonać dobry ruch w uliczkę. Grają dobrze w powietrzu, a do tego są bardzo inteligentni. Dlatego uważam, że ta trójka chłopaków była dla nas istotna przeciwko tym drużynom, nie pozwalając środkowym napastnikom spisać się lepiej.

Dyskusja