Richard Heathcote / Getty Images Europe

Manchester United w niełatwym starciu zdołał pokonać Watford w wyjazdowym spotkaniu 2:1. Tym samym zatrzymał rozpędzone “Szerszenie”, które wygrały pierwsze cztery mecze.

Podopieczni Jose Mourinho może nie wyglądali dziś najlepiej na Vicarage Road, ale byli wyjątkowo efektywni w swoich poczynaniach. Już po upływie 20 minut udało znaleźć im się drogę do siatki rywala, ale Alexis Sanchez w momencie oddania strzału znalazł się na pozycji spalonej.

Chilijczyk był jednym z kluczowych zawodników sobotniego wieczoru. Już kilka minut później znów zaskoczył uderzeniem w polu karnym ładnie się tam wpierw wdzierając, ale jego próbę powstrzymał Ben Foster.

Anglik poległ jednak w 35. minucie w dość absurdalnej sytuacji. Precyzyjne chociaż niebezbłędne dośrodkowanie Ashleya Younga powinien przeciąć któryś z defensorów gospodarzy lub wybić futbolówkę golkiper, ale nie zrobił tego nikt, a piłka lecąc wzdłuż bramki trafiła w końcu do Romelu Lukaku. Belg zdołał uniknąć spalonego wbrew skargom składanym przez zawodników Watfordu i z bliskiej odległości ustrzelił gola.

Nic nie zapowiadało takiej przewagi Manchesteru United, zwłaszcza, że gospodarze prezentowali się naprawdę nieźle. Trzy minuty po stracie pierwszej bramki musieli jednak przełknąć kolejną gorzką pigułkę. Do wysokiej zawiesiny Ashleya Younga wyskoczył Marouane Fellaini, zgrywając piłkę przed bramkę do Chrisa Smallinga. Anglik w stylu podającego kolegi przyjął futbolówkę na klatkę piersiową i uderzeniem z woleja posłał ją pod poprzeczkę.

W drugiej połowie gracze Watfordu powoli podnosili się z kolan, a ich przewaga nad “Czerwonymi Diabłami” rosła. Goście mieli kilka okazji do zamknięcia meczu trzecią bramką, ale to “Szerszenie” konsekwentną grą ustrzelili kontaktowego gola.

Abdoulaye Doucoure uciekł rywalom lewym skrzydłem i wycofał piłkę na 11 metr, gdzie Andre Gray miał hektary wolnego miejsca. Kompletnie zaspała druga linia Manchesteru United i Anglik w łatwej sytuacji zdobył bramkę.

Dziwne zawody rozgrywał dziś Nemanja Matić, który niejednokrotnie dawał się łatwo ogrywać przeciwnikom i tracił piłkę lub źle ją odgrywał do partnerów. Zachowaniem w doliczonym czasie podsumował swój występ głupim faulem. Tak doświadczony zawodnik mający już żółtą kartkę na koncie nie powinien podcinać rywala w takiej sytuacji.

Wykluczenie z boiska Serba rozochociło gospodarzy, którzy w końcówce chcieli doprowadzić do wyrównania. Tak naprawdę tylko postawa Davida de Gei zdołała ich przed tym powstrzymać. Hiszpan w trzeciej minucie doliczonego czasu genialnie wybronił uderzenie głową Christiana Kabasele.

Watford FC – Manchester United 1:2 (0:2)
Bramki: Gray 65′ – Lukaku 35′, Smalling 38′

Watford: Foster, Janmaat, Cathcart, Kabasele, Holebas, Doucoure, Capoue, Hughes, Pereyra, Gray, Deeney.
Rezerwa: Gomes, Mariappa, Femenia, Masina, Chalobah, Sema, Success.

Man Utd: De Gea, Valencia, Lindelof, Smalling, Young, Matic, Fellaini, Pogba, Lingard, Sanchez, Lukaku.
Rezerwa: Grant, Bailly, Darmian, Fred, Mata, McTominay, Martial.

Dyskusja