sportslens.com

Po przerwie reprezentacyjnej wracamy do rozgrywek, które fani Manchesteru United kochają najbardziej! Nowy pomysł UEFA pt. “Liga Narodów” przyniósł widzom futbolu wiele interesujących meczów, ale mimo to, każdy “Czerwony Diabeł” tęsknił za jednym – czas na 5. kolejkę Premier League! Rewelacyjny jak do tej pory Watford zmierzy się z powracającym na ścieżkę zwycięstw Manchesterem United!

W teorii trudny mecz przeciwko Burnley, ekipa Jose Mourinho zakończyła zwycięstwem w bardzo dobrym stylu. Drużyna z Turf Moor powinna być wdzięczna zawodnikom z Old Trafford za to, że byli oni bardzo minimalistyczni w wykorzystywaniu sytuacji podbramkowych. Manchester United kontrolował spotkanie z drużyną Seana Dyche’a od początku do końca, nie dając rywalom nawet iskry nadziei na korzystny rezultat. Premier League stawia jednak przed “Czerwonymi Diabłami” kolejne trudne wyzwanie na obcym stadionie. Podopieczni “the Special One” do Teatru Marzeń wrócą dopiero po dwóch następnych meczach. Poza wyjazdową misją o nazwie Watford, na 20-krotnych mistrzów Anglii w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, na własnym boisku czeka także BSC Young Boys. Przed piłkarzami United stoi prawdziwy kondycyjny test, gdyż końcówka września przyniesie nam mecze co 3-4 dni. Jest to okazja do złapania wiatru w żagle, do podbudowania swojej wiary  i motywacji w walce o najważniejsze piłkarskie tytuły.

Vicarage Road to jednak teren, na którym zawodnicy Manchesteru United będą musieli dać z siebie więcej niż sto procent. Watford jest drużyną, która po czterech kolejkach zgarnęła komplet punktów, pokonując po drodze m.in. Tottenham Hotspur. Podopieczni Javiego Garcii są absolutną rewelacją obecnej kampanii, a wśród kibiców “The Hornets” pojawiło się przekonanie, że mogą być drugim Leicester City i utrzymać taki wysoki poziom do końca rozgrywek. Ważną kwestię poruszył na swojej konferencji Jose Mourinho, przypominając, iż “Szerszenie” trzy spotkania w tym sezonie rozgrywały przed własną publicznością, a przed nimi kolejne. Trzeba przyznać, że atut własnego boiska może mieć wpływ na zespół zajmujący obecnie trzecią pozycję w Premier League. Pomimo sprzyjającego terminarza, wypada okazać im ogromny szacunek. Niesiony pozytywną energią Watford będzie chciał zamknąć usta wszystkim niedowiarkom i pokonać kolejną czołową ekipę Premier League. Kto wie, być może po ewentualnej wygranej pojawi się jakiś śmiałek, który postawi duże pieniądze na to, że na koniec sezonu, to właśnie drużyna z Vicarage Road znajdzie się na szczycie tabeli. Pięć zwycięstw z rzędu “The Hornets” ustanowiłoby ich nowy rekord w historii klubu.

Porównując składy na papierze, Manchester United posiada w tej kwestii druzgocącą przewagę. Nie śmiem nawet porównać Romelu Lukaku z Troyem Deeneyem, Antonio Valencii z Darylem Jaanmatem czy Alexisa Sancheza z Andre Grayem, gdyż dysproporcja w umiejętnościach tych zawodników jest dosyć duża. Manchester United póki co jednak nie udowadnia, że tworzy tak udany kolektyw jak zespół Javiego Garcii. Celem na ten mecz jest pójście za ciosem, wyjście w tej rywalizacji “jak po swoje” i kontynuowanie dobrej formy po meczu z Burnley. Powody do optymizmu przed sobotnim meczem są całkiem spore. Dobry humor odzyskał Jose Mourinho, który ponownie robi pozytywne show na konferencjach prasowych, Lukaku złapał świetną formę strzelecką, a David de Gea najwyraźniej przegonił demony, które nawiedzały go w ostatnim czasie. Choć plama po kiepskim początku tego sezonu nie została do końca zmazana, to kolejnym zwycięstwem “Czerwone Diabły” mają szansę zmniejszyć swój dług wobec kibiców.

Oby powrót Manchesteru United na drogę pozwalającą walczyć o finalny triumf w obecnej kampanii Premier League, był równie szybki, jak powstanie Jose Mourinho po upadku na Wembley.

SYTUACJA KADROWA:

MANCHESTER UNITED:

Na Vicarage Road, “Czerwone Diabły” udadzą się w dosyć okrojonym składzie. Zdając się na fotoreporterów z “Manchester Evening News”, w podróż do hrabstwa Hertfordshire wybrało się 19 zawodników. Wydaje się, że w najbliższym spotkaniu zabraknie najlepszego w tym sezonie piłkarza Manchesteru United, Luke’a Shawa i to z powodu jego nieobecności najbardziej ubolewają fani. Jose Mourinho potwierdził również, że ze względu na treningowy uraz, poza kadrą meczową znajdzie się Ander Herrera. Poza tym, kontuzjowany pozostaje Phil Jones. Nie ujrzymy także rekonwalescentów, Diogo Dalota i Marcosa Rojo, którzy wzięli udział w spotkaniu rezerw. Niezbyt pozytywne wieści dochodzą w sprawie Argentyńczyka, który zakończył swój mecz w 54 minucie i wydaje się, że odniósł kolejną kontuzję. Kibice muszą też pamiętać, że przez nieumiejętne trzymanie nerwów na wodzy, kolejne trzy spotkania ligi angielskiej opuści Marcus Rashford. Takie są efekty bezpośredniego otrzymania czerwonej kartki.

Niepewny występu pozostaje bohater meczu z “The Clarets”, Marouane Fellaini, który podczas zgrupowania reprezentacji nabawił się urazu, ale według “MEN” znalazł się on w hotelu Lowry.

Nie wystąpią: Phil Jones, Ander Herrera, Diogo Dalot, Marcos Rojo, Marcus Rashford
Niepewny występ: Luke Shaw, Marouane Fellaini

WATFORD:

Lista kontuzjowanych graczy Watfordu w porównaniu do “Czerwonych Diabłów” jest niewielka. Okazję zagrania meczu przeciwko swojej byłej ekipie przegapi Tom Cleverley. Swoimi dryblingami i przebojowością nie będzie straszył również Gerard Deulofeu. Obu zawodników z tego meczu wyeliminowała kontuzja i na pewno nie ujrzymy ich podczas sobotniego spotkania.

Nie wystąpią:  Tom Cleverley, Gerard Deulofeu
Niepewni występu:

FAKTY MECZOWE:

– Historia w roli faworyta stawia Manchester United. W ogólnej rywalizacji tych zespołów “Czerwone Diabły” deklasują swojego rywala. Ze wszystkich 30 spotkań, ekipa z Old Trafford pokonywała “The Hornets” dwadzieścia razy, a pięć razy zremisowała.

– Na Vicarage Road, Manchester United spotykał się z Watfordem w 15 meczach, z czego wygrał dziewięć i dwa zremisował.

– Z ostatnich 13 potyczek tych zespołów, Watford nie przegrał tylko raz. Jedyne zwycięstwo “Szerszeni” miało miejsce na własnym stadionie we wrześniu 2016 roku.

– Jose Mourinho pokonywał Watford pięciokrotnie z  sześciu ostatnich pojedynków.

– Jeśli Romelu Lukaku zdobędzie gola w sobotniej rywalizacji, będzie to jego 20 trafienie w 39 meczu dla Manchesteru United, w ramach rozgrywek Premier League. Tylko trzej piłkarze osiągnęli taką liczbę bramek w mniejszej ilości spotkań. Byli to: Ruud van Nistelrooy (26 meczów), Robin van Persie (32) i Dwight Yorke (34).

Alexis Sanchez, w ostatnich pięciu meczach przeciwko Watfordowi, sześciokrotnie brał udział w strzelonych bramkach. Dokonał tego na przestrzeni pięciu spotkań (trzy gole i trzy asysty).

– Ostatni mecz tych drużyn zakończył  się wynikiem 4:2 na korzyść ekipy Jose Mourinho. Dwie bramki w tamtym spotkaniu zdobył Ashley Young, po jednej dołożyli Anthony Martial i Jessie Lingard.

– W ostatnich siedmiu meczach Premier League, Watford tylko raz zachowywał czyste konto.

– Odkąd szkoleniowcem Watfordu został Javi Gracia, jego zespół zdobył 26 punktów na swoim stadionie, co przekłada się na najlepszy wynik w Premier League.

– Manchester United jest drużyną świetnie wykorzystującą przewagę zdobycia pierwszej bramki w meczu. Gdy “Czerwone Diabły” otwierały wynik spotkania, to wygrywały w ostatnich 24 potyczkach.

PRZEWIDYWANY SKŁAD:

Mecz: Watford vs Manchester United
Rozgrywki: 5. kolejka Premier League
Data: 15.09.2018 (sobota), godz. 18:30
Miejsce: Vicarage Road, Watford
Sędzia: Mike Dean
Transmisja: Canal+ Sport 2, Canal+ Sport 4K Ultra HD (na żywo)

 

Dyskusja