Mourinho przed meczem z Wolverhampton: drużyna gra coraz lepiej

manutd.com Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Jose Mourinho pojawił się w piątek w samo południe na konferencji prasowej poprzedzającej nadchodzące, sobotnie spotkanie ligowe przeciwko beniaminkowi Premier League, ekipie Wolverhampton. Portugalczyk mówił m.in. o obecnym stanie kadrowym swojego zespołu, o najbliższym przeciwniku, o koneksjach Jorge Mendesa z “Wilkami” oraz o planie na dalszy rozwój dla Diogo Dalota.

O stanie kadrowym przed sobotnim spotkaniem

– Obecnie mamy małe problemy kadrowe, ale nie dzieje się nic poważnego. W zasadzie mogę powiedzieć, że jedynie Marcos Rojo nie trenuje jeszcze z resztą drużyny i do tego Ander Herrera wciąż nie jest jeszcze gotowy do gry, ale znajduje się już w ostatniej fazie procesu swojego powrotu do zdrowia. Z Philem Jonesem już wszystko w porządku. Marcus Rashford i Nemanja Matić pauzują za kartki. Ci zawodnicy są niedostępni na sobotni mecz. Poza nimi, reszta jest gotowa do gry.

O krótkim okresie na przygotowanie się do sobotniego meczu

– Dwa dni przerwy między meczami, to trudne zadanie. Kiedy ma się trzy dni przerwy jest o wiele łatwiej, ponieważ jeden dzień można poświęcić na omówienie założeń taktycznych. Kiedy więc ma się tylko dwa dni przerwy, to z jednej strony trzeba się w tym czasie zregenerować po poprzednim spotkaniu, a z drugiej przygotować do kolejnego. To jest znacznie, ale to znacznie trudniejsze. Drużyna odnalazła jednak stabilność, a także wzrósł poziom naszej pewności siebie, co jest ważne. Wracamy do rozgrywania spotkań na własnym boisku, po trzech zwycięstwach w wyjazdowych meczach. Myślę, że atmosfera, jaką zastaniemy, będzie dla nas bardzo pozytywna. Wiemy, że czeka nas trudny mecz, ale jesteśmy pewni siebie.

O Wolverhampton

– To bardzo dobra drużyna. Zdominowali swoje rozgrywki w poprzednim sezonie, a wszyscy wiemy, że nie jest łatwo zdominować Championship. Nawet jeżeli ma się najlepszą kadrowo drużynę, to wciąż nie jest łatwo zdominować tę ligę, a oni robili to od samego początku do końca rozgrywek. Tak więc spisali się bardzo, ale to bardzo dobrze. Mają też za sobą mocne i świetnie przepracowane okno transferowe. Ponadto wspaniale zaadaptowali się do gry w Premier League, gdzie zdobywają punkty i dobrze się prezentują. Zaznaczam – nie chodzi tylko o punkty, a o to, że je zdobywają, ale przy tym dobrze grają. To odpowiednio ich pobudza, a ja jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że czeka ich bardzo stabilny sezon w Premier League, daleki od tego, który zazwyczaj spotyka zespoły awansujące z Championship.

O sukcesie menedżera Wolves, Nuno Espirito Santo [który był rezerwowym bramkarzem FC Porto, gdy klub ten prowadził Jose Mourinho – wyj. red.]

– Będąc menedżerem i spoglądając na swoich zawodników, zawsze w drużynie jest kilku piłkarzy, przy których ma się przeczucie, że zostaną w przyszłości menedżerami, ale w jego wypadku wydaje mi się, że nawet o tym nie myślałem. Jednak myślę, że około 75% zawodników drużyny FC Porto, którą swego czasu prowadziłem, są teraz menedżerami. Nuno osiągnął poziom Premier League i jest to tylko jego własna zasługa. Nie przyszedł od razu trenować w Premier League. Zaczął od Championship i swoją fantastyczną pracą zasłużył na to, aby być menedżerem drużyny w angielskiej ekstraklasie. Wyniki przez niego osiągane mówią same za siebie.

O powiązaniach Jorge Mendesa z Wolverhampton [agent Jose Mourinho jest jednocześnie agentem menedżera Wolverhampton, a także wielu piłkarzy, których ten klub sprowadził do siebie – wyj. red.]

– Szczerze mówiąc, nie rozmawiałem z nim [Jorge Mendesem – wyj. red.] od dłuższego czasu. Jednak gdy już rozmawiamy, to nie mówimy ani o mojej pracy ani też o jego. To mój agent i tyle mam do powiedzenia w tym temacie. Jednak uważam, że ta współpraca sprawdza się w Wolverhampton. Nie chodzi tu tylko o portugalskie wpływy, portugalskiego menedżera, portugalski sztab szkoleniowy czy też portugalskich piłkarzy. Chodzi o pozyskiwanie odpowiednich zawodników, a uważam że sprowadzili do klubu dobrych, młodych graczy. Do tego mają w swoim składzie dobrych, doświadczonych i stabilnych w swojej formie zawodników. Pozyskali przed tym sezonem bramkarza reprezentacji Portugalii [Rui Patricio – wyj. red.]. Sprowadzili też Joao Moutinho, który ma z kolei na swoim koncie ponad 100 występów w barwach narodowych [także w Portugalii – wyj. red.]. Z kolei jeżeli chodzi o tych młodych zawodników, to są to młodzi chłopcy z dobrym potencjałem. Widać tutaj pracę wykonaną przez ich sztab szkoleniowy. To naprawdę bardzo, ale to bardzo dobra drużyna.

O poprawie gry drużyny

– Uważam, że jako drużyna obecnie lepiej rozwiązujemy nasze problemy w defensywie [niż w początkowych meczach sezonu – wyj. red.]. Nie chcę mówić niczego takiego, że to wynika z tego, że wtedy grał Eric Bailly czy Phil Jones, a teraz grają Victor Lindelof i Chris Smalling. Po prostu uważam, że drużyna gra teraz bliżej siebie w formacjach, prezentuje się solidniej, lepsze są duch zespołu, współpraca między poszczególnymi zawodnikami, empatia, a także komunikacja między piłkarzami. To wszystko poprawiło się w drużynie, a ostatnie dobre wyniki tylko nas podbudowują. Uważam więc, że poprawiamy się jako drużyna. Nie chcę jednak mówić, że nasza poprawa ma związek z imieniem Chris czy Victor. Drużyna gra ostatnio lepiej, a oni byli oczywiście częścią naszego zespołu, który zagrał dobrze w ostatnich meczach.

O dalszych planach wobec Diogo Dalota

– Chcę, aby Dalot odpowiednio przeszedł proces adaptacji. Chcę żeby grał na całkowitej świeżości, dlatego też nie zagra w jutrzejszym spotkaniu. Wystąpi ponownie we wtorek [w meczu przeciwko Derby County w Carabao Cup – wyj. red.]. Gra dla Manchesteru United jest wystarczająco trudna dla 19-letniego dzieciaka, który przybył do klubu z innego kraju, a w dodatku jest po poważnej kontuzji i operacji. To już wystarczająco trudne. Nie potrzebuje mierzyć się z dodatkowymi trudnościami związanymi z nagromadzeniem meczów. Zagrał 90 minut w Lidze Mistrzów, na trudnym boisku. Teraz się w pełni zregeneruje i zagra ponownie we wtorek. Uważam jednak, że udowodnił tym osobom, które nie znały go zbyt dobrze, że nie jest dla nas tylko piłkarzem do uzupełniania formacji obronnej, a zawodnikiem, który zapewni rywalizację o miejsce w składzie, o miejsce gry na tej pozycji. To bardzo dobry piłkarz.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze