Warren Little / Getty Images Europe

Ashley Young po porażce Manchesteru United z West Hamem udzielił wywiadu klubowej stacji MUTV, w którym przyznał, że wszyscy w klubie są zawiedzeni tym wynikiem i zdaje sobie sprawę z tego, że wraz z kolegami rozczarowali swoją postawą wielu ludzi.

Ocena występu

– Jesteśmy zawiedzeni. Uważam, że straciliśmy pierwszego gola z czystego spalonego. Wiem, że dzisiejsi arbitrzy byli z najwyższej półki, ale kiedy ktoś jest na pozycji spalonej, to jest to spalony. Trzeba się jednak po czymś takim pozbierać i ponownie iść na przód. Mówiłem kolegom w szatni, że kolejna bramka w tym meczu będzie bardzo ważna. Kiedy więc wyszliśmy ponownie na boisko i ją zdobyliśmy, to poczuliśmy, że możemy przejąć inicjatywę. Ja to poczułem, ale straciliśmy kolejnego gola i to cofnęło nas do szeregu. To rozczarowujące. To spotkanie miało wiele rozczarowujących aspektów i pozostawiło za sobą wielu rozczarowywanych ludzi.

O szybko straconej bramce i jej wpływie na drużynę

– Zawsze kiedy szybko traci się bramkę, to ma to wpływ na drużynę. Jednak czułem, w szczególności gdy przenosiliśmy piłkę ze strony na stronę, że na boisku jest miejsce do gry i to wykorzystywaliśmy zarówno w pierwszej połowie, jak i przede wszystkim w drugiej odsłonie gry. Często dochodziliśmy do pola karnego rywali, więc brakowało tylko wpakowania piłki do bramki. Innego dnia w niektórych sytuacjach futbolówka znalazłaby drogę do bramki. Lukaku trafił w słupek, strzał Fellainiego został dobrze obroniony przez ich bramkarza. Jak już powiedziałem – innego dnia, sprawy mogłyby się potoczyć inaczej.

O straconej bramce samobójczej

– Myślę, że jeżeli wychodzilibyśmy na drugą połowę z wynikiem 0:1 i zaczęli ją tak, jak to zrobiliśmy, strzelając bramkę, to spotkanie ułożyłoby się inaczej. Przy drugiej straconej bramce mieliśmy jednak do czynienia z ogromnym rykoszetem, na który nic nie mogliśmy poradzić. Mimo to wyszliśmy na drugą połowę starając się strzelić pierwszą bramkę, a później zdobyć drugiego gola, ale nie było to nam dane.

O szybkiej utracie gola po zdobyciu bramki kontaktowej

– Kiedy strzela się bramkę, która pozwala powrócić do meczu, to ma się przeczucie, że można ruszyć naprzód, a rywalom towarzyszy presja. Byliśmy częściej przy piłce od rozpoczęcia drugiej połowy, dobrze się z nią przemieszczaliśmy, jednak gdy traci się ponownie tak szybko bramkę [po wcześniejszym strzeleniu gola – wyj. red.], to jest to trudne do przyjęcia.

O kolejnym meczu

– Musimy się szybko pozbierać. Kiedy osiąga się takie wyniki, jak ten, chce się rozegrać kolejny mecz tak szybko, jak to tylko możliwe. Za kilka dni gramy kolejne spotkanie, więc musimy szybko doprowadzić się do porządku i pozbyć się już tego uczucia zawodu.

Dyskusja