Luke Shaw: powinniśmy tak grać w każdym meczu

MUTV Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Luke Shaw po wygranej Manchesteru United z Newcastle United 3:2 udzielił wywiadu klubowej stacji MUTV, w którym przyznał m.in. że „Czerwone Diabły” powinny prezentować się w każdym spotkaniu tak, jak zrobiły to w drugiej odsłonie sobotniego pojedynku przeciwko „Srokom”.

Luke, zostało wam 20 minut do końca meczu, wciąż przegrywaliście 0:2 – czy wierzyłeś wtedy, że jesteście jeszcze w stanie odwrócić losy tego spotkania?

– Szczerze mówiąc – tak. W stu procentach. Jak tylko wyszliśmy na plac gry w drugiej połowie. Wiele mocnych słów padło w przerwie meczu, z którymi się całkowicie zgadzam. Potrzebowaliśmy takiej rozmowy przy schodzeniu na przerwę z wynikiem 0:2 na własnym boisku przeciwko Newcastle. To był bardzo zły rezultat. Miałem nadzieję, że coś zmienimy, że na boisko wyjdzie inna drużyna w drugiej połowie. Potem zagraliśmy tak, jak powinniśmy to robić w każdym meczu. Nie widzę powodu, dla którego nie moglibyśmy tego robić. Mówiliśmy już o tym wcześniej w wielu pomeczowych wywiadach, że posiadamy odpowiednią jakość w składzie, ale nie potrafimy tego wykorzystać. Jednak w tym meczu, jak tylko rozpoczęliśmy drugą połową, coś we mnie podpowiadało mi, że wrócimy do gry i wygramy to spotkanie. Nasi fani byli wspaniali, w szczególności w drugiej połowie. Naprawdę zagrzali nas do walki. Cieszę się, że zdobyliśmy 3 punkty.

Fani faktycznie mocno was wspierali w tej drugiej połowie. Co prawda nie mogli być z wami na boisku, ale na ile rzeczywiście miało to dla was znaczenie?

– Ogromne, zwłaszcza biorąc pod uwagę złe rezultaty, jakie zaliczyliśmy w ostatnim czasie, a mimo to fani byli dla nas naprawdę dobrzy. Można by powiedzieć, że obejrzeliście spektakl w tym meczu, ale prawda jest taka, że zawsze powinniśmy wygrywać takie spotkania. Oczywiście podtrzymywaliśmy wszystkich na krawędzi [śmiech]. Jednak jak już mówiłem, to był dla nas dobry dzień. Dobre zwycięstwo, którego tak bardzo potrzebowaliśmy przed przerwą na mecze reprezentacji. Teraz najważniejszym jest, aby zapamiętać tę drugą połowę w naszym wykonaniu i podtrzymać to w naszej grupie. Pamiętać czego dokonaliśmy. Powinniśmy to robić dalej w każdym kolejnym meczu, ale od pierwszej do ostatniej minuty. Musimy podtrzymać ten moment, ten głód gry, tę pasję. Powinniśmy wygrywać więcej spotkań w bardziej komfortowy sposób, ale cieszę się z tego zwycięstwa. Teraz, jak już wspominałem, udajemy się na mecze reprezentacji, gdzie spotkamy się z innymi ludźmi, ale po powrocie do klubu, czekają nas bardzo ważne spotkania. Naprawdę ważne. Jednak wyczekujemy już ich. Póki co należy przyznać, że to był dla nas naprawdę dobry dzień.

Czy sprawiedliwie będzie uznać, że Alexis Sanchez potrzebował tego – zwycięskiej bramki dla drużyny w ostatniej minucie meczu, zdobytej przed Stretford End? To może być dla niego punkt zwrotny w występach dla klubu?

– Zgadzam się. Takie sytuacje mają ogromny wpływ na pewność siebie piłkarzy. Za każdym razem, gdy wychodzi się na boisko, potrzeba mieć to zaufanie do własnych umiejętności i wiarę w siebie. Wszyscy wiemy jak wyjątkowym piłkarzem jest Alexis Sanchez, więc ten występ może być dla niego ogromnym impulsem do nabrania pewności siebie. Zresztą nie tylko dla niego. Także dla Juana Maty, który gdy wszedł na boisko, był naprawdę niewiarygodny. To wyjątkowy piłkarz. Dzień przed meczem wykonywał rzuty wolne i trafiał do bramki. W tym meczu podszedł do rzutu wolnego i trafił. To samo dotyczy Anthony’ego Martiala. Wszyscy wiemy jak niesamowitym jest zawodnikiem. Cudownie jest widzieć go w najlepszej formie. W tym meczu grał bardzo bezpośrednio i pewnie. Dobrze jest widzieć, że jego pewność siebie wraca do normy. To jest z korzyścią dla drużyny. Jak już mówiłem, teraz musimy się skupić na tym, czego dokonaliśmy w tej drugiej połowie. Musimy to podtrzymać, dalej wygrywać nasze spotkania i zobaczymy co będzie dalej.

Wiem, że kwestionowaliśmy ostatnio ducha drużyny, ale po takim meczu trudno to robić.

– Jestem pewny, że w przerwie meczu na świecie znajdowało się dużo ludzi, którzy byli zadowoleni z tego, co widzą i napawali się każdą chwilą. Jednak uważam, że duch naszej drużyny jest naprawdę silny. Mówiłem już, że w przerwie padły mocne słowa, ale naprawdę tego potrzebowaliśmy, bo to dało nam pewnego „kopa”. Wyszliśmy na drugą połowę odmienieni. Graliśmy szybciej, bardziej bezpośrednio, bardziej jak United za starych czasów. Potrzebujemy tego więcej i mam nadzieję, że tak będzie, a póki co wyczekujemy kolejnych spotkań.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze