Laurence Griffiths / Getty Images Europe

Jose Mourinho po sobotnim spotkaniu z Newcastle United udzielił także wywiadu klubowej stacji MUTV. Portugalczyk chwalił swoich piłkarzy za drugą połowę, wspominał o tym, że polowanie – jakie media urządziły sobie przed meczem na jego osobę – wpłynęło negatywnie także na piłkarzy, ale ci na szczęście zachowali godność i z podniesioną głową mogli opuszczać Old Trafford po meczu ze „Srokami”.

Zaliczyliście wspaniały powrót do gry.

– Oczywiście osiągnęliśmy fantastyczny rezultat i taki, którego potrzebowaliśmy. Jednak uważam, że nawet bez zwycięstwa w tym meczu, opuszczałbym stadion dumny z uwagi na to, co moi chłopcy pokazali bądź przynajmniej na to, co starali się zrobić. Od wielu lat powtarzam, że można przegrywać mecze, ale nie można tracić przy tym godności i dumy. W piłce nożnej nie chodzi o menedżera i piłkarzy, a o klub i jego fanów. Kiedy więc gra się dla jakiegoś klubu – niezależnie od tego czy jest to tak gigantyczny klub jak Manchester United czy też najmniejszy, jaki można sobie wyobrazić – trzeba dawać z siebie wszystko. Można wygrać, można przegrać, ale zawsze należy zachować godność. Tymczasem moi zawodnicy, w szczególności w drugiej połowie, kiedy znajdowali się w bardzo trudnej sytuacji, dali z siebie absolutnie wszystko. Oczywiście jestem zadowolony z końcowego wyniku, ale nawet bez tego, byłbym zadowolony ze swoich zawodników.

W drugiej połowie fani bardzo się zaangażowali w dopingowanie drużyny, a także ciebie. Jak ważne to było?

– Uważam, że kibice byli z nami nawet w przerwie meczu. Do przerwy przegrywaliśmy u siebie 0:2 przy całej presji, jaka nam towarzyszyła i która związana była z „polowaniem na człowieka”. To nie były najlepsze okoliczności do gry w piłkę. Można to było dostrzec w szczególności po młodych chłopakach. Może popełniłem złe decyzje wystawiając do gry Marcusa Rashforda i Scotta McTominaya. Nie byli gotowi na taki poziom presji, jaka towarzyszyła temu „polowaniu na człowieka”. Myślę, że ci chłopcy obudzili się rano przed meczem i nawet nie wiedzieli czy będę na tym meczu czy też nie. Myślę, że zastanawiali się rano: „czy będzie tam, czy też go nie będzie”. Takie „polowanie na człowieka” wpływa na ludzi i nie jest to dla nich łatwe. Dla tak dużych chłopców jak ja, to żaden problem, ale dla młodszych ludzi, myślę że to jest kłopot. Pokazała to pierwsza połowa w wykonaniu moich piłkarzy. W przerwie otworzyliśmy przed sobą serca i rozmawialiśmy przez dwie minuty o taktycznych zmianach, jakie zamierzamy wprowadzić, a przez kolejne osiem minut mówiliśmy o innych sprawach, przy których uważałem, że pozwolą moim piłkarzom wyjść na drugą część gry z nieco większą swobodą. Później wyciągnęliśmy wynik na 3:2. To wspaniałe, ale nawet przy wyniku 2:2 uważam, że odczucia miałbym takie same. Chodzi o to, aby zawsze opuszczać ten stadion i udawać się do domu z podniesioną głową, a nie schowaną i z wisielczym humorem. Takie jest właśnie uczucie, kiedy gra się z godnością, co moi zawodnicy uczynili w drugiej połowie.

Czy Alexis Sanchez potrzebował tej zwycięskiej bramki w ostatniej minucie, zdobytej przed Stretford End?

–  Myślę, że tak. Nie gra wyjątkowo dobrze. Próbuje naprawdę mocno, ale jego gra nie idzie w odpowiednim kierunku. Kiedy strzela się zwycięską bramkę, gdy drużyna przeżywa trudne momenty – co nie jest oczywiście łatwe dla kogokolwiek – a przy tym wcześniej wchodzi się na boisko przy niekorzystnym wyniku, to uważam, że jest to świetne uczucie dla tego chłopaka.

Czy jest coś co możecie zmienić? Chodzi o kurs tej kampanii, która rozpoczęła się dla was tak dramatycznie.

– Mamy swoje problemy, ale nie jestem typem, który będzie je ukrywał. Nie jestem też osobą, która oskarża czy też ma w tym jakiś ukryty cel. Nie jestem na pewno tym, który będzie ukrywał, że mamy pewne problemy. Możemy jednak grać lepiej i jestem pewny, że będziemy grać lepiej.

Mourinho zapytany jeszcze o swoją przyszłość, miał odpowiedzieć:

– W największych klubach są okresy obfite w mięso, ale są też takie, w których jest dużo kości. Zarząd dał mi kontrakt do lipca 2020 roku. Nie miałem w rękach pistoletu i nie mierzyłem w ich głowy. Dali mi ten kontrakt, ponieważ chcieli to zrobić.

Dyskusja