Getty Images

Październikowa przerwa na mecze reprezentacyjne, to czas na odpoczynek od klubowych zmagań, a dla brytyjskiej prasy na przyjrzenie się innym tematom, jak chociażby kwestiom kontraktów i tym samym dalszej przyszłości poszczególnych piłkarzy Manchesteru United.

Najwięcej zastanowienia wzbudza ucichnięcie tematu nowych umów Davida de Gei i Anthony’ego Martiala, przy których media sugerowały już kilka tygodni temu, że wspomniana dwójka lada moment parafuje przedłużenie obecnych kontraktów z klubem z Old Trafford.

Kontrakt Davida de Gei obowiązuje do czerwca 2019 roku, ale posiada opcję automatycznego przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Zdaniem „The Telegraph” przedstawiciele Manchesteru United spotykali się w ostatnim czasie z agentem piłkarza, Jorge Mendesem, w celu przedyskutowania jego dalszej przyszłości w klubie, ale nie doszło do żadnego porozumienia. Rozmowy miały utknąć w martwym punkcie.

Zdaniem „Daily Mail” klub z Old Trafford zaoferował hiszpańskiemu golkiperowi solidną podwyżkę, która pozwoliłaby mu zarabiać na poziomie 275 tys. funtów tygodniowo. Jednak De Gea ma mieć wątpliwości co do wiązania się dalej z wicemistrzem Anglii z uwagi na to, co dzieje się ostatnio w klubie zarówno na boisku, jak i poza nim. Poza tym Hiszpan chciałby walczyć o najwyższe cele, a ponoć nie jest pewny czy Manchester United będzie mu w stanie to zapewnić.

Zdaniem ESPN władze „Czerwonych Diabłów” mają jednak pozostawać spokojni w kwestii nowej umowy dla Davida de Gei, pomimo tego, że porozumienia w tej sprawie nie udało się osiągnąć przez ostatnie 2 miesiące.

„Daily Mail” podaje także, że Anthony Martial wstrzymał się z podpisaniem nowej umowy. Francuz miał być w ostatnich tygodniach skory do jej przedłużenia z klubem z Old Trafford, ale miał wychodzić przy tym z założenia, że Jose Mourinho niebawem zakończy swoją przygodę z Manchester United. Póki co do tego nie doszło, tak samo jak do podpisania nowego kontraktu przez 22-latka. Obecna umowa zawodnika obowiązuje do końca sezonu, ale posiada opcję wydłużenia jej o kolejny.

Ander Herrera, Luke Shaw, Juan Mata i Ashley Young to z kolei zawodnicy, którzy latem przyszłego roku pożegnają się z klubem z Old Trafford, jeżeli nie podpiszą nowych umów, bo te obecne, zbliżające się do końca obowiązywania, nie posiadają opcji wydłużenia.

Zdaniem ESPN cała wspomniana czwórka jest skora do parafowania nowych umów, a agenci zawodników uczestniczyli już w serii spotkań na ten temat, które miały się odbyć w ubiegłym tygodniu w biurze Manchesteru United w Londynie. Nie oznacza to jednak, że tak faktycznie się stanie.

ESPN podaje, że Ashley Young, z uwagi na swój wiek i tym samym zbliżanie się wielkimi krokami do końca zawodowej kariery, jest także otwarty na wyprowadzkę zagranicę, jeżeli jego rola w Manchesterze United miałaby zostać w najbliższej przyszłości zmarginalizowana. W grę ma wchodzić MLS, gdzie gra już kilku byłych „Czerwonych Diabłów” (Wayne Rooney, Zlatan Ibrahimović, Bastian Schweinsteiger).

W przypadku Andera Herrery, Hiszpan najchętniej pozostałby w klubie, ale zdaniem „Daily Mail” warunki, jakie oferuje mu Manchester United, są dalekie od oczekiwań piłkarza. 29-latek ma też ponoć opcję na styczniowy powrót do Athletic Bilbao.

Sprzeczne doniesienia docierają z kolei ws. Luke’a Shawa. Jedne źródła sugerują, że Anglik jest otwarty na rozmowy kontraktowe, zaś inne (m.in. „Daily Mail”) twierdzą, że 23-latek nie ma takiego zamiaru, dopóki w klubie pozostaje Jose Mourinho, któremu rzekomo piłkarz nie wybaczył mocnej krytyki, jaką Portugalczyk kierował w jego stronę przez ostatnie dwa lata.

Latem przyszłego roku kontrakty kończą się także Antonio Valencii, Philowi Jonesowi, Chrisowi Smallingowi, Matteo Darmianowi, Jamesowi Wilsonowi i Andreasowi Pereirze. Jednak we wszystkich tych przypadkach klub z Old Trafford posiada opcję do wydłużenia tych umów o kolejne 12 miesięcy.

Antonio Valencia, który w ostatnim czasie nie jest w najlepszych relacjach z Jose Mourinho, zdaniem „Daily Mail” ma rozważyć w styczniu swoją przyszłość na Old Trafford. Matteo Darmian był już bliski opuszczenia wicemistrza Anglii latem, ale ostatecznie nikt nie chciał wyłożyć za Włocha wymaganej kwoty. W pozostałych przypadkach prawdopodobnie dojdzie do automatycznego wydłużenia umowy, ponieważ nawet jeżeli klub z Old Trafford nie będzie widział przyszłości dla któregoś z wymienionych zawodników, to raczej na pewno nie będzie chciał takiego piłkarza oddawać za darmo.

Niepewny swojej przyszłości pozostaje także Eric Bailly, który stara się wrócić do łask Jose Mourinho po tym, jak popadł z Portugalczykiem w konflikt pod koniec ubiegłego sezonu. Póki co Iworyjczykowi wychodzi to nie najlepiej, biorąc pod uwagę, że w meczu z Newcastle United został zmieniony już w 19 minucie. Kontrakt 24-latka obowiązuje do czerwca 2020 roku i posiada opcję przedłużenia o kolejny rok.

Dyskusja