Getty Images

Selekcjoner reprezentacji Francji, Didier Deschamps, zapytany przed meczem towarzyskim kadry „Trójkolorowych” z Islandią o opinię na temat relacji pomiędzy swoim podopiecznym, Paulem Pogbą, a Jose Mourinho, stwierdził że media przejaskrawiają sprawę rzekomych napięć, jakie mają istnieć w Manchesterze United pomiędzy 25-letnim zawodnikiem a menedżerem „Czerwonych Diabłów”.

– Uważam, że ta cała sprawa jest przesadzona. Być może nie oglądaliście ostatniego meczu Manchesteru United, ponieważ ja widziałem w nim świetnie grającego Paula Pogbę. Myślę, że Jose Mourinho zobaczył to samo, co ja – mówił Deschamps.

– Pewne rzeczy miały miejsce wcześniej, ale uważam, że tak jak to często jest w zwyczaju, zrobiło się wiele szumu z prawdopodobnie błahego powodu. To prawda, że istnieją pewne fakty, na podstawie których niektórzy mogą dojść do pewnych konkluzji.

– Jednak kiedy widzę, jak Paul zachowuje się pomimo swojej sytuacji klubowej, to niektórzy w takiej sytuacji mogliby powiedzieć, że robi wszystko, co może od strony mentalnej, a jeżeli chodzi o jego indywidualne występy na boisku, to stara się pomóc swojej drużynie. Nie mam żadnego problemu z Paulem. Nie chcę też się w nic mieszać i ingerować w relację pomiędzy piłkarzem a jego menedżerem – dodał Francuz.

Tymczasem niektóre brytyjskie media donoszą, że to właśnie francuski pomocnik dał w przerwie meczu z Newcastle United sygnał do ataku swoim kolegom. Pogba miał ponoć skonsultować z Jose Mourinho taktykę na drugą połowę i sam zasugerował, aby cofnąć go głębiej do pomocy i wprowadzić na boisko Marouane’a Fellainiego.

Dyskusja