paddypower.com

Były piłkarz Manchesteru United, Paul Ince, po spotkaniu „Czerwonych Diabłów” z Newcastle United nawoływał Jose Mourinho, aby ten przestał być „dinozaurem” wśród menedżerów, ewoluował w swojej myśli taktycznej i zaczął ustawiać swoją drużynę bardziej ofensywnie – jak to miało miejsce w drugiej połowie meczu ze „Srokami”.

– To, co Mourinho musi zrozumieć, to fakt, że piłka nożna ewoluowała. Nie jest już taka sama, kiedy był jeszcze w Interze Mediolan i grał w Lidze Mistrzów, parkując autobus i ustawiając drużynie defensywnie. Filozofia gry, a także drużyny, które do tej pory prowadził, kompletnie różniły się od tego, z czym kojarzony jest Manchester United – mówił Ince.

– Manchester United jest stworzony na tradycji gry ofensywnej. Fani chcą doświadczać rozrywki podczas meczów swojej drużyny. Chciałbym, żeby Mourinho został na swoim stanowisku, ale musi zacząć zmieniać swoje metody, których używał przez te wszystkie lata i musi zrozumieć, że piłka nożna poszła do przodu. Niech przestanie być dinozaurem i zacznie atakować rywali, jak to robiliśmy od lat – dodał.

Ince odniósł się także do niedawnej sprzeczki Jose Mourinho z Paulem Pogbą. Były zawodnik Manchesteru United przyznał, że w obecnych czasach profil piłkarza znacząco się zmienił w porównaniu do okresu, kiedy sam grał w piłkę.

– Dziś piłkarze są inni. Nie jesteśmy już w erze, w której Alex Ferguson wchodził do szatni w przerwie meczu i masakrował mnie, Roya Keane’a czy też Marka Hughesa, a zawodnicy odpowiadali na to, co miał do powiedzenia. Teraz piłkarze są trochę bardziej delikatni i częściej potrzebują położenia ręki na ramieniu – mówił dalej Ince.

– Kiedy jednak grasz dla Manchesteru United, to grasz dla największego klubu na świecie. Musisz prezentować się dobrze każdego tygodnia. Być na możliwie najlepszym, równym poziomie każdego tygodnia. Trenować dobrze każdego dnia. A do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wielka presja. Nie uważam, aby niektórzy obecni zawodnicy Manchesteru United potrafili sobie poradzić z grą dla tego klubu i to jest moim zdaniem głównym problem – dodał.

Były napastnik Newcastle, a obecnie ekspert piłkarski, Alan Shearer, także uważa, że piłkarze Manchesteru United powinni podzielić się odpowiedzialnością za zawstydzający start sezony w wykonaniu wicemistrzów Anglii.

– Cały klub w ostatnim czasie prezentował się zawstydzająco. Uważam, że wszyscy powinni podzielić się winą za obecną sytuację drużyny. Pod kątem defensywnym ten zespół stracił w minionym sezonie tylko jedną bramkę więcej od Manchesteru City. W tej kampanii wszystko jednak się popsuło, ponieważ zawodnicy nieustannie słyszą od swojego menedżera, że nie prezentują się wystarczająco dobrze – mówił Shearer.

– Poza tym zarząd klubu nie okazał latem wsparcia Mourinho, a uważam że to oczywiste, że potrzebowali środkowego obrońcy. Pomimo tego menedżer nie otrzymał jednak wsparcia, jakiego potrzebował. Poza tym piłkarze także powinni wziąć na siebie część winy, ponieważ potrafią włożyć więcej wysiłku w mecze drużyny, co też pokazali w drugiej połowie spotkania przeciwko Newcastle.

– Nie widzieliśmy tego w ich wykonaniu w przegranym meczu z West Hamem czy też w bezbramkowym pojedynku z Valencią w Lidze Mistrzów w środku tygodnia. Jak się jednak okazuje, potrafią to robić – dodał Anglik.

Dyskusja