Mourinho przed meczem z Juventusem: chcę zostać w Man Utd na dłużej

manutd.com Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Jose Mourinho w poniedziałkowe popołudnie pojawił się na konferencji prasowej poprzedzającej wtorkowy mecz z Juventusem w Lidze Mistrzów. Oprócz odniesienia do mistrzów Włoch Portugalczyk mówił m.in. o absencji Alexisa Sancheza, plotkach dotyczących powrotu do Realu Madryt i chęci pozostania na dłużej na Old Trafford, czy też o Cristiano Ronaldo i Anthonym Martialu.

O nieobecności Alexisa Sancheza na poniedziałkowym treningu

– Piłkarze, których mogliście zobaczyć na treningu są dostępni do gry. Nie mam nic do ukrycia. Alexis Sanchez jest wykluczony z występu w nadchodzącym meczu.

O swoim kontrakcie z Man Utd i plotkach nt. powrotu do Realu Madryt

– Jestem tutaj szczęśliwy. Będę zadowolony widząc, że wypełniam swój kontrakt z klubem do ostatniego dnia jego obowiązywania i chciałbym tutaj zostać jeszcze po tym okresie. Myślę jedynie o Manchesterze United.

O Cristiano Ronaldo

– Myślę, że Ronaldo gra na takim poziomie, że nie potrzebuje czytać takich pytań i odpowiedzi na nie. Jest jednym z najlepszych piłkarzy wszech czasów i nikt nie może stwierdzić niczego innego. Jest jednym z najlepszych zawodników w historii – to takie proste.

O ostatniej formie Man Utd

– Formę United pokazały dwa ostatnie występy tej drużyny. W tych dwóch meczach pokazaliśmy w jaki sposób chcemy i w jaki sposób możemy grać. Dlatego też spróbujemy to zrobić jeszcze raz.

O powodzie absencji Antonio Valencii w ostatnich meczach

– Powodem absencji Antonio Valencii było to, że nie trenował przez 10 dni z powodu problemu, którego nie nazwałbym kontuzją, ale problem ten polegał na tym, że miał bardzo skomplikowaną operację jamy ustnej. Był 10 dni bez treningów i potrzebował po tym trochę czasu, aby powrócić do odpowiedniego poziomu przygotowania do gry.

O gotowości swoich piłkarzy na wyzwanie, jakim jest mecz z Juventusem

– Po meczu z Chelsea kierowały nami mieszane uczucia, ponieważ z jednej strony wszyscy byliśmy zadowoleni z powodu występu drużyny jako kolektywu, ale z drugiej strony nikt nie był zadowolony z końcowego rezultatu. Powiedziałem moim piłkarzom, aby z tych odczuć wyciągnęli to, co najlepsze dla nich i z jednej strony, żeby zatrzymali to zadowolenie, dumę i pewność siebie z powodu sposobu, w jaki się zaprezentowali, ale z drugiej strony, żeby użyli tego gniewu, jeżeli można to nazwać w taki sposób, spowodowanego wynikiem, aby zmotywować się na grę w wielkim piłkarskim spotkaniu. Wszystko więc z nami w porządku.

Jose Mourinho zapytany o Pogbę i jego przeszłość związaną z Juventusem, odpowiedział:

– Nie podoba mi się ta konferencja prasowa. Nie chcę mówić o Pogbie, nie chcę rozmawiać o indywidualnościach, nie chcę też rozmawiać z hiszpańskimi dziennikarzami, ponieważ ich interesuje jedynie Real Madryt i Cristiano Ronaldo. Będziemy grać przeciwko jednemu z największych klubów piłkarskich na świecie, przeciwko jednemu z największych kandydatów do zwycięstwa w tych rozgrywkach – to mnie motywuje, po to tutaj przyszedłem, a wydaje mi się, że ta konferencja prasowa zmierza w innym kierunku. Jeżeli więc ma ona zmierzać w innym kierunku, to ja także udam się w inną stronę.

– [śmiech na sali] Nie, mówię poważnie. Chcę podziękować Sarriemu za jego szczerość. Chcę także podziękować Chelsea za jej szczerość. Nie jestem jednak zadowolony z tego, że chcą wyciągać dalsze konsekwencje wobec tego chłopca [odniesienie do Marco Ianniego, członka sztabu szkoleniowego Maurizio Sarriego, który prowokował Jose Mourinho po bramce na 2:2 w meczu ligowym z minionej soboty – wyj. red.]. Nie wydaje mi się, że zasłużył po tym meczu na więcej niż otrzymał. Przeprosił mnie, a ja przyjąłem jego przeprosiny. Uważam, że zasługuje na drugą szansę, nie myślę wcale, że zasługuje na to, aby zostać zwolnionym. Nie uważam, że zasłużył na więcej niż fakt, że jego klub ostro zareagował na to zachowanie i przeszedł przez tę sytuację zdając sobie sprawę, że postąpił niewłaściwie. Mam więc nadzieję, że pozwolą temu dzieciakowi dalej pracować. Mam też nadzieję, że wszyscy zrobią w tej sytuacji to, co ja zrobiłem i nie będą przeszkadzać w karierze tego młodego człowieka, który pewnie jest świetnym gościem oraz trenerem z potencjałem. Po prostu nie byłem zadowolony z tej sytuacji. Koniec historii. W ciągu minuty przeprosił mnie, ale naprawdę chciałbym, aby ten chłopak nie przechodził już przez nic więcej niż przeszedł. Pozwólmy mu pracować – każdy popełnia błędy, ja ich popełniłem mnóstwo. Mam nadzieję, że ten chłopak będzie mógł kontynuować swoją pracę.

O Anthonym Martialu

– Uważam, że Anthony Martial jest jak cała nasza drużyna. Jeżeli zespół gra dobrze, to także Martial gra dobrze. Łatwiej jest jednostkom grać lepiej, gdy drużyna spisuje się dobrze i na odwrót. Anthony był zaangażowany ostatnio w dwa mecze, w których nasz zespół strzelił łącznie pięć bramek. Drużyna zagrała w tych meczach naprawdę dobrze, tak samo jak on.

O Juventusie

– Kiedy powiedziałeś oprócz Ronaldo [nawiązanie do włoskiego dziennikarza, który poprosił o wskazanie zdaniem Portugalczyka mocnych punktów Juventusu oprócz Cristiano Ronaldo – wyj. red.], zabrzmiało to jakby nie było już tam tego za wiele. Cóż, mają w składzie Bonucciego, mają Cancelo, mają też Emre Cana, a także kilka innych ważnych nowych nabytków.

– Juventus ma wiele do zaoferowania. Mają też za sobą dodatkowy rok doświadczenia z tym samym trenerem. Od ostatnich mniej więcej pięciu lat są prawdziwymi kandydatami do zwycięstwa w tych rozgrywkach. Zagrali ostatnio w dwóch finałach, co chwilę wygrywają Scudetto i do tego mają teraz w składzie naprawdę wyjątkowego piłkarza w postaci Ronaldo, który robi prawdziwą różnicę na boisku. Jeśli o mnie chodzi, Juventus to więcej niż jedynie rywal w walce o zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Piłkarze „Czerwonych Diabłów” w poniedziałek przeprowadzili także częściowo otwarty dla mediów trening.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze