manutd.com

David de Gea udzielił wywiadu dla oficjalnej strony internetowej Manchesteru United przed niedzielnym pojedynkiem ligowym na Old Trafford przeciwko Evertonowi. Hiszpan przyznał w nim m.in. że wraz z kolegami musi zrobić wszystko, aby wyjść z tego spotkania zwycięsko. Golkiper “Czerwonych Diabłów” przy tej okazji chwalił także Chrisa Smallinga, Victora Lindelofa, Marcusa Rashforda i Wayne’a Rooneya.

Po pierwsze jak oceniasz wasz występ przeciwko Juventusowi w środku tygodnia?

– Muszę być szczerym i przyznać, że prawdopodobnie nie był to nasz najlepszy występ, ale postawiliśmy się topowej drużynie, która jest bardzo dobrze zorganizowana i przygotowana. Okazało się, że spisali się dobrze tego wieczoru i ciężko na to pracowali. Uważam, że w drugiej połowie mieliśmy szansę na wyrównanie, ale na koniec trzeba przyznać, że tej nocy Juventus był po prostu od nas lepszy. To już jednak za nami i teraz musimy skupić się na meczu z Evertonem. To kluczowe spotkanie i prawdziwa szansa dla nas, aby zdobyć trzy punkty.

Jednym z pozytywów meczu z Juventusem był występ Chrisa Smallinga, który w niedzielę prawdopodobnie rozegra swój mecz nr 300 dla tego klubu. Sam tego niedawno dokonałeś – jak wielkie jest to osiągnięcie?

– Myślę, że wiele jest zapisanych takich meczów w różnych książkach, ale gdy bierze się pod uwagę fakt, że dotyczy to tak wielkiego klubu jak Manchester United, to jest to faktycznie fantastyczne osiągnięcie. Chris Smalling spisuje się naprawdę dobrze i sprawił, że jest w stanie rywalizować na najwyższym poziomie w tych meczach. Jako przykład można tutaj podać, że zarówno on, jak i Victor Lindelof byli świetni w ostatnim spotkaniu. Mam nadzieję, że Chris będzie jeszcze świętował wiele spotkań rozegranych dla tego klubu. To samo Victor, ponieważ dobrze ze sobą współpracowali w miniony wtorek.

Mówiłeś już, że każdy z was spogląda teraz na mecz z Evertonem i każdy zawodnik chce dobrze się zaprezentować, wygrywając to spotkanie. Jednak aby tego dokonać musicie powtórzyć to, co robiliście ostatnio w drugich połowach, tylko przekładając to na występ w całym meczu.

– Zgadza się. Muszę powiedzieć, że jesteśmy naprawdę skupieni i zaangażowani. Panuje prawdziwe zaangażowanie wśród piłkarzy. Wiemy jak wielki czeka nas mecz z Evertonem. Musimy postarać się przejąć kontrolę nad tym spotkaniem od pierwszej minuty, od pierwszego gwizdka sędziego oznaczającego rozpoczęcie meczu. To ważne, że zaczynamy dobrze radzić sobie jako drużyna, jesteśmy zwarci w szykach obronnych, staramy się być przy piłce i utrzymywać się w jej posiadaniu. Wiemy, że mamy odpowiednią jakość w formacji ofensywnej i że nasi napastnicy zrobią za nas robotę. Jeżeli będziemy w stanie obsłużyć ich podaniami, to również będziemy w stanie zranić przeciwnika. To właśnie musimy robić za pomocą naszych napastników. Zdobycie w tym spotkaniu trzech punktów jest bardzo, ale to bardzo ważne. Jesteśmy bardzo skupieni i zaangażowani w to, aby je zdobyć.

Everton radzi sobie ostatnio dobrze. Wygrał trzy mecze z rzędu i do tego ma kilku piłkarzy, którzy wystrzelili z formą. Jednym z nich jest Michael Keane, twój były klubowy kolega z United. Cieszysz się z jego dobrej dyspozycji po trudnym pierwszym sezonie w Evertonie?

– Jak już wspomniałeś, Everton to dobry zespół. Pozyskali kilku dobrych piłkarzy i tym samym wzmocnili swój skład podczas letniego okna transferowego. Mają dobrą kadrę wykwalifikowanych piłkarzy. Cieszę się, że Michael Keane radzi sobie dobrze i cieszę się, że jest postrzegany teraz jako pierwszy wybór do wyjściowej jedenastki ich drużyny. Oczywiście sprawy nie toczyły się po jego myśli, kiedy do nich dołączył, ale cieszę się, że teraz radzi już sobie dobrze, ponieważ to dobry piłkarz, co pokazał już, gdy był tutaj z nami.

Kolejnym wielkim powiązaniem między Manchesterem United i Evertonem jest Wayne Rooney, który strzela teraz bramki dla DC United i prowadzi ich w górę tabeli MLS. Musisz być zachwycony widząc go wyglądającego na tak szczęśliwego i grającego tak dobrze?

– Tak. Oczywiście Wayne Rooney jest legendą naszego klubu. Świetnie jest widzieć, że wciąż tak dobrze sobie radzi na boisku. Jestem przekonany, że będzie strzelał bramki dopóki nie zdecyduje się przejść na piłkarską emeryturę. Nie mówią tu tylko o zwykłych trafieniach, ale także o fantastycznych golach. Zawsze potrafił strzelać klasowe bramki. Dobrze jest go widzieć w takiej formie. Widać, że cieszy się swoją grą i mam nadzieję, że będzie radził sobie dobrze tak długo, jak tylko będzie w stanie.

Na koniec, Marcus Rashford w przyszłą środę będzie obchodził swoje 21. urodziny, więc zapewne szykujecie mu coś z tej okazji. Pamiętasz swoje własne 21. urodziny?

Marcus Rashford jest wspaniałym piłkarzem, a do tego wciąż jest bardzo, ale to bardzo młody. Ma wciąż tylko 21 lat, a mimo to, gdy pomyśli się o liczbie meczów, jakie już rozegrał dla Manchesteru United, to jest to naprawdę spora liczba występów. To ogromny talent z bardzo obiecującą przyszłością. Nie pamiętam za bardzo, w jaki sposób świętowałem swoje własne 21. urodziny. Myślę, że to była skromna celebracja, z kilkoma ludźmi z klubu.

Dyskusja